Let’s travel together.

Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar

0 1 594

Czym jest życie, gdy masz 20 lat? Nie wiadomo, którą drogą iść i jak decyzje podjęte w przeszłości i teraźniejszości wpłyną na Twoją przyszłość. Hossanna była młodą kobietą, z rocznym dzieckiem. Bez pracy, z dyplomem ukończenia szkoły średniej, z bardzo ograniczonym wykształceniem w zakresie modelingu, które nabyła gdy miała 16 lat. Koniec jej historii zaczął się, gdy przeniosła się do odległego i niebezpiecznego miejsca dla młodych i niewinnych kobiet: Los Angeles. Wraz z nią i dzieckiem przeprowadził się jej maż Pete, który chciał spróbować szczęścia w znalezieniu pracy jako perkusista. Jednak po przeprowadzce do LA sprawy nie układały się dobrze i ich związek zaczął cierpieć. Hossanna po kilku kłótniach chciała opuścić męża i wrócić do rodzinnych stron- Betlejem. Ale potrzebowała pieniędzy na kupienie rzeczy, których potrzebowała, takich jak ubrania i kosmetyki. Chciała zdobyć pracę i w tym celu codziennie czytała ogłoszenia i niestety natknęła się na jedno z nich, opublikowane przez mężczyznę o imieniu Paul. Hossanna zostawiła mu swój numer telefonu, a ogłoszeniodawca oddzwonił. Mogłoby się to wydawać podejrzane dla dojrzałej osoby, ale nie dla kogoś tak ufnego jak ona. Paul wyjaśnił jej, że ma agencję obsługującą słynne aktorki i modelki. Kiedy się spotkali po raz pierwszy, pokazał jej komputer ze zdjęciami wszystkich słynnych modelek, udowadniając tym samym swoją wiarygodność. Obiecał łatwowiernej dziewczynie wielką karierę i zdjęcie na okładce magazynu, ale prosił o zachowanie dyskrecji. Hossanna nie chciała, żeby mąż dowiedział się, że czeka ją wielki kontrakt, więc zachowanie tajemnicy nie stanowiło problemu. Rąbek tajemnicy uchyliła swojej mamie, która miała z nią bardzo dobre relacje i codzienny kontakt telefoniczny.

„Mamo sprawię Ci wielką niespodziankę. Zobaczysz, kiedyś twoja córka będzie na okładce magazynu”-powiedziała 

Nadszedł wielki dzień- dzień sesji zdjęciowej, 27 luty 1992 rok. Tylko Hossanna wiedziała o szczegółach spotkania. Sesja miała mieć miejsce w lesie.  Nad ranem ta młoda, naiwna kobieta zostawiła swojego synka u opiekunki i udała się do salonu piękności. O sesji zdjęciowej opowiedziała swojej koleżance- fryzjerce. Ta ostrzegła ją przed potencjalnym niebezpieczeństwem, jednak najwyraźniej tragedia była przeznaczeniem Hossanny. Zaślepiona wizją pięknych zdjęć, na łonie leśnej natury udała się do Lasu Państwowego Los Angeles, a za nią podążał Paul. Mężczyzna zaparkował tuż obok jej auta. Kiedy podekscytowana dziewczyna wyszła z samochodu, nawet nie zdążyła się przywitać. Paul rzucił się na nią, skrępował jej nadgarstki kajdankami i wsadził do swojej furgonetki. Wywiózł dziewczynę w bardzo dobrze znane mu miejsce, w głębi lasu. Często chadzał tą drogą- hobbistycznie na spacery, ale tym razem była z nim piękna, młoda kobieta, której życie w jednej chwili zmieniło się w koszmar. Biedna dziewczyna w środku lasu ze swoim napastnikiem nie miała możliwości obrony. To tak jakby czerwony kapturek walczył z wilkiem. Niestety to nie była bajka tylko rzeczywistość. Paul siłą rozerwał na niej ubranie, a następnie bieliznę, brutalnie pobił, łamiąc zęby i gwałcił podczas gdy ona błagała o litość, tłumacząc, że ma małe dziecko, które potrzebuje matki. Jak zły musi być człowiek, który nie ma ani grama litości? Który brutalnie gwałci kobietę mówiącą przez krew, wypływającą z jej ust, o swoim dziecku? Po tych okropnych torturach, diabeł w ludzkim wcieleniu postanowił zakończyć życie Hossanny…Wciąż żywą i cierpiącą, złapał za włosy i zawlókł po ziemi do pobliskiego strumienia. Ostatkiem sił walczyła o każdy oddech, jednak jego dłonie były silniejsze. 

 Po wszystkim, zostawił pozbawione życia ciało w lesie i pojechał po swoją 14-letnią dziewczynę Cindy. Zabrał ją na parking przed lasem, gdzie podpalił auto Hossanny. Paul, którego prawdziwe nazwisko to David Radamaker od 1990 roku prowadził firmę -chat room. Od zawsze jego pragnieniem były młode dziewczęta, a założenie tej firmy, umożliwiło mu z nimi kontakt. Wymyślił na to dość prosty sposób: Blokował konta nastolatek, a jedynym sposobem odblokowania chat room’u , był kontakt telefoniczny do administratora- czyli do niego. W ten sposób poznał wiele nieletnich dziewcząt z którymi uprawiał seks, aż w końcu natrafił na Cindy z którą się związał. 

