Let’s travel together.

Bestia z Jersey – nocami włamywał się do domów po to by gwałcić kobiety i dzieci.

0 9 396
Kiedy mieszkasz na niewielkim, odizolowanym obszarze, musisz znaleźć własne sposoby na zapewnienie sobie rozrywki. Możesz zająć się czymś nieszkodliwym, jak np. wyhodowanie największego na świecie strąka grochu, chyba, że masz naturę psychopaty i zapędy podobne do Edwarda Paisnela. W takim wypadku siejesz terror wśród sąsiadów, włamujesz się do ich domów w przerażającym przebraniu, gwałcisz i dopuszczasz się aktów sodomii na mieszkających w nich kobietach i dzieciach. 

Kim był Edward Paisnel?

Edward John Louis Paisnel urodził się w 1925 r. W latach 1957–1971 Paisnel dopuścił się prześladowania, napaści, gwałtu i sodomii na ponad 13 osobach mieszkających na malutkiej wyspie Jersey. Jersey należy do Wysp Normandzkich i jest położona między Anglią a Francją. Obecnie na wyspie mieszka około 95 tysięcy ludzi.
Edward był robotnikiem budowlanym, mieszkającym z żoną Joan i jej dziećmi – z pozoru przeciętnym, zwykłym rodzinnym facetem. Nie oznacza to jednak, że w rodzinie Paisnela wszystko wyglądało tak, jak by się mogło wydawać. Prawdopodobnie, z powodu tego, co jego żona opisała jako „niski popęd seksualny”, ich małżeństwo istniało tylko na papierze (Joan Paisnel przekonywała później, że nie była świadoma czynów męża podczas trwania ich małżeństwa).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Edward trzymał swoją osobliwą garderobę i inne dziwne przedmioty w zamkniętym pokoju. Po jego aresztowaniu, pomieszczenie to zostało otwarte i znaleziono w nim mnóstwo dziwnych kostiumów a klimat panujący w środku przywodził na myśl, rodzaj satanistycznej świątyni, w której unosił się silny, stęchły zapach. Zapach pasował do tego, który opisywały jego ofiary. Edward nie miał historii kryminalnej, chyba że liczyć kradzież żywności w celu nakarmienia głodnej rodziny podczas II wojny światowej. Co więcej, w Święta Bożego Narodzenia przebierał się w Świętego Mikołaja i sprawiał radość sierotom z domu dziecka założonego przez jego żonę. Dzieci nazwały go „Wujek Ted”. Edward Paisnel jawił się świętym w oczach swojej społeczności.

Co zrobił Edward Paisnel?

W 1957 roku Paisnel napadł na swoją pierwszą ofiarę, młodą kobietę czekającą na autobus w rejonie Monte a l’Abbe. Mężczyzna zawiązał jej linę w okół szyi i zawlókł ją na pole, po czym brutalnie zgwałcił. Przez następne dwa lata Paisnel żerował wyłącznie na kobietach w pobliżu przystanku autobusowego, ale w końcu zmęczył się tą rutyną. W 1959 roku podniósł poprzeczkę i zaczął włamywać się do domów swoich ofiar. W latach 60-tych kilka kobiet i dzieci, zostało obudzonych w środku nocy przez Edwarda, który wywlókł je z domu, brutalnie zgwałcił i nieraz dopuszczał się na nich aktów sodomii. Po wszystkim odprowadzał swoje ofiary do ich domów.

Sposób w jaki dokonywano ataków, utwierdził policję, że stoi za nimi jedna osoba. Obrażenia i relacje ofiar różniły się nieznacznie a wszystkie ataki miały miejsce  między godziną 22:00 a 3:00 nad ranem. Ofiary opisywały napastnika jako drobnego  mężczyznę przed „czterdziestką”, inne zaś mówiły, że napastnik by wysoki i po czterdziestce. Ale w jednym wszystkie były zgodne, mężczyzna wydzielał silny „stęchły” zapach. Raporty wspominały również o niewielkim zaroście sprawcy, częściowo zasłoniętej twarzy i irlandzkim akcencie, a także o papierosach lub zapalniczce. Paisnel nie był Irlandczykiem i nie palił, ale najwyraźniej chciał w ten sposób zmylić policję.

