Let’s travel together.

„Tata włożył jej do ust plastikową torbę” – Pakistańska dziewczyna, która chciała żyć po swojemu

0

Shafilea Ahmed urodziła się w Bradford, w hrabstwie West Yorkshire, w pakistańskiej rodzinie. W przyszłości, nastolatka uczęszczała do szkoły wyższej, gdzie kształciła się na prawniczkę. W 2003 roku, dziewczyna miała wyruszyć wraz z rodzicami do Pakistanu. Nie chciała tego więc w akcie desperacji wypiła wybielacz i z ciężkimi obrażeniami dróg oddechowych trafiła do szpitala.

Zmuszona do ślubu

To co zostało uznane za próbę samobójczą nie trafiło do świadomości ojca, który stanowczo temu zaprzeczał. Mężczyzna twierdził, że Shafilea wypiła chemiczny roztwór, w czasie przerwy dostawy prądu. Według niego dziewczyna w całkowitej ciemności, pomyliła butelki- wybielacz miał być owocowym sokiem. Doniesienia medialne w tamtym czasie sugerowały, iż nastolatka została przez rodziców zmuszona do ślubu, który miał odbyć się właśnie w Pakistanie. Mąż miał zostać jej przypisany kiedy obydwoje byli jeszcze dziećmi. Oczywiście rodzice odparli atak tabloidów, zaprzeczając by podjęto jakiekolwiek próby wywarcia nacisku na córkę. Według nich była ona  wolnym człowiekiem i sama decydowała o swoim życiu.

Zaginięcie i podejrzenie zabójstwa

Nastolatka przez długi czas przebywała w szpitalu. W końcu nadszedł moment, kiedy we względnie dobrym stanie wypisano ją do domu. Mogła normalnie funkcjonować w społeczeństwie, jednak w kwestii przyjmowania pokarmów, nadal wymagała opieki najbliższych. Shafilea wróciła na studia, gdzie otrzymała bardzo duże wsparcie od przyjaciół i grona pedagogicznego. To właśnie jej nauczyciele w dniu 11 września 2003 roku, zaniepokojeni kilkudniową nieobecnością studentki na zajęciach, zgłosili na policji jej zaginięcie. Zaraz po tym fakcie, przeprowadzono ogólnokrajową kampanię pt.„Możliwe zabójstwo honorowe.” Kampania miała na celu, zachęcić do współpracy wszystkich obywateli, którzy mogliby posiadać jakiekolwiek informację o losach 17-latki.  Wzięła w niej udział także znana aktorka Shobna Gulati:

Rozpoczęły się ogólnokrajowe poszukiwania zaginionej Shafileai , ale kiedy wyszło na jaw, że Shafilea nie zjawiła się na umówionych wizytach u lekarza, potwierdziły się nasze obawy, że została ona zamordowana – prawdopodobnie było to zabójstwo honorowe. Dziewczyna odrzuciła pisanego jej pakistańskiego kandydata. Jej rodzina twierdzi, że to nieprawda, że córka miała prawo wyboru i mogła decydować o swoim życiu. Ja w to nie wierzę.

Szczątki w rzecze

Niedługo po tym wydarzeniu, śledczy w rodzinnym domu nastolatki zamontowali podsłuch. Rozmowy rodziców z młodszym rodzeństwem zaginionej, tylko zwiększyły obawy o jej bezpieczeństwo:

Tylko nie mówcie nic w szkole! To nasza tajemnica! Zapamiętajcie, to nie może wyjść na jaw.

Ponad rok później, w lutym 2004 roku, w rzece Kent (110 kilometrów od domu rodzinnego zaginionej), odnaleziono fragmenty ludzkich szczątków. W pierwszym etapie identyfikacji, na podstawie biżuterii w postaci bransoletki i pierścionka z niebieskim topazem, to rodzice rozpoznali Shafileae. Ostatecznie, szczątki zidentyfikowano dzięki badaniom DNA. Z powodu rozległej dekompozycji ciała, przyczyna śmierci nie została ustalona. Udało się jednak określić czas zgonu, co potwierdziło, że dziewczyna zmarła zaraz po tym jak zgłoszono jej zaginięcie. Stwierdzono również, że ciało Shafileai zostało rozczłonkowane, co potwierdziły cięcia na kościach udowych i ramiennych.

Pragnęła normalnego życia

Rodzice nastolatki, wraz z pięcioma innymi członkami rodziny zostali natychmiastowo aresztowani, jednak po krótkim czasie, zwolniono ich z więzienia, bez postawienia żadnych zarzutów. Mimo tego śledztwo w sprawie śmierci 17-latki toczyło się nadal. W domu rodzinnym zmarłej zabezpieczono kilka napisanych przez z nią listów, które odzwierciedlały jej sytuację emocjonalną. Dziewczyna z rozpaczą opisywała swoje beznadziejne życie, rodzinę która ją ignorowała i swoje ucieczki z domu. Sąsiedzi wkrótce zaczęli zeznawać:

Ona uciekała już dwa razy. Rodzina znajdowała ją u przyjaciół. Słyszeliśmy jak często kłócili się o jej zorganizowane – przymuszone małżeństwo. „Shafi” była przez wszystkich lubiana, pragnęła wolności i normalnego życia. Nie zgadzała się z przekonaniami rodziców. Po prostu… chciała żyć po swojemu.

Kluczowe zeznania siostry

Śledztwo w tej sprawie trwało 3 lata, a mimo podejrzeń skierowanych na członków rodziny ofiary, nie udało się nikogo wytypować. Nie było dowodów, wiarygodnych zeznań – tylko domysły. Przełom nastąpił dopiero w 2010 roku, kiedy młodsza siostra Shafilei zdecydowała się zeznawać. To właśnie ona była świadkiem morderstwa:

Tata włożył jej do ust plastikową torbę, drugą założył jej na głowę. On ją udusił. Zrobił to  z obawy, że jej odmowa małżeństwa przyniesie wstyd rodzinie. Mama była wtedy w kuchni. Szykowała prześcieradła i koce. Następnie podała to wszystko tacie. Ojciec zawinął moją siostrę w to co przygotowała mama, a następnie w czarne worki na śmieci. Całość obkleił taśmą klejącą.Włożył Shafileae do samochodu i odjechał –  te zeznania potwierdził kolejny świadek morderstwa czyli brat.

W dniu 7 września 2011 roku ogłoszono wyrok. Rodzice Shafileai zostali oskarżeni o jej morderstwo. Proces rozpoczął się w maju 2012 roku. Skazano ich na karę dożywotniego więzienia z możliwością odwołania od wyroku po upływie 25 lat. 

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.