W międzyczasie mama Hossanny nie mogła zrozumieć, co się dzieje. Córka nigdy nie przeoczyłaby urodzin swojego brata. Kiedy nie zadzwoniła, kobieta wiedziała, że stało się coś złego. Pete opowiedział teściowej, że żona wyszła z domu 27 lutego i już nie wróciła. Zgodnie z prawem LA zaginięcie można zgłosić dopiero po upływie 48 godzin. Przez ten czas Pete jeździł po okolicy szukając swojej żony. Był pewny, że porzuciła jego i dziecko. Podczas tych poszukiwań miał wypadek samochodowy i trafił do szpitala z którego oficjalnie zgłosił zaginięcie. We wtorek, 2 marca 1992 roku, szeryf który przejeżdżał drogą mijającą wejście do lasu, odnalazł spalony samochód. Informację o znalezisku opublikowano w telewizji. Cindy zidentyfikowała pojazd, który podpalił jej chłopak. Przekazała tą cenną informację policji. Jednak Cindy była jedną z kilkuset osób, które dzwoniły w tej sprawie. Uznano, że to kolejny wymysł i nie zwrócono uwagi na to doniesienie. Dzień po odnalezieniu auta, policja sprowadziła do lasu psy tropiące. Jednak zamiast udać się w głąb lasu, przeszukiwano jego obrzeża. Rok 1992 był bardzo ciężki dla matki Hossanny. Fakt, że nie odnaleziono ciała dziewczyny, dał jej nadzieję, że córka żyje. Kobieta uczestniczyła w wielu programach telewizyjnych, prosząc społeczeństwo, aby pomogło jej odnaleźć córkę. Wymyśliła nawet teorie tego co mogło się wydarzyć:

  1. Hossanna straciła pamięć i nie wie kim jest.
  2. Obcokrajowiec porwał ją do swojego kraju, by uczynić ją jego żoną.

Za każdym razem gdy dzwonił telefon, matka miała nadzieję że usłyszy głos córki. Telefon zadzwonił…Rok później, ale nie była to Hossanna, ale policjant przekazujący bardzo złe wieści. To co dla matki było niemożliwe, stało się możliwym. Szczątki Hossanny zostały odnalezione w lesie przez psa jednego ze spacerowiczów. Badania tego co zostało z tej pięknej kobiety, trwały długie miesiące. W końcu we wrześniu 1993 roku, matka mogła pochować swoją córkę. Pożegnała swoją małą dziewczynkę, dla której zawsze chciała być wzorem do naśladowania. Z tą chwilą część matki zniknęła na zawsze. Jednak kobieta musiała być silna, dla syna i dla sprawiedliwości. Kto popełnił tę zbrodnię? Co stało się z Hossanną w ostatnich chwilach jej życia? Rozpoczęło się dążenie do zamknięcia tej sprawy.

 W międzyczasie prawdziwy morderca z dumą opowiedział swojej nowej, kilkunastoletniej dziewczynie, że historia morderstwa Hossanny, którą opisują w programach telewizyjnych, jest daleka od rzeczywistości. To dało dziewczynie wiele do myślenia, tym bardziej, że podczas kłótni mężczyzna groził jej, że zabije ją tak samo, jak zabił Hossannę. Posunął się za daleko. Do tego dziewczynka odkryła, że utrzymuje on kontakty seksualne z inną nastolatką. Powiedziała wszystko swojej mamie, a kobieta zgłosiła sprawę na policję. David został skazany na 6 lat więzienia pod zarzutem rozprowadzania narkotyków i kontaktów seksualnych z nieletnimi. Podczas pobytu w więzieniu rozmawiał ze swoimi współwięźniami o szczegółach, morderstwa Hossanny. Został zwolniony w 2004 roku.

Rok później detektyw prowadzący tą sprawę przeszedł na emeryturę. Nie oznaczało to, że śledztwo zostało zamknięte. Nowy detektyw, Tom Kerfoot, podjął się tej sprawy. Świeże spojrzenie na informacje i szczegółowa analiza pomogła mu  w wytypowaniu podejrzanego-  Davida Radamakera. Tom wyciągnął rękę do dwóch kluczowych świadków i poprosił o pomoc w wytoczeniu sprawy przeciwko niemu. Cindy, była dziewczyna, która widziała podpalenie samochodu i która zeznawała na początku śledztwa, mimo wcześniejszego zignorowania przez władze, nadal była chętna do współpracy z policją. David został zatrzymany i oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia, z dwoma dodatkowymi oskarżeniami o porwanie i gwałt. Matka Hossanny została poinformowana o identyfikacji mordercy jej córki. Uczestniczyła do samego końca w dwumiesięcznym procesie, podczas którego opisywano tortury, których doświadczyła przed śmiercią jej córka. Oskarżony nie wyraził ani krzty empatii, współczucia czy żalu za popełnione czyny. Z szerokim uśmiechem na twarzy opowiadał o tym jak wspaniały seks przeżył z „tą niesamowicie, piękną blondynką”. Ten zwyrodnialec został skazany tylko na dożywotnie więzienie, bez możliwości zwolnienia warunkowego. 

„Była mokra. I nie tylko na twarzy od krwi która płynęła z jej ust. Była mokra tam na dole, a ja doskonale to czułem. Podobało jej się”- zeznawał

„Bóg w swej ogromnej mądrości dał mi pięknego anioła w postaci uroczej dziewczynki- 13 listopada 1971 roku. Przez dwadzieścia lat cieszyłam się darem nieba i doświadczyłam błogosławieństwa ze strony dziecka, które stało się najbardziej szczerym, niewinnym i ładnym stworzeniem. Była moją najlepszą przyjaciółką, moją inspiracją i dała mi siłę, by stawić czoła codziennym wyzwaniom imigranta- aby osiągnąć amerykański sen. Dziś nie ma cię tutaj, moja droga córeczko w fizycznej formie, ale jesteś ze mną każdego dnia w moim życiu. Jesteś życiem, którego dotykam, każdym moim snem, powietrzem którym oddycham i cudem w naturze z którą mam styczność. Zawsze będę Cię kochać moja dziewczynko”

 

 

 

Komentarze
Loading...