Let’s travel together.

Zaginięcie Taja Narbonne – smutna historia chłopca, który się bał.

0
Leominster, hrabstwo Worcester w stanie Massachusetts. Dziewięcioletni Taj mieszkał ze swoją matką, Annette Dean i ojczymem, Clarence’em Deanem, w bloku nr 10 przy Naples Street. 31 marca 1981 w środku nocy, Taj zniknął ze swojego łóżka. Oprócz samego chłopca zniknęły jedynie jego kapcie.

W chwili zaginięcia, Taj był uczniem czwartej klasy w Fall Brook School. Chłopca opisywano jako inteligentne, dobrze wychowane dziecko o łagodnym usposobieniu, które było dojrzałe jak na swój wiek. Regularnie spotykał się z pedagogiem szkolnym, aby rozmawiać o swoich problemach.

Powrót do domu

W poniedziałek, 30 marca 1981 roku, Taj Narbonne siedział przy kuchennym stole swoich dziadków w Fitchburgu, bojąc się tego, co miało nadejść, gdy wieczorem wróci do domu do swojej matki i ojczyma. „Powiedziałem mu, że dziś jedzie do domu”  wspomina Louis Narbonne, dziadek Taja. „Powiedział: „Tam gdzie Clarence? Nie ma mowy.”

Taj miał na myśli Clarence’a Deana, którego Annette poślubiła, gdy Taj miał 7 lat. Według Louisa i jego żony Eunice Taj często pomieszkiwał z przyjaciółmi swoich rodziców, ponieważ bał się swojego ojczyma. Jak się później okazało, to właśnie Dean nalegał, aby tamtego dnia chłopiec wrócił do domu. Powiedział wówczas Annette, że tym razem chce postąpić właściwie i zadośćuczynić dziecku tych wszystkich złych rzeczy, jakie spotkały go z jego strony.

W tygodniu poprzedzającym zaginięcie, chłopiec był przeziębiony i na tych kilka dni zamieszkał u swoich dziadków. Gdy już wydobrzał, nadszedł czas na powrót do domu. Tego dnia Annette, zadzwoniła do rodziców z prośbą o odesłanie chłopca do domu. Nie mieli wyboru, w końcu to jego matka. „Rzecz w tym, że było ciężko. Nadal tak jest i nigdy tego nie wybaczę Clarence’owi ani sobie, że pozwoliłam mu tam wrócić” – powiedziała Eunice Narbonne.

Wyjeżdżam

Następnego dnia rano, około godziny 8.00, do domu Eunice i Louisa zadzwoniła zatroskana córka, oświadczając, że Taj zniknął… Jedyne czego brakowało, to jego kapcie, a przy ubraniach, które kobieta przygotowała mu na następny dzień, leżał krótki list. Trzydzieści lat później sprawa jego zaginięcia pozostaje nadal otwarta, a policja uważa, że ​​istnieją informacje, które mogą pomóc ją rozwiązać.

Przeszukiwanie okolicy nie dało żadnych rezultatów. List, który matka chłopca znalazła w jego pokoju, zawierał krótką informację:Wyjeżdżam, bo nie chcę tu dłużej mieszkać. Nie muszę już nikogo słuchać”. W związku z tą informacją, policja początkowo przyjęła za prawdopodobną wersję o ucieczce. A żeby uciec, chłopiec bez wątpienia miał powody. Annette (która była wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży) powiedziała władzom, że Taj był przerażony i bał się jej męża do tego stopnia, że nie chciał z nim mieszkać, w wyniku czego często pomieszkiwał poza domem.

Ucieczka?

Dziadkowie Taja stwierdzili, że Clarence nienawidził Taja oraz, że prześladował chłopca na tle rasowym. Clarence jest Afroamerykaninem i kpił z niego, nazywając go „białym królem”. Według detektywa Patricka Aubuchona, który obecnie zajmuje się tą sprawą, te rasowe zniewagi zrodziły się z zazdrości, jaką Dean odczuwał z powodu miłości jaką jego żona darzyła swojego syna.

Taj powiedział kiedyś swojemu nauczycielowi i najlepszemu przyjacielowi, że jest ofiarą maltretowania w swoim własnym domu. Annette była przerażona temperamentem Clarence’a, który ujawnił się po ich ślubie i planowała go zostawić. Kobieta chciała uciec z domu wraz z  dziećmi (jej drugie dziecko miało wtedy rok), ale z powodu zaawansowanej ciąży odwlekała ten krok. Dean traktował okropnie Taja, a nawet ją samą, ale mimo wszystko postanowiła odczekać jeszcze chwilę, bowiem obawiała się, że jeśli dowie się o jej ucieczce, może skrzywdzić ją i nienarodzone dziecko.
„Oczywiście mam ogromne poczucie winy i żalu, że się mu nie przeciwstawiłam, ale oczywiście wiedziałam, do czego jest zdolny” – powiedziała po latach Annette.

