Let’s travel together.

Mama zostawiła ją samą na pięć minut- Porwanie „Małej Brytanii”

0

Brittany Locklear miała zaledwie pięć lat, kiedy została porwana z przystanku autobusowego, na którym jak co dzień czekała na szkolny autobus. Następnego dnia znaleziono jej ciało, a morderca mimo upływu lat nadal pozostaje nieznany.

Mała Brytania

5- letnia Brittany Locklear była członkinią plemienia Lumbee, które skupiało się głównie w hrabstwach Robeson, Hoke i Cumberland w Północnej Karolinie. Rdzenna Amerykanka była zakochana w historii Pocahontas i chciała być taka jak ona. Śmiało można powiedzieć, że prócz miłości angielskiego żołnierza, na którą na pewno miałaby szansę w przyszłości, nic jej do swojej idolki nie brakowało. Też była piękna, pełna życia, odważna i miała osobowość z niezależną pasją. Brittany nie tylko chciała być jak Pocahontas. Pięciolatka marzyła o zawodzie pilota:

„Zobaczysz mamo! Będę pilotować samolotem i latać po niebie”– Mawiała rozmarzona.

Koledzy z przedszkola i wychowawcy wołali na nią „Mała Brytania”, a to za sprawą jej wzrostu. Dziewczynka była bardzo drobna i niska i bardziej przypominała trzylatkę niż pięciolatkę. Była także typem dziecka, które nie rozumiało strachu. Beztroska i ciągle uśmiechnięta, nie wiedziała, że istnieje jakieś niebezpieczeństwo. Nie mogła zdawać sobie sprawy z tego, że po świecie chodzą źli ludzie, którzy krzywdzą tak małe dziewczynki jak ona…

W oczekiwaniu na autobus

7 stycznia 1998 r. Brittany obudziła się po godzinie 6:00 rano, po czym wraz z mamą stanęła przed szafą i wybrała strój na ten dzień: zielono-biała koszulka, zielony dżinsowy kombinezon, zielono-różowe tenisówki z wizerunkiem Pocahontas, białe skarpetki i zielona opaska do włosów. Po zjedzonym śniadaniu zestaw dopełniła czerwonym płaszczem i fioletowym plecakiem.

Tego pamiętnego poranka, w pierwszą środę nowego roku, było jeszcze ciemno, kiedy pięciolatka czekała na szkolny autobus, który zatrzymywał się na końcu podjazdu, tuż przed jej domem. Dziewczynce jak zwykle towarzyszyła mama, ale w pewnym momencie poczuła ona silny ból brzucha i pobiegła do domu- do toalety, pozostawiając Brittany samą. Nie było jej pięć minut i tyle wystarczyło by dziewczynka zniknęła.

Porwanie

Świadkiem porwania do którego doszło tuż po godzinie 7:00 był sąsiad rodziny Locklear. Dobrze widział moment, w którym niezidentyfikowany biały mężczyzna w brązowym pick-upie zatrzymał się na przystanku, chwycił Brittany i wepchnął ją do pojazdu, po czym odjechał.

Connie początkowo myślała, że jej córka wsiadła do autobusu więc pośpieszyła do przedszkola by to sprawdzić. Kiedy okazało się, że dziewczynka do placówki nie dotarła, przerażona matka powiadomiła policję i dowiedziała się, że chwilę wcześniej jeden z jej sąsiadów zgłosił porwanie dziecka, które rozegrało się na jego oczach. To wydarzenie postawiło na nogi całą społeczność. O 8:30 tego ranka wszyscy zastępcy w hrabstwie Hoke brali udział w poszukiwaniach dziecka, a pierwsze godziny były zabarwione nadzieją…

Ubrania

Niestety wraz z upływem czasu sprawy przybierały coraz to dramatyczniejszy obrót. Kilka godzin po porwaniu, fioletowy plecak Brittany został znaleziony na polnej drodze, oddalonej o dwie mile od miejsca, z którego zniknęła. Nieopodal leżał zielony kombinezon dziewczynki i jej trampki. Wyglądało to tak, jakby ktoś wyrzucił odzież z jadącego auta.

Wciśnięta do rury

Podczas gdy desperackie poszukiwania pięciolatki trwały drugi dzień, śledczy starali się zebrać wszystkie możliwe wskazówki, które pomogłyby im dotrzeć do porywacza. Dysponowano już jego opisem, a także opisem auta. Zastanawiający był też fakt, że Brittany nie wydawała się mu opierać. Czyżby go znała?

Pod koniec tego dnia samo porwanie zostało przyćmione przez coś znacznie gorszego. 8 stycznia 1998 r. W godzinach popołudniowych, nagie ciało Brittany zostało znalezione w przydrożnym rowie melioracyjnym, trzy mile od jej domu. Dziewczynka została dosłownie wepchnięta do rury kanalizacyjnej i pozostawiona tam, w podnoszącej się wodzie.

„Wciąż od czasu do czasu widzę jak jej stopy wychodzą z rury. To było okropne… Kiedy ją wyciągnęli, leżała twarzą do ziemi i była naga. Widziałem krew na jej udach”– wspominał jeden ze świadków

Autopsja wykazała, że Brittany została wykorzystana sek*ualnie, a następnie utopiona.

Strażak

W toku śledztwa policja przesłuchała zarejestrowanych przestępców sek*ualnych, co uczyniono w promieniu 50 mil. Zbadano także setki tropów dostarczonych przez społeczeństwo- społeczeństwo, które sparaliżował blady strach. Rodzice drżeli o swoje pociechy i chodzili za nimi krok w krok, a kierowca szkolnego autobusu musiał na jakiś czas zawiesić działalność.

W kolejnych latach śledztwo nie przynosiło żadnych nowych tropów. Przełom w sprawie zabójstwa Brittany Locklear nastąpił dopiero w 2002 roku kiedy to aresztowano mężczyznę imieniem Keith Londeree. Pracownik straży pożarnej napadł na bank, a w trakcie śledztwa, w jego szafce w pracy, odnaleziono zdjęcia Brittany. Mężczyzna tłumaczył, że po prostu interesował się sprawą i gromadził materiały na jej temat. Badania DNA jednoznacznie oczyściły go z podejrzeń. Keith Londeree zmarł w 2018 r. W wieku 59 lat.

Nadal na wolności

Kolejny przełom w sprawie nastąpił 23 stycznia 2015 r. Kiedy biuro szeryfa hrabstwa Hoke ogłosiło, że ma wystarczającą ilość dowodów DNA, aby stworzyć profil genetyczny osoby, która zabiła Brittany. Niestety mimo, iż minęło tyle lat, nadal nie znaleziono dopasowania.

Wyznaczono także nagrodę w wysokości 20 0000 dolarów za informacje, które pomogą doprowadzić do skazania osoby odpowiedzialnej za zabójstwo dziewczynki.

Autor, Dorota Ortakci

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.