Let’s travel together.

Nastolatka, która kilkadziesiąt lat temu padła ofiarą morderstwa zidentyfikowana

0 30 681

14 sierpnia 1977 r. Mężczyźni zbierający jeżyny w lesie nieopodal miasteczka Everett (Waszyngton), natknęli się na zwłoki młodej kobiety. Niestety jej twarz była nie do rozpoznania, co w późniejszym czasie utrudniło jej identyfikację, tym bardziej, że nie miała przy sobie torebki ani dokumentów.

Zamordowana

Jedyne co było pewne to to, że mogła mieć od 16 do 20 lat i padła ofiarą brutalnego morderstwa. Została uduszona, a następnie siedmiokrotnie postrzelona w głowę. Ofiara ubrana była w pastelowy top w niebieskie, zielone i różowe paski, oraz dżinsowe spodenki. W kieszeniach nosiła 17 centów i otwartą paczkę papierosów Marlboro. Na stopach miała niebiesko- białe firmowe buty Mr. Sneekers w rozmiarze 40, a na lewym nadgarstku żółty zegarek Timex na skórzanym pasku.

Morderca zidentyfikowany, ofiara bezimienna

Jej morderca został wkrótce zatrzymany i skazany na 26 lat więzienia, ale nie wiedział kim była. Wysoka, opalona, łapiąca stopa, zwróciła uwagę 20- letniego wówczas David’a Roth’a. Podarował jej pawie pióro, a po krótkiej przejażdżce zaproponował seks. Kiedy odmówiła, wpadł w szał i zamordował. Po wyjściu z więzienia w 2008 r. Powrócił do Everett i zgodził się spróbować ją zidentyfikować, jednak niewiele o niej wiedział:

Kiedy zabierasz autostopowicza nie pytasz o imię. Ona też mnie nie pytała. Pamiętam, że mówiła monotonnie, bez akcentu więc prawdopodobnie nie była tutejsza. Nie wyglądała też na osobę wykształconą. Prawą ręką paliła papierosa, a wokół oczu miała zmarszczki. Sądziłem, że ma około 30 lat.

Dopóki jest bezimienna nawet nie mam kogo przeprosić. Zawsze zastanawiałem się jak załagodzić czyjś smutek. Nie wiem, co właściwie możesz powiedzieć osobie, której zabiłeś kogoś bliskiego. Myślę, że starałbym się ich przekonać, że nie jestem już osobą, która to zrobiła i nauczyłem się cenić życie.

Roth nigdy nie miał okazji powiedzieć przepraszam. Zmarł na raka dokładnie 38 lat po morderstwie, 9 sierpnia 2015 r.

Bezskuteczne próby identyfikacji

„Precious Jane Doe” spoczęła w nieoznaczonym grobie, ale jej czaszka nie została pochowana. Została w laboratorium sądowym, oczekując na rozwój nauki i dalsze badania. W 1988 r. Zbadał ją dentysta sądowy, który orzekł, że zęby Jane Doe były zadbane, a jeden z tzw. Zębów mądrości miał wciąż rozwijające się korzenie. To oznaczało, że dziewczyna mogła mieć od 17 do 24 lat.  Cztery lata później czaszka posłużyła do wykonania glinianej rekonstrukcji. Powstały model został przedstawiony w reportażu telewizyjnym, ale w niczym nie przypominał młodej dziewczyny. Replika ubrana w kędzierzawą perukę, błyszczącą koszulę i chustę bardziej przypominała kobietę w wieku 50 lat i tak typowali widzowie, zgłaszając podobieństwo do zaginionych krewnych w tym właśnie wieku. Kolejne rekonstrukcje powstały w 2008 i 2016 r. Ale już w wersji papierowej i komputerowej.

Wyodrębnienie DNA

W 2008 r. Szczątki Precious Jane Doe zostały ekshumowane, a antropolog sądowy zawęził przedział wiekowy od 15 do 19 lat. Mniej więcej w tym samym czasie, z włosów ofiary wyodrębniono próbkę DNA, która trafiła w ręce najlepszych specjalistów zajmujących się genealogiczną medycyną sądową. Dzięki temu rozpoczęto budowę jej drzewa genealogicznego, tropiąc dalekich krewnych. W końcu dotarto do starszego, przyrodniego brata Jane Doe, który jako dziecko został adoptowany przez inną rodzinę wraz z młodszą siostrą, która jako nastolatka zaginęła. Porównanie genetyczne wskazało, że Precious Jane Doe była właśnie nią.

Ucieczka bez powrotu

Elizabeth Elder urodziła się w 1959 r. W Oregonie, a w wieku dwóch lat została adoptowana. Od tamtej pory nosiła imię Lisa Roberts. Jej biologiczny ojciec, jego nowa żona i trójka biologicznych braci zmarli tragicznie po tym jak ich samochód wpadł do rzeki. Lisa w wieku dojrzewania, zaczęła przysparzać  problemy. Popalała papierosy, marihuanę i wagarowała, aż pewnego dnia, w lipcu 1977 r. Uciekła z domu. Niedługo później zadzwoniła i prosiła rodziców o pieniądze. Błagali, żeby wróciła do domu, a ona odparła, że o tym pomyśli. Rodzice wysłali jej pieniądze, które miała odebrać w banku, jednak 17- latka nigdy tego nie zrobiła. Została zamordowana 15 dni od momentu puszczenia domu, co miało miejsce 400 mil dalej.

Ojciec zgłosił zaginięcie córki 25 lipca 1977 r. Zgłoszenie zostało przyjęte, ale jakiś czas później zostało usunięte z krajowej bazy danych na zawsze. Lisa uciekła na cztery miesiące przed swoimi 18 urodzinami. Po upływie tego czasu, została prawnie osobą pełnoletnią więc w świetle prawa nie była już uciekinierką. Te rażące wady systemu uniemożliwiły jej wcześniejszą identyfikację.

Niebawem Lisa spocznie na tym samym cmentarzu gdzie spoczywają członkowie jej dwóch rodzin – biologicznej i adopcyjnej.

Autor, Dorota Ortakci.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Komentarze
Loading...