W późniejszych latach dodał do swojego image’u gumową maskę, kobiecą perukę o  czarnych włosach, opaski na nadgarstki nabijane gwoździami, a także ciężki płaszcz, który był również nabijany gwoździami na klapach. Nie wiadomo czy zrobił to aby ukryć swoją tożsamość czy może odgrywał jakąś wymyśloną przez siebie rolę. Ogólnie efekt jego przeobrażenia był przerażający: gwoździe w odzieży sprawcy nie pozwalały ofiarom się przed nim bronić. Powodowały również charakterystyczne, regularnie rozmieszczone zadrapania i rany na ciałach jego ofiar.

Kim był Alphonse Le Gastelois?

Jak można się spodziewać w małej społeczności, gdzie liczba ludności w tym czasie wynosiła zaledwie 30 000 mieszkańców, policja poprosiła obywateli o pomoc. Lokalna gazeta opublikowała ogólny opis „Bestii z Jersey”, jak zaczęto go w którce nazywać, a policja prosiła o odciski palców każdego dorosłego mężczyzny na wyspie. Każdy miał prawo odmówić, ale tylko 13 to zrobiło. Edward Paisnel był jednym z nich, ale głównym podejrzanym w tym czasie był Alphonse Le Gastelois.

Niesłusznie oskarżony Alphonse

Alphonse był człowiekiem ekscentrycznym, zajmował się rolnictwem i rybołówstwem. Mieszkańcy Jersey byli tak pewni jego winy, że spalili dom Alphonsea. Jak na ironię, to wydarzenie potwierdziło jego niewinność: po tym jak stał się bezdomny, Gastelois opuścił miasto a ataki nie ustały… Dzięki temu stało się oczywiste, że Alphonse nie mógł być sprawcą. Do miasta jednak nigdy nie wrócił. 

Jak złapano Edwarda Paisnela?

W latach 1957–1971 Paisnel kilkakrotnie przerywał swoją działalność, ponieważ każdy potrzebuje czasem przerwy, nawet seryjni gwałciciele. W 1966 roku Paisnel stał się bardzo pewny siebie. Znużony bezradnością  policji – nie on pierwszy i nie ostatni – napisał list do policji. W liście zawarte było żądanie „by go złapać”, zagroził nawet kolejnym brutalnym gwałtem, do którego dojdzie we wrześniu 1966 roku.

10 lipca 1971 r. oficerowie John Riseborough i Tom McGinn zauważyli samochód  jadący zygzakiem i ruszyli za nim w pościg. Kierowca wjeżdżał na krawężniki, obijał boki innych samochodów i ostatecznie wjechał w pole pomidorów po tym jak stratował żywopłot. Po złapaniu pirata drogowego, policjanci zorientowali się, że to nie był zwykły, lekkomyślny kierowca. Byli niemal pewni, że dorwali Bestię a przekonał ich o tym: strój zatrzymanego, zapach i ta koszmarna maska.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Podczas przesłuchania Paisnel wyjaśnił, że jego strój był tak niecodzienny, ponieważ akurat był w drodze na orgię. Kiedy policjanci przeszukali jego dom, znaleźli sekretny, śmierdzący pokój wypełniony po brzegi dziwną odzieżą, przedmiotami o charakterze satanistycznym a na środku pomieszczenia znajdował się czarny ołtarz.

I co dalej?

Ławie przysięgłych zajęło niespełna 40 minut, aby stwierdzić, że Paisnel jest winny 13 zarzutów napaści, gwałtu i sodomii. Edward został skazany na 30 lat więzienia. W 1991 r. jego reputacja jak idealnego więźnia, spowodowała, że ​​został zwolniony z więzienia aż 10 lat wcześniej. Próbował wrócić do Jersey, ale nie układało mu się z miejscowymi, więc zamiast tego przeniósł się na wyspę Wight, gdzie zmarł na atak serca w 1994 r., Zaledwie trzy lata po zwolnieniu.

W 1972 r. Joan Paisnel napisała książkę The Beast of Jersey .

 

Autor: Kasia Magierska
Komentarze
Loading...