Let’s travel together.

Zaginięcie dwulatka i tajemnica zabrana do grobu

0 4 574

Dwuletni Trenton Duckett ostatni raz widziany był 27 sierpnia 2006 roku. Chłopczyk mieszkał wraz z matką na Florydzie. Melinda oświadczyła, że ​​położyła syna do łóżka około godziny 19.00. Kiedy weszła do jego pokoju, dwie godziny później odkryła, że dziecka nie ma w łóżeczku. Szyba w oknie była wybita, co doprowadziło śledczych do przekonania, że porywacz wszedł do pokoju, właśnie przez okno. 

Wszyscy początkowo założyli, że chłopczyk został uprowadzony. Władze skierowały publiczny apel do obywateli. Mieszkańcy Leesburg’a dołączyli do poszukiwań dwulatka. Jednak kilka dni później, śledczy zmienili oświadczenie, twierdząc, że tak naprawdę nie ma żadnego dowodu na to aby wierzyć, że dziecko zostało uprowadzone. Rodzice chłopca znaleźli się na celowniku policji. Melinda i Joshua, zaczęli spotykać się w szkole średniej. Para pobrała się w 2005 roku, ale ich związek był bardzo burzliwy. Już rok później byli w trakcie rozwodu i walki o opiekę nad synem. W trakcie tego sporu, dziecko często trafiało pod opiekę dziadków. Melinda wygrała tymczasowy zakaz zbliżania się przeciwko Joshua, po tym jak oskarżyła go o przemoc domową i groźby. Kobieta twierdziła, że otrzymywała od męża maile o treści:

 „Pewnego dnia dopadnę Ciebie i Twojego przeklętego syna i zabije was oboje”.

Joshua zaprzeczył tym zarzutom. Mężczyzna współpracował z policją i pozytywnie przeszedł test na wykrywaczu kłamstw. W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że Melinda sama do siebie wysyłała maile, więc w krótkim czasie wszystkie podejrzenia skupiły się na niej. Śledztwo zwróciło się także przeciwko dziadku chłopca. Były policjant został skazany za gwałt i zabójstwo młodej dziewczyny w 1988 roku. Trenton odwiedzał dziadka w celi śmierci, a Melinda utrzymywała z nim pisemną korespondencje. Próbowano ustalić, czy zaginięcie chłopca może mieć związek ze zbrodnią dziadka, spekulując, że być może rodzina zamordowanej zapragnęła zemsty, ale nie znaleziono żadnych dowodów na poparcie tej teorii.

W kontenerach na śmieci, znaleziono rzeczy należące do zaginionego chłopca: zabawki, kilka fotografii, przedmioty codziennego użytku. W obliczu tego faktu, Melinda odmówiła badania na wykrywaczu kłamstw, oraz negatywnie przeszła test odporności na stres. 8 września, trzynaście dni po zniknięciu syna, 21 letnia Melinda popełniła samobójstwo. Została znaleziona w domu jej dziadków. Kobieta zostawiła dwa listy, ale żaden z nich nie ujawniał informacji o tym co stało się z Trenton’em. W listach wyrażała miłość do syna i gniew wywołany tym, że wszyscy oskarżyli ją o związek ze zniknięciem dziecka. Młoda kobieta już wcześniej cierpiała na depresję i była dwukrotnie hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym.

Rodzice zmarłej kobiety złożyli pozew przeciwko właścicielowi CNN i jednego popularnego Talk Show, w którym na krótko przed śmiercią wzięła udział Melinda. Prawdopodobnie ten agresywny wywiad, zepchnął ją na skraj krawędzi w rezultacie doprowadzając do samobójstwa. Co ważne, Melinda popełniła samobójstwo, tuż przed emisją wywiadu. W listopadzie 2010 roku, pozew został rozstrzygnięty przed sądem, a stacja CNN zobowiązała się pokryć poszukiwania Trenton’a na co przeznaczyła 200 000 USD. 

21 września, prawie miesiąc po zniknięciu chłopca i dwa tygodnie po śmierci Melindy, policja oficjalnie uznała ją za główną i jedyną podejrzaną w jego sprawie. Zbadano możliwość, wysłania chłopca do ojczyzny jego matki- Korei Południowej. Melinda została adoptowana przez nowojorską parę wkrótce po urodzeniu i nigdy nie poznała biologicznych rodziców, ale zawsze powtarzała, że w końcu ich zlokalizuje i zachęci do kontaktu z wnukiem. Niestety, nie znaleziono dowodów na to, że dziecko opuściło Stany Zjednoczone.

Wszyscy mają nadzieję, że Trenton nadal żyje, a Melinda przekazała go komuś tylko po to by ukryć go przed ojcem. Mimo upływu lat, jego sprawa nadal jest w toku i czeka na swoje rozwiązanie. To co dodatkowo intrygujące w tej sprawie, w opisie pod kilkoma fotografiami w galerii

Komentarze
Loading...