Let’s travel together.

Jej ciało odnaleziono 31 lat temu w lodowatych wodach kanału w Edynburgu

0 2 425

Piękna, ciemnowłosa, 20-letnia Ann Ballantine była osobą bezrobotną, ale wykorzystywała swój wolny czas, aby wesprzeć lokalną społeczność, pomagając upośledzonym dzieciom i prowadząc wolontariat w organizacji charytatywnej dla młodzieży z ubogich rodzin. Była serdeczną i miłosierną młodą kobietą, która kochała dzieci i dążyła do tego by kiedyś mieć swoje własne. Ann mieszkała sama, ale co tydzień odwiedzała dom rodzinny, zwykle z naręczami prania. Po skorzystaniu z pralni siadała z najbliższymi do stołu, rozmawiając i jedząc domowy obiad, po czym z reklamówką pełną przekąsek, udawała się w drogę powrotną do swojego mieszkania.

Ann i jej chłopak, imieniem Joe Burden, niedawno rozstali się na przyjaznych warunkach. Ann nie miała także w okolicy żadnych wrogów. W rzeczywistości była popularną, młodą kobietą, która kochała heavy metal, chodziła na koncerty do lokalnych klubów i spotykała się z przyjaciółmi, których miała w całym Edynburgu. Była bardzo towarzyska. To dlatego, kiedy nie pojawiła się na wcześniej zaplanowanym spotkaniu, zaledwie kilka dni po jej 20 urodzinach, przyjaciele odwiedzili jej dom rodzinny dnia 18 listopada 1986 roku, wyrażając troskę o jej bezpieczeństwo. Rodzice udali się do domu córki, zostawiając w drzwiach notatkę z prośbą o kontakt. Ann nigdy się z nimi nie kontaktowała. Kiedy zaniedbała przyjazd do domu rodzinnego na święta Bożego Narodzenia, tak jak było to zaplanowane, rodzina zgłosiła jej zaginięcie. Przyjaciele Anny zostali przesłuchani, przeszukano także jej mieszkanie, ale nie znaleziono niczego niepokojącego. Brakowało tylko kilku przedmiotów tj: Czarnej skórzanej kamizelki, mosiężnej zapalniczki z wygrawerowanymi inicjałami, czarnej torby na ramię, albumu fotograficznego, aparatu i kluczy.

Niestety 21 stycznia 1987 roku związane, nagie i owinięte w dywan ciało Ann Ballantine zostało odkryte w lodowatych wodach Union Canal. Album z fotografiami został odnaleziony w pobliżu. Ze względu na stan dekompozycji oszacowano, że kobieta zmarła kilka tygodni wcześniej. Ciało było w tak złym stanie, że odmówiono rodzinie identyfikacji. Ann została zidentyfikowana przy pomocy zapisów dentystycznych oraz blizn i znamion. Chociaż rodzice nie mogli zobaczyć swojego dziecka po raz ostatni, dostali jej kosmyk włosów- pamiątkę którą mają do dnia dzisiejszego. Mieszkanie Ann znajdowało się zaledwie 90 metrów dalej od miejsca, w którym odnaleziono jej ciało. Ann prowadziła pamiętnik, który prześledzono w  celu poszukiwaniu wskazówek. Jeden z wpisów brzmiał:

„Ktoś puka do moich drzwi, myślę, że rozpoznaję pukanie, myślę, że to może być XXX”

Z raportów policyjnych wynika, że rodzice zamordowanej dziewczyny, upierali się, że wiedzą kim jest morderca ich córki. Z powodu braku dowodów nigdy nie ujawniono danych potencjalnego podejrzanego. Ann Ballantine nigdy nie miała okazji wyjść za mąż i mieć dzieci, tak jak marzyła. Nie poszła także, na koncert na który bilet zakupiła tydzień przed swoją śmiercią. Sprawa morderstwa pozostaje nierozwiązana, a jej zabójca nadal swobodnie chodzi ulicami.

Komentarze
Loading...