Let’s travel together.

Ciało nastolatki otoczone było prowizorycznymi krzyżami – Niewyjaśniony przypadek Jeannette

0

Sprawa morderstwa 16- letniej Jeanette DePalma, jest jedną z najdziwniejszych, nierozwiązanych spraw z lat siedemdziesiątych XX wieku. Obfituje ona w teorie począwszy od satanistycznych obrzędów kończąc na tuszowania faktów przez policję.

Religijna dziewczyna ze Springfield

Jeannette ze Springfield (New Jersey), była znana w swoim mieście jako głęboko wierząca, pobożna dziewczyna, która aktywnie działała w kościele. Wąskie grono przyjaciół z którymi się spotykała sądziło jednak, że nastolatka ukrywała swoją prawdziwą naturę, a do kościoła chodziła pod przymusem rodziców. Mimo iż Jeannette była skryta, nieśmiała i wycofana, znalazła sympatię i być może byłaby to miłość na całe życie, ponieważ człowiek który obdarzył ją uczuciem po dziś dzień nie może pogodzić się z jej stratą. A wszystko zaczęło się w pewien sierpniowy poniedziałek w 1972 r.

07.08.1972 rok

Tego dnia Jeannette opuściła swój dom, informując matkę, że przed popołudniową zmianą w sklepie odzieżowym w którym pracowała, uda się do swojej przyjaciółki. Nastolatka planowała dotrzeć autostopem na dworzec, a następnie wsiąść w pociąg. Nigdy nie dotarła do koleżanki, nie zjawiła się w pracy i nie wróciła do domu. Późną nocą rodzice szesnastolatki zgłosili zawiadomienie o jej zaginięciu.

Pies i jego zdobycz

Sześć tygodni później, 19 września, wolno wybiegowy pies, powrócił do domu z czymś co z daleka mogło wyglądać jak trzymany w pysku, duży badyl. Niestety ku szokowi właściciela, psia zdobycz okazała się czymś o wiele bardziej makabrycznym. Merdający wesoło ogonem pies, przywlókł do domu, częściowo rozłożone ludzkie przedramię wraz z dłonią. Zawiadomiona policja zorganizowała grupę poszukiwawczą i wraz z ogarami ruszyła w miejsce, w którym zwykle czworonóg spacerował. Pobliski kamieniołom Houdaille, znajdujący się na zalesionym obszarze, skrywał ciało młodej kobiety. W pełni ubrane zwłoki, leżały twarzą do dołu na szczycie klifu nazywanego przez dziesięciolecia Diabelskimi Zębami ( Nazwa wzięła się stąd, że wystające z ziemi skały sprawiają wrażenie kłów).

Tajemnicza śmierć

Zwłoki znajdowały się w stanie bardzo daleko posuniętego rozkładu i dopiero przy pomocy kart dentystycznych udało się ustalić, że odnaleziono Jeannette. Podczas sekcji, koroner nie znalazł żadnych złamań kości, ran postrzałowych, ani śladów po nożu. Chociaż nie udało się jednoznacznie ustalić w jaki sposób zmarła dziewczyna, z nieujawnionego powodu koroner ostatecznie stwierdził, że śmierć nastąpiła w skutek uduszenia. W międzyczasie lokalna policja próbowała rozwiązać sprawę po cichu, sugerując, że szesnastolatka zapewne imprezowała w lesie ze znajomymi  i przedawkowała narkotyki. Późniejsze wyniki badań toksykologicznych stanowczo temu zaprzeczyły. W organizmie dziewczyny wykryto jednak niezwykle duże stężenie ołowiu, ale nie znaleziono na to wytłumaczenia.

Okultyzm i rytuały?

Dzięki lokalnym gapiom, którzy dotarli do kamieniołomu, podążając tropem władz, sprawa nie została zamieciona pod dywan tak jak najwyraźniej planowano uczynić, a fakty ujrzały światło dzienne. Z zeznań świadków wynikało, że ciało nastolatki otoczone było czterema kłodami drewna i 20 prowizorycznymi krzyżami, a nad jej głową umieszczono pięć kamieni. Całość utworzyła złowrogi trapezoidalny, prowizoryczny ołtarz, przypominający trumnę. Pogłoski o czarach i satanizmie rozpłynęły się w nagłówkach każdej lokalnej gazety w hrabstwie. Wiadomość o rzekomym rytualnym morderstwie dotarła nawet do Iowa. Przerażeni obywatele Springfield zaczęli snuć spiskowe teorie, nie mogąc uwierzyć, że w tak małej społeczności klasy średniej, doszło do tak okropnego morderstwa.

Prywatne dochodzenie

Na początku śledztwa policja otrzymała informację o bezdomnym, mieszkającym w lesie w pobliżu miejsca odnalezienia zwłok. Był znany jako „Czerwony” i ludzie wierzyli, że opuścił swój kemping wkrótce po zaginięciu Jeannette. Policja sprawdziła tę wskazówkę i doszła do wniosku, że „Czerwony” nie miał nic wspólnego ze śmiercią 16-latki. Z czasem sprawa Jeannette zniknęła z nagłówków gazet, a mieszkańcy Springfield powrócili do normalnego życia.

