Let’s travel together.

Jeśli ja nie mogę jej mieć, nie będzie jej miał nikt inny

0 1 155

La Porte (Indiana) to mała społeczność położona około 70 mil na południowy wschód od Chicago, będąca typowym miasteczkiem ze sklepami obfitującymi w przeróżne pamiątki, uliczkami zdobionymi pięknymi drzewami i mnóstwem kawiarni i barów. Mimo swojego uroku, to miasteczko jest przede wszystkim znane ze strasznej zbrodni, do której doszło w 1993 roku.

Rayna Rison urodziła się 6 maja 1976 roku. Wiosną 1993 roku była studentką drugiego roku. Siedemnastolatka osiągała bardzo dobre wyniki w nauce, grała na trzech instrumentach w szkolnym chórze, a prócz tego znajdowała czas na pracę. Dziewczyna od zawsze marzyła o zawodzie weterynarza, dlatego też zatrudniła się w klinice dla zwierząt, a do jej obowiązków należało czyszczenie boksów i spacerowanie z hospitalizowanymi zwierzakami. W piątek, 26 marca 1993 roku, Rayna pracowała od 16:00 do 18:00. Po pracy umówiła się ze swoim byłym chłopakiem na rozmowę. Mimo burzliwego rozstania, para zamierzała do siebie wrócić. Matt, który studiował razem z Rayna’ą, przyjechał po nią do kliniki, jednak dziewczyny nigdzie nie było. Zdenerwowany obszedł cały parking, ale nie zlokalizował jej samochodu. W pierwszej chwili pomyślał, że dziewczyna się rozmyśliła i wystawiła go na przysłowiowy wiatr. Postanowił udać się do jej domu. Drzwi otworzył ojciec nastolatki. Mężczyzna był bardo zdziwiony kiedy u progu zobaczył Matt’a. Był przekonany, że jego córka jest z nim na randce. Kiedy minęła godzina 22:30, rodzice dziewczyny udali się na posterunek policji by zgłosić jej zaginięcie. Policjant nie przyjął zgłoszenia informując, że należy przeczekać 24 godziny. Zdesperowana rodzina postanowiła szukać Rayna’y na własną rękę. Zaczęli od obdzwaniania wszystkich jej przyjaciół, a następnie z pomocą sąsiadów przeszukiwali wszystkie miejsca w których bywali nastolatkowie. Bez skutku. Po upływie 24 godzin do poszukiwań dołączyła policją. Sprawę rozgłoszono medialnie i zaraz zaczęli zgłaszać się świadkowie. Kilku z nich widziało dziewczynę przed kliniką w której pracowała. Według nich Rayna rozmawiała z dwoma mężczyznami siedzącymi w samochodzie typu sedan. Według zeznań wyglądało na to, że kłóciła się z jednym z nich. Wszyscy, którzy widzieli tą sytuację zakładali, że to zwykła sprzeczka pary kochanków. Mimo tego pierwszym i głównym podejrzanym był Matt. Po wielokrotnych przesłuchaniach, chłopak został zwolniony z zarzutów.

W niedługim czasie samochód zaginionej znaleziono dziewięć kilometrów od miejsca, w którym pracowała. Kluczyki wciąż tkwiły w stacyjce, na tylnym siedzeniu leżała torebka należąca do Rayna’y, a pod fotelem pasażera znaleziono męski pierścionek. Matt ponownie został wezwany na przesłuchanie. Wszyscy podejrzewali, że pierścionek należał do niego, ale on doskonale znał ten model. Taki sam pierścień nosił wcześniejszy chłopak Rayna’y, Jason Tibbs. Ich relacja rozpoczęła się w siódmej klasie i trwała sześć miesięcy. Po rozstaniu dziewczyna związała się z Matt’em. Śledczy momentalnie dotarli do właściciela pierścionka. Przyznał, że jest to jego własność. Na pytanie co robił on w samochodzie zaginionej dziewczyny, odpowiedział że za jej prośbą naprawiał jej samochód, a pierścionek podczas pracy musiał mu się zsunąć z palca, a po czasie po protsu o nim zapomniał. Detektywi zapytali chłopaka co robił w momencie zaginięcia Rayana’y. Odparł, że bawił się ze znajomymi w grę „polowanie na lisy’. Czyli coś jak zabawa w chowanego ale w samochodach. Przyjaciele Jasona odparli, że rzeczywiście zorganizowali grę, ale żaden z nich go nie widział.

26 kwietnia 1993 roku, pewien mężczyzna wybrał się na połów ryb wraz ze swoją nastoletnią córką. Dziewczyna szybko się znudziła i postanowiła zwiedzić okolice stawu. Wtedy zobaczyła coś w wodzie i zawołała ojca. Na powierzchni tafli jeziora unosiło się ciało. Identyfikacja potwierdziła, że jest to zaginiona siedemnastolatka. Przyczyną śmierci było uduszenie, a policja rozpoczęła śledztwo w sprawie morderstwa, które trwało wiele długich lat. W marcu 2008 roku ze śledczymi skontaktował się Ricky Hammons, który miał 14 lat w czasie morderstwa Rayny. Zeznał, że był świadkiem jak Jason Tibbs i inny mężczyzna, Eric Freeman próbują ukryć samochód. Kiedy Jason i Eric otworzyli bagażnik, Ricky zobaczył w środku ciało przykryte kocem z odsłoniętą twarzą. Nie zdawał sobie sprawy, że to Rayna, dopóki nie zobaczył jej w wiadomościach. Powiedział, że nie zeznawał w tamtym czasie ponieważ zażywał narkotyki i obawiał się kłopotów. Policja przesłuchała Erica i zaoferowała mu immunitet w zamian za jego zeznania. Powiedział, że wraz z Jasonem udał się do kliniki dla zwierząt, ponieważ ten chciał namówić Rayanę by do niego wróciła. Dziewczyna odmówiła i wdali się w kłótnię. Jason uderzył dziewczynę tak mocno, że upadła na ziemię. Potem zaczął ją dusić. Kiedy przestała się ruszać powiedział: ” Jeśli ja nie mogę jej mieć, nie będzie jej miał nikt inny”. 38 letni wówczas Jason został aresztowany w 2013 roku. Otrzymał wyrok 40 lat pozbawienia wolności. 

 


 

.

 

Komentarze
Loading...