Paranoik

Policja wkrótce wykluczyła możliwość ucieczki chłopca. Eunice przekonywała policję, że Taj bał się ciemności i z własnej woli nie wyszedłby w nocy z domu. Tym bardziej samotnie… Inną kwestią, którą podnieśli sami detektywi, była temperatura panująca tamtej nocy i nad ranem. Temperatura oscylowała wokół zera, więc w piżamie i kapciach chłopiec daleko by nie zaszedł, a jeśli miałby zamiar rzeczywiście uciec, zabrałby ze sobą chociaż cieplejsze ubranie.

„Tej nocy Taj zachowywał się jak paranoik”, powiedziała matka chłopca. Był przerażony i obawiał się momentu, gdy Dean wróci z pracy do domu. Kobieta długo próbowała uspokoić syna, mówiąc mu, że Dean nie wróci do domu zanim ten zaśnie.
Tak też się stało, mężczyzna wrócił do domu około 23:30, gdy Taj już spał. Według Annatte, Dean nalegał wtedy, żeby jego ciężarna żona wypiła z nim piwo. „Zastanawiam się, kiedy o tym myślę, czy chciał, żebym szybciej zasnęła?”  mówi po latach kobieta.

Zaskoczenie

Para poszła spać około północy, ale z jakiegoś powodu budziła się około 1:30. W łóżku nie było jej męża, więc wstała, przeszła przez przedpokój i zajrzała do salonu. Był pusty. Nagle Dean wskoczył do pokoju z werandy, próbując ją przestraszyć. Zaskoczona kobieta wskoczyła do ciemnej kuchni, przewracając puste butelki po piwie. Rzekomo miała wtedy powiedzieć do męża, żeby poszedł do pokoju Taja, sprawdzić czy chłopiec się nie obudził. Mężczyzna wrócił i powiedział, że Taj śpi. Po latach, Annette się zastanawia, czy jej syn rzeczywiście był wtedy w swoim pokoju… Sama tego nie sprawdziła, a gdy weszła tam rankiem, po chłopcu nie było śladu.

Eunice opowiedziała później policjantom, że ​​Taj zadzwonił do niej tamtego wieczoru (30 marca) i poprosił ją, żeby zabrała go z domu. Chłopiec twierdził, że się boi, ale ona kazała mu iść spać.

Poszukiwania

Procedury policyjne dotyczące zaginionych dzieci w 1981 roku, były zupełnie inne niż obecnie. W związku z czym, minął około tydzień, zanim zaginięcie Taja zostało opublikowane w mediach. Jego rodzina umieściła ogłoszenia w kilku gazetach i wynajęła prywatnego detektywa do pomocy w poszukiwaniach. Nie pojawił się jednak żaden istotny trop.

W 1982 roku Clarence został skazany na sześć lat więzienia za porwanie i dźgnięcie swojej żony, z którą był w separacji. On i Annette rozwiedli się w 1983 roku, a ona ukrywała się ze swoimi dziećmi przez pewien czas po tym, jak Clarence został zwolniony z więzienia. Clarence cierpi na chorobę psychiczną i obecnie przebywa w Bridgewater State Hospital. Jakiś czas później, Annette ponownie wyszła za mąż i przeprowadziła się do Nowego Jorku, obecnie nazywa się Annette Long.

Dean

Detektyw Aubuchon, który dzisiaj prowadzi śledztwo w sprawie zniknięcia Taja, powiedział, zastanawiającym jest fakt, że Dean nie zainteresowano się osobą Deana po zaginięciu jego pasierba. Detektyw przyznał, że wszystko na niego wskazuje, chociaż dowody świadczące przeciwko niemu są poszlakowe. Policja nie zebrała w tamtym czasie żadnych fizycznych dowodów w tej sprawie.

Annette powiedziała, że ​​jej podejrzenia co do udziału jej byłego męża w zaginięciu syna nasiliły się w czerwcu 1981 roku, kiedy to mężczyzna zaczął omawiać nierealistyczne plany mające na celu odnalezienie Taja i mówić o tym, jak wyjaśnić tą sprawę policji. Mimo wszystko nikt nigdy nie przyjrzał się bliżej osobie ojczyma, na którego tak wiele wskazywało.

Co dalej?

W czerwcu 1989 roku, władze przeszukały stodołę przy Pleasant Street w Leominster. Stodoła znajdowała się mniej niż milę od miejsca zamieszkania jego rodziny. Śledczy stwierdzili, że szukali tam jego szczątków, ale nie znaleziono niczego. W 1996 roku, Walmart (sieć sklepów) zasponsorował billboard przedstawiający Taja oraz informacje na temat jego zaginięcia.
Taj nigdy nie miał kontaktu ze swoim biologicznym ojcem, który zmarł w 2009 roku. Jego matka i dziadkowie nadal żyją i nadal mieszkają w Leominster.
Sprawa Taja pozostaje nierozwiązana i nadal jest klasyfikowana jako uprowadzenie nierodzinne.

This slideshow requires JavaScript.

Autor: KaMa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.