Let’s travel together.

Przez lata gwałcił adopcyjną córkę, a kiedy uciekła, mordował dziewczęta podobne do niej

0

Urodzony w 1976 r. Władimir Pietrowicz Tuszyński był gwałcicielem, pedo**em i seryjnym mordercą, który zyskał pseudonim „Kamczatka Czikatiło”. Mordował na terytorium Kamczatki siejąc postrach tak jak niesławny Andriej Romanowicz Czikatiło czyli „Rzeźnik z Rostowa”.

Zbrodnicza działalność Tuszyńskiego rozpoczęła się w 2009 r. I miała związek z jego chorą obsesją na punkcie adopcyjnej córki.

Julia

W 2005 r.  Władimir zgwałcił Julię po raz pierwszy. Dziewczynka miała wówczas 11 lat, a był to dopiero początek jej koszmaru. Przez kolejne lata, Tuszyński potajemnie przed krewnymi i innymi osobami, wielokrotnie dopuszczał się aktów przemocy o charakterze seksualnym i gwałtów. Nastolatka zmuszana do wspólnego pożycia, przez cały ten czas znosiła swoją mękę i ze strachu nie skarżyła się nikomu. Dopiero kiedy skończyła 16 lat postanowiła przerwać swoje cierpienie i przeprowadzić się do innej części Rosji, do rodziców swojej matki.

Obsesja

Po odejściu Julii, Władimir zwariował, o czym wkrótce przekonała się cała Rosja. Każdego dnia wracając z kotłowni, w której pracował, przemierzał drogę z Pietropawłowska do Jelizowa i dewastował spray’em stojące przy niej przystanki autobusowe. Pisał tylko jedno słowo: JULIA. To nie mogło zaspokoić jednak jego pedo***ich skłonności, które wraz z odejściem nastolatki przybierały na sile i potęgowały w nim nienawiść.

Od jesieni 2009 r. Władimir jeździł w swoim jeepie Toyota-Hi-Lux po ulicach Pietropawłowska Kamczackiego i dzielnicy Elizovsky, szukając na opustoszałych drogach i przystankach autobusowych dziewcząt podobnych do Julii. Następnie oferował im podwiezienie do domu. W rezultacie od 2010 r. do lutego 2014 r. Jego ofiarami padło pięć dziewcząt. Najmłodsza z nich miała 11 lat.

Ulyana

Pierwszą ofiarą Tuszyńskiego była 22-letnia Ulyana Nikiforova, która pracowała jako sprzedawczyni w centrum handlowym. Została bestialsko zamordowana 12 września 2010 r. Jej ciało znaleziono tuż przy drodze, w wysokiej trawie.

Tak morderstwo 22- latki zostało opisywane w mediach:

„Morderstwo na autostradzie

Tragedia wydarzyła się, gdy 22-letnia Ulyana w niedzielny poranek, 12 września 2010 r. Zatrzymała się na 16 km autostrady Elizovsky aby dostać się do pracy. Pracowała jako sprzedawca w jednym z butików w centrum handlowym. Kobieta stała samotnie na przystanku autobusowym, kiedy ktoś próbował wciągnąć ją do samochodu. Ulyana rzuciła się do biegu w kierunku swojego domu, ale  dogonili ją…
W tym dniu Ulyana nie zjawiła się w pracy. Nie wróciła też do domu. Na jej poszukiwania wyszedł ojciec i mąż, którzy później zawiadomili policję. W poszukiwania zaginionej zaangażowano psy tropiące i to właśnie one doprowadziły do ciała, które leżało w wysokiej trawie zaledwie kilka metrów od domu. Kobieta została pobita i zmasakrowana nożem. Sprawca zadał jej kilkadziesiąt ciosów, które skupiły się na głowie, twarzy, szyi i klatce piersiowej. Zamordowana kobieta osierociła dwuletnią córkę”.

Natalia

Miesiąc później, 10 października, Tuszyński popełnił kolejne morderstwo. Tym razem pozbawił życia 15- letnią Natalię Moiseeve. Na chwile przed swoim zniknięciem, nastolatka zadzwoniła do rodziców i mówiła, że stoi na przystanku autobusowym, ale nie ma jak wrócić do domu, bo autobus nie przyjechał. 20 minut później na miejscu zjawił się jej ojciec, ale po dziewczynce nie było już śladu, a jej telefon był poza zasięgiem.

