Let’s travel together.

„Ten mężczyzna napawa mnie przerażeniem, czuję się przez niego napastowana”- gdzie jest Misia?

0 8 069

Trzynastoletnia Michaela Muzikarova ( „MISIA”), mieszkała wraz z matką w Uściu nad rzeką Łabą w Czechach. Dnia 11.01.2017 roku, matka dziewczynki- Eva M. Zawiadomiła czeską policję o zaginięciu córki. Gdy wróciła z pracy odkryła, że Misi nie ma w domu, a jej telefon jest wyłączony. Dowiedziała się wówczas, że nastolatka nie dotarła do szkoły. Dopiero po jakimś czasie śledztwa dotyczącego zaginięcia nastolatki, wyznała policji, że nie widziała się z córką także poprzedniego dnia. Kobieta tłumaczyła, że wróciła późno z pracy i dlatego nie zajrzała do pokoju Misi, zakładając że córeczka już dawno śpi. Policja odkryła, że telefon dziewczynki po raz ostatni logował się do sieci 10 stycznia. Możliwe więc, że zaginęła właśnie tego dnia. Pies tropiący wyczuł zapach dziewczynki na drodze prowadzącej do szkoły, w której się uczyła. W pewnym momencie ślad się urwał, co wskazuje na to, że Misia wsiadła w tym miejscu do samochodu. Nie wiadomo czy zrobiła to z własnej woli, czy ktoś ją do tego zmusił.

Zeznania Evy M. Wzbudziły podejrzliwość czeskich mediów. Dziennikarze postanowili przyjrzeć się matce zaginionego dziecka oraz prześwietlić profile kobiety w mediach społecznościowych. Odkryto iż Eva przyjaźni się z czeskimi  neonazistami. W większości postów, które w przeszłości zamieściła na Facebooku, wyrażała podziw dla Hitlera, mordowania Żydów oraz pochwalała antysemityzm. Na jaw wyszło także, iż kobieta nie poświęcała zbyt dużej uwagi córce. Misią najczęściej zajmowała się babcia, podczas gdy Eva wolała przesiadywać w barach lub wdawać się w kolejne romanse. Na jednej z fotografii zamieszczonej przez Evę, na portalu społecznościowym, widzimy śpiącą na ławce pośród butelek piwa Misię….Biologiczny ojciec dziewczynki nie utrzymywał kontaktów z Evą. Mężczyzna dowiedział się o zaginięciu córki z mediów:

Myślę, że ktoś ją porwał. Szła do szkoły i nagle zniknęła…Ktoś ją porwał” 

Jeden z partnerów kobiety tłumaczył się policji z zarzutów o molestowanie kilkunastoletnich dziewczynek. Otakar S. miał napastować koleżankę Misi oraz córkę byłej żony. „Blesk”- czeski dziennik bulwarowy upublicznił informację iż ofiarą mężczyzny mogła paść także zaginiona Misia, która miała się skarżyć swojej przyjaciółce:

„Ten mężczyzna napawa mnie przerażeniem, czuję się przez niego napastowana”

Policja nie skomentowała doniesień prasy, a Otakara S. Wielokrotnie przesłuchiwano. Nie udowodniono mu związku ze sprawą, więc przebywał na wolności mimo tego 30 stycznia 2017 roku, w wieku 38 lat popełnił samobójstwo.

Do tej pory nie wiadomo co stało się z Misią. Czy Otakar S. Był odpowiedzialny za jej zaginięcie? Jeśli nie, co się stało z dzieckiem?

Komentarze
Loading...