Let’s travel together.

Wygrała na loterii rejs marzeń- Została po niej tylko czarna torebka

7

Na początku grudnia 2004 roku 37-letnia Annette Mizener z Wisconsin nagle zniknęła, co miało miejsce na pokładzie statku wycieczkowego Carnival Pride.

Kiedy Annete Mizener z Waukesha w stanie Wisconsin wygrała na loterii bezpłatny, dziewięciodniowy rejs na Riwierę Meksykańską, który odbywał się statkiem wycieczkowym Carnival Pride, nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. W podróż, która miała być podróżą jej życia zaprosiła swoich rodziców i 17-letnią córką Danielle.

4 grudnia 2004 r. Był ostatnim dniem rejsu, a kobieta spędziła go w towarzystwie córki. Wspólnie brały udział w nurkowaniu z rurką, a także w imprezie karaoke, gdzie Annette zaśpiewała utwór Britney Spears „Baby One More Time”. Po udanej zabawie poszła do swojej kajuty by się odświeżyć. Na godzinę 22:00 była umówiona z rodzicami na grę w Bingo. Wcześniej, podczas trwania rejsu wygrała już dwukrotnie.

Do kasyna jednak nie dotarła.

Na poszukiwania wyruszył jej zaniepokojony ojciec Wally Knerler i dowiedział się od świadków, że jego córka była widziana po raz ostatni o godzinie 21:15. Podczas gdy mężczyzna biegał gorączkowo po pokładzie kilkupiętrowego wycieczkowca, jeden z członków załogi informował przez interkom, że na dolnym pokładzie statku, tuż przed kafejką internetową, znaleziono damską torebkę.

Szybko okazało się, że mała, czarna, obszyta koralikami wieczorowa kopertówka należy do Annette.

Torebka leżała tuż przy poręczy, wśród porozrzucanej zawartości. Zauważył ją jeden z pasażerów, kiedy wyszedł na papierosa. Samo miejsce, w którym ją znaleziono było zastanawiające. Był to pokład przeznaczony dla osób palących, a Annette unikała dymu tytoniowego jak ognia. Co ciekawsze w pobliżu znajdowała się kamera bezpieczeństwa, ale okazało się, że była przykryta mokrą kartką papieru- jakby ktoś celowo próbował ukryć pole widzenia. Fakt ten był szeroko omawiany przez policję, ale zdania są podzielone, ponieważ możliwości jest wiele. Oczywiście mogło dojść do morderstwa z premedytacją, a nawet zabójstwa na zlecenie, ale równie dobrze zasłonięta kamera mogła nie mieć związku z Annette, a np. Z intymną schadzką kochanków.

Chociaż personel wycieczkowca z góry założył, że doszło do nieszczęśliwego wypadku w wyniku, którego Annette wypadła za burtę, zakryta kamera nie była jedynym co przemawiało za tym, że stało się coś strasznego.

Torebce brakowało znacznej części paciorków, które zostały rozsypane po podłodze, a to w połączeniu z plamami krwi znalezionymi tuż obok, wskazywało na to, że mogło dość do walki.

Danielle zwróciła również uwagę, że mama uskarżała się na zaczepki ze strony jednego z pasażerów. Człowiek ten miał być na tyle nachalny, że kobieta zgłaszała ten fakt ochronie, jednak niczego w tej sprawie nie uczyniono, a owy mężczyzna nie nigdy został zidentyfikowany…..

Chociaż obecnie śledczy skłaniają się ku wersji, że Annette została wypchnięta ze statku, brano także pod uwagę możliwość, że targnęła się na własne życie, chociaż według rodziny nie miała ku temu żadnych powodów.

Fakt faktem Annette i jej mąż John byli w stanie upadłości i zadłużyli się na 250 000 USD. Zdaniem ich prawnika sprawa dobiegała jednak końca i Annette wiedziała, że uda im się zachować dom i część majątku. Po drugie na krótko przed rejsem i zniknięciem, małżeństwo adoptowało dwójkę dzieci w wieku 9 i 11 lat, a także otworzyło nowy biznes. Sprzedaż suplementów diety miała im pomóc stanąć na nogi po niepowodzeniach związanych z pierwszą firmą.

Pomimo 16-godzinnego przeszukiwania okolicznych wód z udziałem Straży Wybrzeża USA, samolotów i okrętu wojennego, które obejmowały około 833 mil kwadratowych, Annette Mizener nie została odnaleziona. Jej los i miejsce pobytu wciąż pozostają tajemnicą.

Autor, Dorota Ortakci

 

 

7 Komentarze
  1. Artur mówi

    Zabita jak nic.

  2. Neeene mówi

    Mam pytanie co ile pojawiają się nowe sprawy?

    1. Dorota Ortakci mówi

      Normalnie średnio każdego dnia, ale miałam urlop 🙂

  3. Anna mówi

    Dramat,dalej nic się nie pojawia,zresztą rzadko i o małych spraw piszecie.

    1. Dorota Ortakci mówi

      Z całym szacunkiem, ale chyba każdy ma prawo do urlopu? A po drugie stronę prowadzę sama! Więc nie piszemy- a JA PISZĘ jak już coś.

  4. grzesiek mówi

    Ta strona jest jedna z najczesciej aktualizowanych, gdyz materialy pojawiaja sie tu niemal codziennie. Jak dla mnie to jedna z najlepszych stron o tematyce kryminalnej. Pozdrawiam Pania Dorote.

    1. Dorota Ortakci mówi

      Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie i już dziś pojawi się pierwszy artykuł po urlopowej przerwie.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.