Let’s travel together.

Tajemnicze zaginięcie w Wielkim Kanionie

0 1 200

Według nieoficjalnych danych w Wielkim Kanionie w Kolorado, udokumentowano prawie 800 zgonów, przy czym średnio 12 osób rocznie umiera w różnych okolicznościach. Żadna z tych śmierci nie była tak tajemnicza jak zniknięcie młodego małżeństwa zimą 1928 roku. 

Glen Hyde był rolnikiem z Idaho, a Bessie studentką sztuki z Zachodniej Wirginii, kiedy spotkali się na pokładzie nocnego statku pasażerskiego zmierzającego do Kalifornii. To był bardzo intensywny romans, a jego zwieńczeniem był ślub już po kilku miesiącach znajomości, zaraz po tym jak rozwód Bessie z pierwszym mężem został sfinalizowany. Glen był lekkoduchem i zapalonym poszukiwaczem przygód, czym szybko zaraził swoją żonę. Para postanowiła wspólnie  przejechać kaskadę rzeki Kolorado, mając nadzieję, że będą pierwszym małżeństwem, które ukończyło podróż, a Bessie zdobędzie tytuł pierwszej kobiety która w nią wyruszyła. Bessie uwielbiała pisać i czerpać przyjemność z rysowania, a ich plan polegał na prowadzeniu dziennika na podstawie którego mieliby opublikować książkę co miało ich uczynić bogatymi i sławnymi.

20 października 1928 roku para wyruszyła z Utah, płynąc w dół rzeki Green w kierunku Kolorado. W połowie listopada Glen i Bessie dotarli do stacji Lee, która jest uważana za oficjalny punkt startowy Wielkiego Kanionu. Tam doświadczony podróżnik radził im zakupić kamizelki ratunkowe, jednak Glen odmówił. Chciał zakończyć swoją podróż bez sprzętu bezpieczeństwa, aby ich wyczyn był bardziej ekscytujący i śmiały. Kolejny przystanek wzdłuż rzeki Kolorado znajdował się na Ranczu Phantom, w pobliżu rzeki Mile 88, gdzie para uzupełniła zapasy żywności. W tym momencie pokonali 400 mil w rekordowym czasie i właśnie tutaj udokumentowano, że Glen starał się ukończyć całą podróż szybciej niż planował wcześniej. Słynny fotograf Wielkiego Kanionu, Emery Kolb, spotkał się z parą na Phantom Ranch i zrobił im zdjęcia oraz nagrał film. On także namawiał małżeństwo na skorzystanie z kamizelek ratunkowych, oznajmiając że w rejonie często przechodzą gwałtowne burze. Glen odmówił po raz kolejny. Był zdecydowany podbić Kolorado i poinformował, że zrobią to bez kamizelek ratunkowych. 

Kiedy małżeństwo opuściło Phantom Ranch na swoim pokładzie mieli dodatkowego pasażera. Para zdecydowała się zabrać ze sobą turystę Adolpha Sutro, który później zeznał, że Glen nieustannie mówił o sławie i fortunie, jaką przyniesie im podróż. Bessie wydawała się znudzona, zdenerwowana i niepodzielająca planów małżonka. Adolph był ostatnią osobą, która widziała ich żywych. Miesiąc później, kiedy małżeństwo nie dotarło do miejsca planowanego postoju, ojciec Glena zaczął się martwić o ich bezpieczeństwo i zorganizował poszukiwania. Pomimo zaangażowania ogromu wolontariuszy, nie znaleziono najmniejszego śladu Glena i Bessie. Dopiero po jakimś czasie udało się odnaleźć ich łódź. Rzeczy znajdujące się na pokładzie były nienaruszone. Zabezpieczony aparat fotograficzny, ukazał że ostatnie zdjęcie zostało zrobione 27 listopada. Nacięcia wykonywane na łodzi, służące najpewniej za kalendarz wykazały, że ostatnie z nich zostało wykonane 30 listopada. W górze rzeki natrafiono na słoik dżemu, który był zrobiony przez rodziców Glena, ale pomimo długich i ciągłych poszukiwań nadal nie natrafiono na małżeństwo. Dwa lata później ekipa poszukiwawcza szukająca ciała ofiary utonięcia natrafiła na opuszczoną kabinę. Wewnątrz, na ścianie znajdował się napis „Glen and Bessie Hyde 31 listopada 1928 r.”

Odnośnie zaginięcia podróżników krążyło wiele plotek. Niektórzy wierzyli, że wypadli oni za burtę i utonęli, inni że postanowili porzucić łódź i rozpoczęli wędrówkę a ich ciała spoczywają gdzieś na szlaku. Jedna z teorii głosi także, że ​​Bessie stawała się coraz bardziej niespokojna, a Glen nie pozwalał jej porzucić ich wielkiego planu, więc zabiła go a sama uciekła z Kanionu i rozpoczęła nowe życie. Po tym, jak fotograf Emery Kolb zmarł w 1976 roku na jego ranczu dokonano strasznego odkrycia. Odnaleziono szkielet mężczyzny z dziurą postrzałową w czaszce. Założono, że szkielet należał do Glena, jednak późniejsze badania kryminalistyczne dowiodły, że należał on do około 22- letniego mężczyzny, który zmarł nie wcześniej niż w 1972 roku.  

Kolejna teoria w tej historii miała miejsce wiele lat później. Jedną z najbardziej znanych postaci Wielkiego Kanionu była kobieta o imieniu Georgie White, która przez ponad 40 lat organizowała często niebezpieczne i lekkomyślne wycieczki dla turystów. Kiedy zmarła w 1992 roku, pracownik rzekomo znalazł jej akt urodzenia, który potwierdzał, że jej prawdziwe imię to Bessie. Mówiono również, że w jej posiadłości znaleziono certyfikat małżeństwa z Glenem. Ta teoria póki co nie ma potwierdzenia, a losy Glena i Bessie Hyde pozostają nieznane do dziś. 

Komentarze
Loading...