Let’s travel together.

Czy bezbronny „króliczek” trafił w ręce niebezpiecznego drapieżnika?

0 1 546

Cindy Song (znana również jako Hyun Jong Song) dorastała w Korei Południowej, zanim przeprowadziła się w 1995 roku w wieku 15 lat do Springfield w Wirginii, gdzie mieszkała z ciotką i wujkiem. Lubiła mieszkać w Ameryce i czuła, że ​​ma tam więcej swobody. W 2001 roku Cindy miała 21 lat i była magistrem sztuki. Miała bardzo dobre oceny, a naukę łączyła z dwiema pracami w niepełnym wymiarze godzin, dzięki czemu utrzymywała się sama.

31 października 2001 roku w środku tygodnia wypadło Halloween. Cindy i jej dwie najlepsze przyjaciółki Lisa i Stacy, postanowiły uczcić to święto. Dziewczyny postanowiły udać się do jednego z ich ulubionych miejsc. Player’s Nite Club był miejscem spotkań towarzyskich, popularnym wśród studentów. Tego wieczoru organizowano w klubie imprezę Halloween. Cindy przebrała się za króliczka. Strój składał się z uszu króliczka, białej spódnicy z przyczepionym z tyłu króliczym ogonkiem, różowej koszulki bez rękawów z wyhaftowanym wizerunkiem króliczka, czerwonej do kolan bluzy z kapturem i brązowych zamszowych kozaków.

„To nie był seksowny wyuzdany strój. Był słodki i uroczy”– tak przebranie Cindy opisywała jedna z jej przyjaciółek. 

Dziewczyny bawiły się do 2:00 w nocy, po czym zatrzymywały się u znajomego by pograć w gry komputerowe. Wczesnym rankiem, 1 listopada udały się do domu. Stacy odprowadziła Cindy do mieszkania. Była godzina 4:00 kiedy ta pomachała jej na pożegnanie stojąc pod swym domem. Dziewczyna była pijana. To była ostatnia znana obserwacja Cindy.

Zaginięcie dziewczyny zgłoszono 4 listopada 2001. Dwa dni później policja śledcza przeszukała jej mieszkanie. Dowody znalezione na miejscu świadczyły o tym, że Cindy była w mieszkaniu. Plecak, który miała ze sobą tamtej nocy, leżał na łóżku w sypialni. W środku był telefon komórkowy. Sztuczne rzęsy, które miała przyklejone podczas imprezy, leżały na umywalce. Mieszkanie było zamknięte. Cindy prawdopodobnie opuściła je tylko na chwilę. Być może chciała udać się do sklepu całodobowego po alkohol.

Kilka dni po zniknięciu Cindy pojawił się świadek z mrożącą krew w żyłach historią. Świadek powiedział, że widział kobietę pasującą do wyglądu Cindy, która płakała i krzyczała wzywając pomocy. Miało to miejsce  w filadelfijskiej dzielnicy Chinatown, która znajduje się prawie 200 mil od mieszkania Cindy. Policja nie uwierzyła w tą historię i stwierdziła, że świadek nie jest osobą wiarygodną z uwagi na fakt, że wielokrotnie zmieniał szczegóły swojej opowieści. Matka Cindy, Bansoon Song, wyjechała z Seulu (Południowa Korea), by móc uczestniczyć w śledztwie dotyczącym zaginięcia jej córki.

„Moje życie jest moją rodziną, a ja nie wiem co się stało z moją jedyną córką. To niszczące”– mówiła Bansoon.

Podczas jednej z konferencji prasowych, rodzina zaginionej skrytykowała działania policji, której zarzucono zaniedbanie sprawy. Zaś policja oskarżyła rodzinę o zniszczenie dowodów, przez wysprzątanie mieszkania studentki. Te wzajemne oskarżenia, nie wniosły nic do sprawy, ani nie pomogły w jej rozwiązaniu. Jedną z teorii dotyczącą tajemniczego zaginięcia Cindy było rzekome samobójstwo. Dziewczyna miesiąc wcześniej rozstała się z chłopakiem. Jej przyjaciele zaprzeczyli tej wersji. Według nich Cindy wyglądała na szczęśliwą. 

W późniejszych etapach śledztwa wytypowano głównego podejrzanego, który mógł mieć związek z zaginięciem Cindy Song. Był nim Hugo Selenski. Jeden z jego współpracowników, odwrócił się od niego i został głównym informatorem policji. Według niego, Hugo opowiadał jak wraz z kolegą Michaelem Kerkowskim, porwali Cindyy, zawieźli do domu Selenskiego i zabili. Na podwórku mężczyzny, policja natrafiła na masowy grób zawierający 12 nadpalonych ciał. Jednak, żadna z zamordowanych ofiar nie była Cindy. Sam Selenski przyznał później policji, że zabił Cindy. Powiedział, że on  i jego „najlepszy przyjaciel” Michael Kerkowski ocenili po jej stroju, że jest prostytutką. Stwierdzili, że i tak nikt nie będzie po niej płakał. Co do samego Kerkowskiego, nie mógł potwierdzić tej wersji. Jego ciało również znajdowało się w masowym grobie. Hugo zabił „przyjaciela” gdyż ten przechowywał uszy zamordowanej Cindy, jako pamiątkę. A ten rzeczowy dowód mógł ich zdradzić. 

Pogłoski online spekulują, że Selenski przyznał się do innych zbrodni, z którymi nie miał nic wspólnego. Mordercy często robią to tylko po to by skupić na sobie całą uwagę, a proces przeciągnąć w czasie. Na przykład, osławiony seryjny zabójca Ted Bundy przyznał się do innych zbrodni tuż przed tym, jak został skazany na karę śmierci. Była to typowa taktyka zwlekania, która pozwoliła mu cieszyć się życiem trochę dłużej. Sam Selenski stanął przed obliczem kary śmierci.

„Jeśli zabiłeś dwanaście osób i zakopałeś je na swojej posiadłości, prawdopodobnie jesteś psychopatą i całkiem nieźle kłamiesz. Potrzebne są odpowiednie dowody, aby udowodnić, że jesteś odpowiedzialny za porwanie Cindy, w przeciwnym razie marnujemy czas i energię na kłamcę, a także odwracamy uwagę od prawdziwego celu, jakim jest odnalezienie Cindy”– mówił sędzia. 

Od zaginięcia Cidny minęło już 17 lat. Sprawa nadal pozostaje nierozwiązana.

Komentarze
Loading...