Let’s travel together.

Zaginięcie dwóch sióstr na przestrzeni kilkudziesięciu lat

0 1 667

 

Przez 65 dni w 1969 roku Marcia Shelton miała nadzieję, że uda się odnaleźć jej zaginioną córkę, 12-letnią Deborah. Bolesny upływ tych dziewięciu tygodni w mieście Aptos w Kalifornii ostatecznie zakończył się odkryciem szczątków Deborah. Dziecko, jak twierdziła policja, doznało gwałtownej śmierci z rąk nieznanego napastnika. Po upływie 32 lat, Marcia nauczyła się sobie radzić z utratą córki, żyjąc z licznymi pytaniami bez odpowiedzi. Następnie w grudniu 2001 roku doszło do kolejnej tragedii równie niepokojącej jak pierwsza.

Mówią, że piorun nie powinien uderzać dwa razy, ale tak się stało. Drugim uderzeniem pioruna było zniknięcie jej drugiej córki Victorii.

 

W styczniu 1969 roku Deborah była siódmoklasistką w szkole Aptos. Wypadek samochodowy odebrał życie jej ojcu, Jamesowi trzy lata wcześniej, a ona mieszkała wraz z matką i siostrami- Melissą (5) i Vicki (11). Okoliczności, które doprowadziły do zaginięcia dziewczynki, zakorzeniły się w dacie 3 stycznia 1969 roku.

„Debbie chciała jeździć na rowerze wraz z innymi dziećmi. Nie chciałam, tego bo zawsze martwiłam się kiedy wsiadała na rower, ale ustąpiłam. Przypomniałam jej żeby wróciła do domu popołudniu, ponieważ tego dnia miała umówioną wizytę u dentysty”

Deborah wyszła z domu około 9:30 rano. Powiedziała swojej mamie, że zamierza spotkać się z przyjaciółmi w pobliżu mostu kolejowego  i że będą jeździć na pobliskiej plaży. Według bliskiej przyjaciółki Deborah, Loni planowała ten dzień od tygodnia : „Spotkałam się z nią w kościele. Wspominała o starszym facecie, który się nią interesował. Nazywał się Sherman … Powiedziała mi, że planują iść na rower”. To, co stało się z Deborah po tym, jak opuściła swój dom, jest nieznane. Nigdy nie wróciła, ani nie odwiedziła swojego dentysty. Jedyną możliwą wskazówką, co mogło się wydarzyć była rozmowa telefoniczna – telefon, który Marcia początkowo uważała za żart: „Zadzwonił telefon i młody głos powiedział:” Mamy twoją córkę. Chcemy 500 $. Jedź na Trout Gulch Road.” Kobieta pomyślała, że to głupi kawał i odłożyła słuchawkę. Niestety telefon nie zadzwonił ponownie. Kiedy miejscowe organy ścigania otrzymały raport o zniknięciu Debory tego wieczoru, przeprowadziły wiele poszukiwań, ale pomimo ich najlepszych starań, nie byli w stanie znaleźć żadnego jej śladu. 

Poszukiwania zakończyły się 8 marca 1969 roku, gdy młody chłopiec strzelający w lesie ze swojego pistoletu BB, natknął się na rozkładające zwłoki. Miało to miejsce 100 metrów od mostu. Ze względu na stan szczątków władze musiały wykorzystywać rejestry dentystyczne, aby pozytywnie je zidentyfikować. Ubrania i inne dowody znalezione na miejscu zbrodni, sugerowały, że zabójca udusił dziewczynkę bielizną. Jej ręce były skrępowane taśmą klejącą. Stan zwłok uniemożliwił sprawdzenie, czy Deborah była napadnięta seksualnie. W sprawie tej było niewiele dowodów, a tajemniczego Shermana nigdy nie udało się zidentyfikować.

„Nigdy nie powiedziała mi, jak wygląda, poza tym, że jest naprawdę słodki.Teraz, zastanawiam się, czy to było jego prawdziwe imię”.– mówiła Loni

 

Jak wspomniano wcześniej w tej opowieści, to nie była jedyna tragedia, która spadła na rodzinę Shelton. 

Victoria miała 44 lata i mieszkała w Clearlake w Kalifornii w grudniu 2001 roku. Według relacji matki była w związku, który przechodził złe chwile. Partnerzy się nie dogadywali. Kiedy córka przestała kontaktować się z matką, ta zadzwoniła do jej partnera Och, zdecydowała, że ​​chce pojechać do San Francisco na Nowy Rok.” – Marcia postanowiła to sprawdzić i udała się do domu swojej córki, gdzie znalazła jej torebkę, dokumenty, rzeczy osobiste oraz pieniądze. Zdecydowała, że pójdzie na policję. Kilkukrotnie przesłuchiwano partnera zaginionej kobiety, oraz prowadzono szeroko zakrojone poszukiwania.

„Myślę, że została zabita i, że tak jak Debbie zostanie kiedyś odnaleziona zupełnie przypadkiem” powiedziała jej mama

 

 

Komentarze
Loading...