Let’s travel together.

Przesuwał rękę po ciele chłopca, a jego błagania jeszcze bardziej go nakręcały

0

04.05.2008 r. Był pięknym, niedzielnym dniem z bezchmurnym niebem i słońcem. 9- letni Jakub Šimánek z Czeskiego miasteczka Havlíčkův Brod postanowił go wykorzystać. Narzucając na plecy letnią kurtkę pocałował mamę w policzek i pobiegł na osiedlowy plac zabaw. Podczas gdy chłopiec wraz z innymi dziećmi, huśtał się na huśtawkach, zjeżdżał ze zjeżdżalni i chodził „bez trzymanki” po drabinkach, nieopodal czaił się 43- letni Słowak, Antonín Novák.

 

Pokaźna kolekcja gier

Siedzący na ławce mężczyzna, nie zwracał niczyjej uwagi. Można było pomyśleć, że robi zdjęcia kaczkom pływającym w pobliskim stawie, ale on tylko udawał. W rzeczywistości jego uwagę zwrócił radosny śmiech wydobywający się z ust uroczego blondynka. To  był moment, w którym Antonín poczuł, że musi zaspokoić narastające od kilku dni pragnienie, którego nie dało się w żaden sposób pohamować.

Jakub był nieufny w stosunku do obcych, ponieważ niejednokrotnie słyszał od rodziców, że niewolno rozmawiać z nieznajomymi, a tym bardziej nigdzie z nimi chodzić, jednak propozycja Antonína była nie do odrzucenia:

Witaj chłopcze. Słuchaj, mam w domu wiele różnych gier komputerowych, ale już nie mam nikogo kto mógłby w nie grać, więc może chciałbyś je zabrać? Możesz zobaczyć moją kolekcję i od razu wypróbować. Co Ty na to? 

Mama, stawiając naukę na pierwszym miejscu, zabraniała chłopcu grać w gry.  Jakub nie chciał być gorszy od kolegów, którzy każdego dnia w szkole, rozmawiali tylko o graniu, dlatego też po krótkim zastanowieniu, przyjął propozycje nieznajomego.

Obejrzyjmy bajkę

Słowacki robotnik zaprowadził nieświadomego zagrożenia chłopca do hotelowego pokoju, który zajmował, gdzie po dyskretnym zamknięciu drzwi na klucz, mógł wreszcie zrealizować to na co od dawna czekał. Antonín wyjął z szafy kilka gier, a następnie odłączył komputer z gniazda, udając z wielkim smutkiem, że musiał się popsuć:

Często zdarza mu się awaria. Jest już stary. Nie ma wyjścia chłopcze – gry są twoje, ale musisz wypróbować je w domu. Ja w ramach rewanżu mogę zaproponować ci bajkę. Mam kilka na kasetach wideo. 

Jakub wybrał swoją ulubioną – Mrazika. Podczas gdy chłopiec patrzył w ekran, Antonín, zaczął głaskać jego twarz, powoli tracąc kontrolę. Mężczyzna cierpiący na dewiacje seksualne, po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego uciekł ze Słowacji i przeniósł się do Czech, gdzie bez odpowiedniego leczenia i nadzoru lekarzy, odchylenia zaczęły się pogłębiać.

Tak robią dorośli

Antonín przesunął swoją rękę po ciele chłopca, docierając do jego sfer intymnych. Przerażony Jakub protestował, ale mężczyzna był nie wzruszony. Błagania chłopca jeszcze bardziej go nakręcały.

Zacząłem go masować i prosiłem by mówił, że mnie kocha. Nie podobało mu się to co robię, ale ze łzami w oczach spełniał moje prośby. Kiedy rozebrał się do naga, zacząłem kręcić film i nie mogłem już dłużej wytrzymać. Obróciłem go więc na brzuch, w pośpiechu ściągnąłem spodnie i wytłumaczyłem, że tak robią wszyscy dorośli – Opowiadał później podczas procesu.

Dręczyciel nie zważał na krzyk i płacz, nie obchodziło go jak bardzo boli. Z satysfakcją dokumentował na filmie jak bestialsko i bez litości gwałci niewinnego chłopca. Kiedy było już po wszystkim, otarł mu łzy i obiecał, że zaprowadzi do rodziców.

Zabił bo się bał

Słowak, przed Jakubem wykorzystał 10 innych chłopców, ale żadnego z nich nie skrzywdził w inny sposób. W tym przypadku, także planował zostawić Jakuba na skraju lasu i uciec, ale ogarnął go strach, że dziecko spełni swoje groźby i powie o wszystkim rodzicom. W pewnym momencie złapał chłopca od tyłu za szyję i uniósł w powietrze. Bezbronny dziewięciolatek wierzgał nogami, próbował złapać swojego oprawcę za ubranie, chciał obronić się ze wszystkich sił, jednak nie miał szans. Po chwili jego bezwładne ciało zostało rzucone na ziemię, a następnie zaciągnięte do lasu i przykryte gałęziami.

Wszyscy płakali

Po zabójstwie, Novák wrócił do swojej kwatery, spakował rzeczy i około godziny 20:00 wsiadł w pociąg i pojechał do Mladej Boleslavi. W tym czasie rodzice Jakuba zgłosili jego zaginięcie na policję, a daremne, trwające miesiąc poszukiwania nie przyniosły efektów. Dopiero na początku czerwca, zeznania świadków naprowadziły śledczych na trop Antonína. 7 czerwca mężczyzna został aresztowany, po czym wyznał, że jest odpowiedzialny za morderstwo i doprowadził policjantów do miejsca, w którym ukrył ciało.

Podczas procesu, który rozpoczął się pół roku później, odtworzono taśmę, którą nakręcił oskarżony, a na sali zapanował emocjonalny chaos. Płakali niemal wszyscy; sędzia, oskarżyciele, obrona ( która nawet nie starała się oskarżonego bronić) i ojciec zamordowanego chłopca. Matka Jakuba nie doczekała procesu. Na wieść o śmierci ukochanego dziecka, popełniła samobójstwo.

Antonín Novák został skazany na dożywocie. Nigdy nie próbował odwołać się od wyroku.

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

 

 

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.