Let’s travel together.

Zaginiony nastolatek, klify i tajemniczy bunkier z pornograficznym graffiti

0 1 927

 2 marca 2010 roku, 18-letni student, Russell Bohling opuścił dom rodzinny około godziny 8:00 rano i nigdy więcej nie wrócił. Zgodnie z wersją jego rodziców,  ubrany był schludniej niż zazwyczaj. Miał na sobie czarną kurtkę, czarne buty i spodnie dżinsowe. Wsiadł do samochodu i odjechał. W momencie zaginięcia, uczestniczył w kursie murarskim, ale nigdy nie potwierdzono, czy miał zamiar uczestniczyć w zajęciach w dniu, w którym zniknął.

Kiedy chłopak nie wrócił tego dnia do domu, jego rodzice zgłosili, na policję, że zaginął. Następnego ranka  jego samochód,  Renault Clio został znaleziony zaparkowany w pobliżu rezerwatu przyrody „Bempton cliffs”. Pojazd został odkryty przez jednego z pracowników. Klify Bempton są często odwiedzane przez pasjonatów, obserwujących maskonury i mieści się w pobliżu opuszczonej stacji radarowej RAF, popularnej wśród miejscowych odkrywców. Bilet parkingowy, widoczny przez przednią szybę, ujawnił, że został zakupiony o godnie 11:30 w dniu, w którym chłopiec zaginął. Pracownik, widział ten samochód jeszcze o godzinie 17:00, ale nie zastanawiał się nad tym aż do następnego dnia. 

Rodzice Russella, byli podejrzliwi co do tego jak ich synowi udało się dotrzeć na klify. Zeznali policji, że w momencie, w którym opuszczał dom, miał tylko 10 funtów i 4 litry benzyny, w zbiorniku paliwa. To o wiele za mało by dotrzeć w tamto miejsce bez zatankowania. Bank, w którym zaginiony miał konto, poinformował śledczych, że w dniu zaginięcia nie dokonano, żadnych transakcji na jego koncie. Rodzice chłopca prowadzili własne śledztwo i doszli do wniosku, że ich syn musiałby się zatrzymać na stacji benzynowej w połowie drogi do Bempton, co oznaczało, że nie podróżował sam. Prześledzili także GPS i odkryli, że do dnia jego zaginięcia odbył podróż do Yorku, Bradford i Bridlington. York znajduje się około 47 mil od domu Russella. Bradford jest około 64 mil. Najbliżej domu jest  Bridlington około 20 mil. Rodzice nie mieli pojęcia, że odbywa te podróże. Po prostu wchodził z domu i wracał, nie wspominając gdzie był. Więc co dokładnie robił Russell na klifach Bempton?

Policja początkowo uważała, że ​​udał się tam, aby popełnić samobójstwo, ponieważ klify są gorącym punktem samobójczym, ale ciało nigdy nie zostało wyrzucone na brzeg. Za tym twierdzeniem przemawiała „taśma samobójcza”, odnaleziona przez policję w jego sypialni. Na nagraniu w dyktafonie, Russell mówił, o tym, że chce zostać pochowany na wsi. Że jego życie nie ma sensu, ponieważ nie jest wystarczająco inteligenty i to go denerwuje. Matka chłopaka wyjaśniła, że nagranie to zostało wykonane w czasie, kiedy jej syn był zestresowany wynikami egzaminów. Miał wtedy 15 lat.

 Jego rodzice mieli zupełnie inną teorię, dlaczego ich syn mógł odwiedzić tego dnia klify Bempton – jego zainteresowanie pobliską, nieużywaną stacją radarową RAF. Twierdzą oni, że Russell był szczególnie zainteresowany bunkrem, który jest popularny wśród miejskich odkrywców i nie był otwarty dla publiczności od wczesnych lat osiemdziesiątych, kiedy został kupiony przez prywatnego właściciela. Nastolatek na swoim pen-drive nosił zdjęcie porno-diabelskiego graffiti, które zdobi ściany opuszczonego budynku. Bunkier, który działał od 1940 roku, był przedmiotem złowrogich plotek od lat siedemdziesiątych. Miejscowi wierzą, że był on miejscem spotkań satanistycznego kultu. Pomimo tej reputacji budynku, większość mieszkańców ma świadomość, że ów kult nigdy nie istniał. Ojciec Russella, Roger Bohling, podejrzewa, że ​​jego syn był zamieszany w grupę mającą coś wspólnego z niepokojącym graffiti. Być może chłopak poznał kogoś, kto zgodził się towarzyszyć mu podczas wycieczki do bunkra, a w rzeczywistości miał nieczyste zamiary?

Zdjęcia bunkra w linku poniżej:

//www.28dayslater.co.uk/threads/raf-bempton-rotor-bunker-11-09-nsfw.45028/

                                              

 

                           

 

 

Komentarze
Loading...