Let’s travel together.

Zniknęła bez śladu. Gdzie jest Claudia Lawrence?

0 1 191

Minęło prawie dziesięć lat odkąd Claudia Lawrence zniknęła, pozornie rozpływając się  w powietrzu z sennego przedmieścia Yorku. Chociaż w tej sprawie prowadzono wyczerpujące śledztwo, dokonano kilku aresztowań, tajemnica ta nie została rozwiązana do dnia dzisiejszego. Zebrane w tej sprawie dowody nie dały jednoznacznej odpowiedzi, a postawiły nowe pytania.

W chwili zniknięcia Claudia miała 35 lat i mieszkała sama w wiosce Heworth. Kobieta pracowała w kuchni na pobliskim Uniwersytecie. Jej rodzice Peter i Joan, rozwiedli się, gdy Claudia była w wieku około 20 lat, ale pozostała w bliskim kontakcie zarówno z ojcem jak i matką. Dzień przed tym gdy ktokolwiek zdał sobie sprawę, że Claudia zaginęła, był dniem takim jak każdy inny.18 marca 2009 roku, Claudia obudziła się wcześnie rano i udała się na swoją zmianę w kuchni na pobliskim uniwersytecie. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak wchodzi do budynku o godzinie 5:57. Miejsce pracy opuściła o godzinie 14:31. Kobieta weszła do domu na około 15 minut i udała się na pocztę by wysłać list. Podczas tego spaceru wpadła na swojego znajomego, który później zeznał, że wyglądała na szczęśliwą i radosną. Wiadomo także, że tego dnia wróciła jeszcze do domu. Około godziny 19:30 dzwoniła do taty, a następnie wykonała połączenie do mamy. Rozmawiały o programie telewizyjnym, który leciał w tym czasie w telewizji. Mama Claudii słyszała go dobrze w tle. Robiły także plany na Dzień Matki, który przypadał w nadchodzący weekend. O godzinie 20:23 Claudia wysłała wiadomość tekstową do przyjaciela. O godzinie 21:12 otrzymała odpowiedź, ale policja nie była w stanie potwierdzić czy ją otworzyła, czy też nie. Według rodziców, kiedy Claudia miała pierwszą zmianę w pracy, kładła się do łóżka o 21:00, jednak następnego ranka kobieta do pracy nie dotarła. Tego dnia miała się także spotkać ze swoją najlepszą przyjaciółką. Były umówione na godzinę 19:30 w lokalnym pubie. Suzy z początku pomyślała, że Claudia zapomniała o spotkaniu i wysłała jej żartobliwą wiadomość o treści: „Wielkie dzięki, że mnie olałaś :P”. Kiedy nie otrzymała odpowiedzi, zaczęła się martwić. Nie odpisywanie na smsy było do Claudii niepodobne. Suzy zadzwoniła do sąsiada Claudii, który był ich wspólnym przyjacielem i poprosiła by zapukał do drzwi Claudii. Mężczyzna tak zrobił, ale nie otrzymał odpowiedzi. Po tym fakcie, Suzy skontaktowała się z ojcem przyjaciółki,  który miał klucze do jej domu. Mężczyzna w pierwszej kolejności zadzwonił do miejsca pracy swojej córki, i wtedy dowiedział się, że Claudia nie zjawiła się w pracy. Spanikowany Peter natychmiastowo ruszył do oddalonego o 20 kilometrów mieszkania córki. Kiedy wszedł do środka, wszystko wyglądało normalnie. Łóżko nie było pościelone, szczoteczka do zębów leżała na umywalce, a w kuchni  pozostały niepozmywane naczynia po śniadaniu. Wyglądało na to, że kobieta szykowała się do pracy, ale z niewiadomych przyczyn do niej nie dotarła. Jedynymi brakującymi przedmiotami był plecak, który zawsze zabierała ze sobą, uniform, prostownica do włosów i telefon komórkowy. Peter zgłosił zaginięcie córki na policję i od razu wszczęto śledztwo. Policja stanęła przed problemem od samego początku – nikt nie był pewien, którego dnia dokładnie, zniknęła Claudia. Wszystko co zabezpieczono w jej domu, sugerowało, że wyszła normalnie do pracy i coś złego przytrafiło jej się po drodze. We wczesnych godzinach rannych, o tej porze roku było bardzo ciemno, a Claudia drogę do pracy pokonywała sama, więc wydawało się to logicznym wytłumaczeniem. Jednak analiza telefonu, prowadzona dzięki operatorom sieci ujawniła, że telefon został wyłączony po północy i nie było to przyczyną rozładowanej baterii.