Rodzice Natalii szukali jej przez kolejne dwa lata. Dopiero po upływie tego czasu, zbierająca grzyby kobieta natrafiła na jej szczątki.

Olga i Kristina

18 listopada 2010 r. Sprawca zabił 11-letnią Olgę Bezprozvannayę, uczennicę gimnazjum, a następnie pochował jej ciało. Rodzice zawiadomili organy ścigania po tym jak po zakończonym dniu w szkole, Olga nie wróciła do domu. Policjanci i wolontariusze szukali dziewczynki przez kilka tygodni. Jedyne co znaleziono to jej rozbity na drobne kawałki telefon. Co ciekawe, w poszukiwaniach Olgi brał udział sam Tuszyński.

Czwartą ofiarą maniaka padła 16- letnia Kristina Orlova, która zniknęła na początku stycznia 2011 r. Jej ciało zostało tak dobrze ukryte jak ciało Olgi, dlatego w obu tych przypadkach znaleziono je dopiero w 2014 r. Po tym jak oskarżony wskazał miejsca pochówku.

Ostatnia ofiara

Po dokonaniu czwartego morderstwa bestia ucichła. Władimir zaczął żyć normalnym życiem. Pracował, był oddanym mężem, wychowywał dwójkę dzieci ,wyjeżdżał na wakacje do Tajlandii- Na pozór normalny mężczyzna jakich wiele. Niestety po 3 latach krwawy instynkt obudził się w nim ponownie.

W 2014 r. Władimir zamordował po raz ostatni. Ciało 20- letniej Iriny Khodos znaleziono na przystanku autobusowym. Wiadomo, że kobieta próbowała odstraszyć napastnika i groziła, że złoży skargę na policję, ale to go nie powstrzymało. Irina zmarła w wyniku 12 ran kłutych, które skupiły się na szyi, klatce piersiowej i plecach. Przed śmiercią zdołała zadzwonić do matki i powiedzieć, że podąża za nią obcy mężczyzna, który proponuje jej podwiezienie do domu.

Zatrzymanie

Po brutalnym morderstwie Iriny śledczy skontaktowali się z lokalnymi mediami w celu uzyskania pomocy, prosząc wszystkich świadków o przekazanie jakichkolwiek informacji.

Po pewnym czasie zgłosił się świadek, który przejeżdżał obok przystanku, w czasie kiedy popełniano morderstwo. Kamera samochodowa mężczyzny uchwyciła Toyotę Władimira, która stała zaparkowana w pobliżu przystanku. Funkcjonariuszom udało się ustalić, że samochód należy do 38- letniego Władimira Tuszyńskiego, który nocą 17 lutego został zatrzymany we własnym domu.

Przeszukanie samochodu podejrzanego ujawniło siekierę, paralizator, wiatrówkę, sztuczną poch**ę, damskie rajstopy oraz ślady krwi i włosy, które jak się później okazało, należały do Iriny. Podczas przeszukania domu, w którym wraz z żoną i dziećmi mieszkał morderca, zabezpieczono, nagrania ukazujące gwałty popełniane na Julii.

Wyrok

19 lutego 2016 r. Władimir Pietrowicz Tuszyński został skazany na dożywocie w kolonii o zwiększonym reżimie, a także zobligowano go do wypłaty odszkodowania w wysokości 12 mln rubli rodzinom zamordowanych dziewcząt i 500 tys. rubli dla adopcyjnej córki.

Na ogłoszenie wyroku w jednej z najgłośniejszych spraw na Kamczatce przybyło ponad 30 osób – krewni ofiar, przyjaciele i dziennikarze. Po jego ogłoszeniu, matka zmarłej Natalii zgodziła się na krótki wywiad z dziennikarzem.

„Córka często mi się śni. Zawsze wesoła, uśmiechnięta. Wszystkim nam było bardzo trudno przejść przez te rozprawy sądowe. Niczego nie żądam od Tuszyńskiego, bo przecież nie zwróci mi dziecka. Chciałam tylko żeby trafił do więzienia na całe życie. Dlatego jestem zadowolona z werdyktu”.

Tuszyński nie nasiedział się długo. 5 sierpnia 2016 r. Zmarł na atak serca. Miał 39 lat.

Autor, Dorota Ortakci

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.