Wiele lat później, nadal nie rozwiązana sprawa, stała się przedmiotem kontrowersji, a to dzięki redaktorom magazynu od zjawisk paranormalnych i niewyjaśnionych. Współzałożyciel magazynu WierdNj  ponownie nagłośnił przypadek Jeannette, po tym jak otrzymał serię anonimowych listów dotyczących jej tajemniczej śmierci.

Byłem nastolatkiem, kiedy odkryto ciało Jeannette DePalma. Jakieś dwa lata wcześniej w mojej szkole było wiele rozmów na temat kultu działającego w okolicy. Byli znani pod nazwą Czarownice. Mówiono, że od dłuższego czasu planowali złożyć ofiarę szatanowi. Pamiętam jak się wtedy bałem, a tym bardziej, że mieszkałem w odległości trzech mil od kamieniołomu, który zawsze cieszył się złą sławą.

ANONIM

Moja mama znała Jeannette, ponieważ często odwiedzała sklep z ubraniami, w którym Jeannette pracowała. Mama miała wtedy 14 lat i tak jak większość dzieciaków często bawiła się w kamieniołomie. Do czasu. Pewnego dnia do domu mamy przyszedł wujek, który był policjantem. Ostrzegł ją i zabronił kiedykolwiek chodzić do kamieniołomu. Mama wielokrotnie podsłuchiwała prowadzone w domu rozmowy na temat tej sprawy i wszystko wskazuje na to, że większość szczegółów nie została przez policję ujawniona. Ukryto fakt, że na drzewach były wyryte strzałki prowadzące do zwłok, oraz to, że ten prowizoryczny ołtarz otoczony był także martwymi zwierzętami – niektóre z nich, przywiązane sznurkiem zwisały z drzew.

Niedługo potem pojawiły się doniesienia o okaleczaniu i wieszaniu zwierząt w ten sam sposób w Rezerwacie Watchung, który jest bardzo blisko miejsca zbrodni. Sądzę, że sprawa morderstwa Jeannette została zatuszowana przez policję.

Z uwagi na rodzinę nie mogę podać mojego imienia.

 

Kiedy redaktor Mark Moran, złożył wniosek z prośbą o udostępnienie mu archiwalnych akt sprawy, otrzymał w odpowiedzi, że wszystko zostało zniszczone podczas huraganu, który miał miejsce w 1999 r. Mimo, że Departament Policji w Springfield utrzymuje, że dokumenty został utracone, inni twierdzą, że ich kopia jest nadal przechowywana. Redaktor ostatecznie nawiązał współpracę z korespondentem magazynu i wspólnie napisali książkę pt. „Death on the Devil’s Teeth: The Strange Murder That Shocked Suburban New Jersey . W trakcie pracy, odkryli powiązanie sprawy Jeannette z innymi nierozwiązanymi morderstwami do których doszło w New Jersey W 1974 r. Wtedy też na zalesionym obszarze, przypominającym ten w którym znaleziono Jeannette, natrafiono na zwłoki dwóch przyjaciółek. 17- letnia Mary Pryor i 16- letnia Lorraine Kelly padły ofiarami gwałtu i zostały uduszone. Nastolatki tak samo jak i Jeannette często podróżowały autostopem, a ich sprawa pozostaje nierozwiązana.

Wniosek o ponowne dochodzenie

Za tuszowaniem sprawy przemawia także fakt, że w 2019 r. Odrzucono wniosek o wykonanie testów DNA na ubraniach Jeanette DePalma, które nadal przechowywane są w archiwum. Wniosek został złożony przez emerytowanego detektywa, a Sędzia Sądu Najwyższego go oddalił, orzekając, że detektyw nie ma legitymacji procesowej ponieważ nie ma stosunku prawnego do Jeannette, jej majątku, ani nikogo, kto mógłby mieć udział w rozstrzygnięciu sprawy. Sędzia orzekł także, że pozew nie ma podstaw prawnych do zmuszenia prokuratury do podjęcia działań.

Według raportu laboratorium kryminalnego FBI z 3 stycznia 1973 r. Przetestowano ubrania Jeannette, w tym jej bluzkę, spodnie i bieliznę, a także ziemię z miejsca zbrodni i porównali je z włosami zebranymi z jej szczotki. Mikroskopowa i chemiczna analiza FBI wykazała, że ​​wśród ubrań Jeannette nie znaleziono „pozornych obcych włosów”. Jednak na jej bieliźnie i staniku zabezpieczono plamy, których w tamtym czasie nie udało się zidentyfikować pod kątem nasienia. Dlaczego więc nikt nie chce zbadać ich ponownie?

Autor, Dorota Ortakci

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.