W ciągu 10 kolejnych dni w dochodzenie  zaangażowało się 100 policjantów i kilkadziesiąt zespołów poszukiwawczych. Wkrótce sprawa zyskała narodową uwagę, a rekonstrukcja ostatnich znanych ruchów Claudii została odtworzona na początku czerwca w popularnym brytyjskim programie telewizyjnym Crimewatch. Po tej emisji na policję zgłosiło się wielu świadków. Jeden z nich zeznał, że o godzinie 6:10 rano, dnia 19 marca zwrócił uwagę na kłócącą się parę. Zdarzenie to miało miejsce za budynkiem uniwersytetu w którym kobieta pracowała. Kolejny świadek, tego samego ranka ale o godzinie 5:35 widział mężczyznę i kobietę na moście Melrosegate. To była droga, którą Claudia codziennie pokonywała do pracy. Oprócz licznych zeznań naocznych świadków, nagrania z kamer CCTV uchwyciły także coś niezwykłego. O 5:42 rano kamera w pobliżu domu Claudii uchwyciła jasnobłękitny Ford. Widać było gwałtowne hamowanie na poziomie domu zaginionej, ale nie udało się rozróżnić tablic rejestracyjnych. Mimo publicznych apeli, kierowca pozostał nieznany. Materiał ten, w połączeniu ze wskazówkami od publiczności, potwierdził początkową teorię, że Claudia mogła zostać uprowadzona po tym jak wyszła do pracy. Ale policja miała także pewne informacje, które zachowała dla siebie. Minęło 6 lat, zanim wydała więcej nagrań z monitoringu. Okazało się, że wieczorem 18 marca w pobliżu domu Claudii stał tajemniczy mężczyzna. Widać jak ten sam człowiek udaje się zaułkiem za dom kobiety, a po chwili wraca z czymś przypominającym torbę. Udał się w kierunku drzwi wejściowych, ale został spłoszony przez przypadkowego przechodnia.

Przegląd sprawy w 2013 roku, ujawnił kilka nowych dowodów. Analiza brakującego telefonu Claudii pokazała, że ​​w tygodniach poprzedzających jej zniknięcie spędziła czas w rejonie Acomb w Yorku. Policja uważa, że ​​prawdopodobnie znalazła się w tym miejscu aby się z kimś spotkać. Jeśli była wtedy w jakimś związku na pewno nie powiedziała o tym swojej rodzinie. Ponowne badanie domu Claudii za pomocą nowych technik kryminalistycznych ujawniło także liczne zestawy odcisków palców, które wcześniej nie zostały pobrane. Podczas gdy policja wyeliminowała kilka z tych odcisków, niektóre z nich pozostają nieznane. W ciągu następnych kilku lat policja dokonała kilku aresztowań w związku z tą sprawą. Wszyscy byli mężczyznami i byli starsi od Claudii, ale łączyło ich jedno miejsce- pub Nag’s Head, w którym często przebywała zaginiona. Mimo tego, nie znaleziono ostatecznych dowodów aby kogokolwiek oskarżyć.

W 2017 roku matka ofiary morderstwa Becky Godden powiedziała, że ​​wie, kto był odpowiedzialny za zniknięcie Claudii. Ten sam człowiek, który zamordował jej córkę. Christopher Halliwelll, lat 52, obecnie żyje w więzieniu za zabójstwo 20-letniej Becky i 22-letniego Siana O’Callaghana. Matka Becky, Karen Edwards, twierdziła, że ​​podczas własnego śledztwa znalazła świadka, który powiedział, że Halliwell rozmawiał z Claudią krótko przed jej zniknięciem.

Peter Lawrence pracował niestrudzenie po zniknięciu córki, by wspierać tych, którzy utracili bliskich. Przez lata prowadził kampanię, aby stworzyć przepisy, które pozwalają rodzinie lub przyjaciołom zaginionego zostać prawnym opiekunem domów i spraw zaginionych bliskich. W kwietniu 2017 roku przyjęto Ustawę Missing Persons, znaną jako Prawo Claudii, a rok później Peter otrzymał nagrodę OBE od królowej jako uznanie za jego pracę. Mężczyzna nadal opłaca rachunki za dom zaginionej córki, który stoi tak jak w momencie w którym go pozostawiła. Ubrania Claudii nadal wiszą w szafie, a domowe kapcie czekają przy drzwiach wejściowych, jako symbol że pewnego dnia może wrócić do domu.

 

 

 

 

Komentarze
Loading...