Let’s travel together.

Geniusz dziecięcy- fabuła powieści, która stała się rzeczywistością

0 3 666

Barbara Follett była uosobieniem cudownego dziecka. Córka znanego krytyka i redaktora oraz pisarki dziecięcych powieści już w wieku 4 lat umiała obsługiwać maszynę do pisania. Co do tego, że Barbara jest wyjątkowo inteligentną, małą dziewczynką nikt nie miał wątpliwości. Pod czujnym okiem rodziców, dorastała wśród książek, które szybko stały się jej całym życiem. Co najdziwniejsze fabuła pierwszej napisanej przez nią powieści, przerodziła się w rzeczywistość.

Barbara nie chodziła do szkoły jak inne dzieci z sąsiedztwa, uczyła się w domu. W tej klauzurowej egzystencji wkrótce znalazła pociechę w wyimaginowanych postaciach, które stworzyła pracując nad swoją pierwszą powieścią. Podczas gdy dzieciaki w jej wieku bawiły się na świeżym powietrzu, ona siedziała w domu wraz ze swoja wierną maszyną do pisania i wyobraźnią. Mała dziewczynka w ciągu godziny potrafiła przelać na papier 1200 słów. Dzięki temu niezwykłemu talentowi, w 1927 roku, zaledwie 12-letnia Barbara, wydała swą pierwszą powieść pt. „Dom bez okien”. Książka w błyskawicznym tempie odniosła wielki sukces. Pierwszy rękopis tej powieści spłonął w pożarze domu. Dziewczynka musiała spisać go ponownie z pamięci. Ze względu na młody wiek Barbary, w momencie publikacji książki, wielu czytelników spodziewało się, że powieść będzie szmirą. Jednak po jej przeczytaniu okazało się, że umiejętności dziewczynki przewyższają najlepszych pisarzy. Krytycy- szczególnie ci z New York Times dziwili się, że dziecko potrafi pisać tak płynnie i bajkowo. Kunszt literacki- mawiali.

„W rzeczywistości okazało się, że to bardzo przejmująca historia. To opowieść o dziewczynie, która ucieka z domu i mieszka w lesie. Opowieść jest niezwykła, fantastyczna, baśniowa” tak dzieło 12- latki podsumował jeden z krytyków.

W krótkim czasie, Barbara stała się ulubienicą nowojorskiej kultury literackiej. Zaraz po wydaniu pierwszej książki, dziewczynka wraz z rodzicami odbyła podróż szkunerem do Szkocji, a swe przygody z rejsu szybko przelała na papier. Powieść zatytułowana „The Voyage of the Norman D”,  była kolejnym wielkim sukcesem nastolatki. Tuż przed premierą książki, ojciec Barbary oznajmił, że opuszcza rodzinę i wyprowadza się do nowej kobiety. To był cios dla dorastającej pisarki, dla której tata od zawsze był wzorem. Mężczyzna którego tak kochała, porzucił ją. Zrobił dokładnie to samo co wymyślona postać w jednej z jej powieści.

Po odejściu ojca, matka z córką ledwo wiązały koniec z końcem. Przemieszczały się z miejsca na miejsce, aż w końcu w 1929 roku, 14-letnia Barbara została pozostawiona samej sobie. Dziewczynka została umieszczona w pogotowiu opiekuńczym po incydencie próby samobójczej. Podczas przesłuchiwań zeznała iż jej mama przebywa obecnie na Hawajach, próbując walczyć z depresją po stracie małżonka.

„Ona chce być wolna, chce żyć własnym życiem, a ja zostałam sama”– tłumaczyła pracownikom socjalnym.

Niepełnoletnia, bez opieki rodzicielskiej Barbara trafiła do rodziny zastępczej, a nad jej bezpieczeństwem czuwał kurator sądowy. Biologiczna matka powróciła po dwóch latach. Po sądowych bataliach, 16-letnia Barbara ponownie trafiła pod jej opiekę. Kobiety osiedliły się w Nowym Yorku, jednak finansowo nie wiodło im się najlepiej. Nastolatka musiała iść do pracy, nie mając nawet podstawowego wykształcenia, i nie umiejąc niczego innego poza pisaniem. Mimo tego dostała posadę sekretarki.

W tym momencie pewnie nie jedno z Was zastanawia się:

– jak to możliwe, że „dziecko sukcesu” zaznało biedy?

Otóż w 1930 roku, Stany Zjednoczone zmagały się z tzw. Wielkim Kryzysem, który znacznie spowolnił gospodarkę, i przyczynił się do kryzysu ekonomicznego. Upadł handel międzynarodowy, panowało bezrobocie, a osoby na etatach takie jak Barbara, pracowały dosłownie za darmo.

„Moje sny targane są podmuchami śmierci. Umierają pod stalową bronią świata, czasu i pieniędzy– pisała w tamtych okrutnych momentach rozgoryczona nastolatka.

W tych ciężkich czasach, dorastająca dziewczynka poznała miłość swojego życia- Rogersa, przystojnego studenta, który  zaskarbił sobie sympatię Barbary, swym beztroskim podejściem do życia. Para pobrała się, gdy Barbara ukończyła 20 lat. Młode małżeństwo osiedliło się w Brooklinie. Barbara nadal pracowała jako sekretarka, a w wolnych chwilach pisała. Jednak jej rękopisy o tytułach „Lost Island” i „Travels Without a Donkey”, nigdy nie doczekały się twardej oprawy…

Mimo początkowych wzlotów, w małżeństwie pojawił się kryzys. Kobieta podejrzewała swojego małżonka o niewierność, w skutek czego popadła w głęboką depresję, a jej życie zaczęło stanowić surowe przeciwieństwo świata który opisywała w swoich powieściach.

7 grudnia 1937 roku, 25 letnia Barbara pokłóciła się z mężem, po czym według jego zeznań opuściła mieszkanie zabierając ze sobą tylko notes i 30 dolarów w gotówce. Mijały tygodnie a mężczyzna nie zgłaszał zaginięcia swojej żony. Na komisariat udał się dopiero po 4 miesiącach.

„Dlaczego zwlekał pan z zawiadomieniem o zaginięciu małżonki?”– pytał funkcjonariusz.

„Sądziłem, że wróci. Myślałem, że potrzebuje oddechu, że chce wszystko poukładać i przemyśleć”– odpowiedział mąż Barbary.

Ze względu na jego podejście do sprawy mama zaginionej, od początku uważała iż ma on związek z jej zniknięciem. W jednym z listów do zięcia napisała:

„Milczenie z  twojej strony wygląda tak, jakbyś miał coś do ukrycia w związku ze zniknięciem Barbary … Nie myśl, że siedzę bezczynnie. Możesz wierzyć lub nie ale staram się ustalić czy Barbara żyje. Czy może jest w jakiejś instytucji dla osób cierpiących na amnezje lub załamanie nerwowe”

Do dnia dzisiejszego nikt nie rozwikłał tajemniczego zaginięcia kobiety, które rozbrzmiewa w końcowych rozdziałach „Domu bez okien„, w których enigmatyczna postać w końcu znika na dobre na pustyni.

 „Była zawsze niewidzialna dla wszystkich śmiertelników, z wyjątkiem niewielu. Tych którzy mają otwarte umysły i oczy które widzą. Dla nich jest zawsze obecna. Duch natury – łąki ,jeziora… Nimfa z lasu”.

Ciała Barbary nigdy nie odnaleziono. W toku zawiłego śledztwa nie znaleziono żadnych dowodów, wskazujących na morderstwo bądź uprowadzenie.

 

Komentarze
Loading...