Let’s travel together.

Morderca z pierwszej klasy

0 1 439

6-letnia Kayla Holland mieszkała w Mount Morris Township w stanie Michigan z matką i dwójką starszego rodzeństwa. Uczęszczała do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wszyscy którzy ją znali, opisywali ją jako niezwykle uprzejmą i bardzo wrażliwą dziewczynkę, która zawsze służyła pomocą innym. Jej opiekunka mówiła o niej że ma serce ze złota.

29 lutego 2000 roku, kolega Kayli, Dedrick Owens, przyszedł do szkoły mając przy sobie ukryty pistolet maszynowy Davis 32, reklamowany jako „oryginalny pistolet kieszonkowy”. Prócz tego, chłopak miał ze sobą nóż, który został zauważony przez jedno z dzieci. Po interwencji nauczyciela, niebezpieczne narzędzie zostało Dedrickowi odebrane. Niestety,  wychowawca nie zaprowadził chłopca do gabinetu dyrektora, gdzie można by go było dokładnie przeszukać. Chłopiec więc cały czas miał przy sobie pistolet.

Krótko przed godziną dziesiątą rano, siedmioletni Chris był świadkiem następującego zdarzenia:  podczas zmiany sal lekcyjnych, gdy dzieci były jeszcze na pierwszym piętrze i zmierzały w stronę schodów, Dedrick, idący tuż za Kaylą wyciągnął pistolet. Następnie zawołał do dziewczynki: „Nie lubie Cię!”. Sześciolatka, słysząc te słowa, przystanęła i odwróciła się twarzą do rówieśnika, pytając z przekorą „I co z tego?”. Wtedy chłopiec wycelował w jej stronę broń i wystrzelił. Pojedyncza kula weszła w prawą rękę Kayli i przeszła przez jej tułów, uszkadzając po drodze życiowe organy oraz tętnice. Małoletni strzelec uciekł do pobliskiej toalety, po drodze wrzucając pistolet do kosza na śmieci. Dziewczynka złapała się za brzuch, potem za szyję i walcząc o oddech osunęła się na ziemię. Nie zginęła na miejscu. O jej życie, jeszcze na terenie szkoły walczyli ratownicy medyczni. Następnie została przewieziona do pobliskiego szpitala. Niestety, o godzinie 10:29 lekarze stwierdzili zgon.

Natychmiast po strzelaninie, dyrektor szkoły przez radiowęzeł, nakazał nauczycielom zaryglowanie wszystkich drzwi. Szkoła została zamknięta. Przyjechała policja, która została wezwana także do kontroli tłumu, gdyż zrozpaczeni rodzice rzucili się, aby odebrać swoje dzieci. Dedrick został szybko znaleziony w szkolnej ubikacji. Nie próbował uciekać, został więc zabrany do biura dyrektora, gdzie został przesłuchany, po czym przewieziono go na posterunek policji.

W trakcie śledztwa szybko wyszło na jaw, skąd małoletni morderca czerpał wzorce. Z piekła w którym żył i które go wychowywało…Ojciec Dedricka przebywał w więzieniu odsiadując karę za przestępstwa narkotykowe. Chłopiec i jego starszy o dwa lata brat, do niedawna mieszkali z uzależnioną od narkotyków matką. Jednak została ona eksmitowana, a dzieci zostawiła pod opieką wujka. W domu, w którym handlowano bronią i narkotykami, który wyglądał jak opuszczona i zaniedbana rudera chłopiec i jego brat dzielili pojedynczą sofę. Wiadomo że Dedrick bywał wcześniej agresywny wobec innych dzieci. Często wdawał się w bójki, dręczył rówieśników. Kilka tygodni wcześniej dźgnął dziewczynkę ołówkiem. W przeddzień zabójstwa, próbował pocałować Kayle, został jednak przez nią odtrącony. Przy takim zachowaniu można zapytać, dlaczego nikt nie zwracał na niego większej uwagi. Nie interesowała się nim żadna organizacja społeczna, nawet ta która znajdowała się w pobliżu.

Prokurator okręgowy w Genesee powiedział, że chłopiec – pomimo jego historii agresywnego zachowania – nie rozumiał wagi i nieodwracalności tego co zrobił, oraz  że nie mógł sformować zbrodniczej intencji. To zgadzało się z prawem obowiązującym w większości stanów USA, które utrzymuje, że w wieku siedmiu lat dziecko nie może zrozumieć konsekwencji przestępstwa. Wujek, który był właścicielem pistoletu, został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz rażące zaniedbanie przy przechowywaniu broni. Przyznał się do winy i spędził dwa lata i pięć miesięcy w więzieniu. Szkoła w której doszło do zabójstwa została zamknięta w 2002 roku.

Nie wiadomo, gdzie obecnie mieszka Dedrick.

Komentarze
Loading...