Let’s travel together.

Zabiła 8 osób - ostatnia kobieta skazana na karę śmierci w Czechosłowacji

0 48 540
Olga Hepnarová była czechosłowacką masową morderczynią, która wjechała ciężarówką w grupę przechodniów, zabijając tym samym osiem osób. Olga była ostatnią kobietą skazaną na karę śmierci w Czechosłowacji.

Popychadło

Olga urodziła się 30 czerwca 1951 roku w Pradze. Jej ojciec był urzędnikiem bankowym, matka dentystką. Rodzice, zdaniem Olgi, traktowali ją gorzej niż jej siostrę, dlatego mówiła o sobie „ludzki podnóżek”, kozioł ofiarny, popychadło.

W wieku 13 lat Olga próbowała popełnić samobójstwo, a następnie była leczona psychiatrycznie w zamkniętym zakładzie w Oparzanach, skąd próbowała uciec. Próba ucieczki była jednak nieudana, a dziewczynę złapali sanitariusze, którzy ją potem maltretowali. W szpitalu została napadnięta i pobita do krwi przez inne pacjentki. U Olgi nie stwierdzono żadnej choroby psychicznej i uznano ją za zdrową. Seksuolodzy nie byli jednak pewni preferencji seksualnych Olgi. Ogólnie była postrzegana jako chłopczyca, a w wieku 14 lat paliła papierosy.

Kaleka

Od 17 roku życia utrzymywała kontakty seksualne zarówno z mężczyznami, jak i kobietami. Opisała siebie jako „kalekę seksualną”. Podczas pobytu w szpitalu, nawiązała dobry kontakt z jednym z lekarzy, w liście do którego napisała: "Traktuję ludzi z góry, chyba ich to razi, ale ja wcale nimi nie gardzę… Ja nienawidzę ludzi… Staram się nie czuć ciężaru samotności, chcę być w niej szczęśliwa mimo całej tęsknoty i goryczy. Bardzo bym chciała przezwyciężyć samą siebie, prowadzić inne życie tak, jak mi Pan napisał."

W 1970 roku Olga podpaliła domek letniskowy swoich rodziców w Zábrodí. Dziewczyna w ten sposób chciała wyrazić gniew na ojca i przerwać spory rodziców w kwestii pieniędzy.

Po ukończeniu szkoły podstawowej, Olga kształciła się jako introligator w Pradze, a następnie znalazła pracę w zawodzie. Po roku zmieniła pracę i zarabiała jako kierowca ciężarówki. Stopniowo traciła kontakt z rodziną, zwłaszcza ojcem i starszą siostrą.

Trabant i czaszka

Olga spotykała się z wieloma kobietami i nigdy nie potrafiła zbudować stałego związku. Przypuszcza się, że jej problemy, również te natury emocjonalnej mogły być spowodowane zespołem Aspergera. W wolnym czasie lubiła czytać dzieła pisarzy takich jak Jean-Paul Sartre, Albert Camus, Franz Kafka, Freud.

W dorosłym życiu zaprzyjaźniła się z Miroslavem Davidem.

W pewnym momencie, Olga kupiła od studenta medycyny ludzką czaszkę, którą woziła na desce rozdzielczej swojego trabanta. W czaszce zwykle paliła się zielona świeczka a jej matka pomogła wyposażyć czaszkę w prawdziwe ludzkie zęby. Pewnego dnia, w przypływie emocji kobieta pozbyła się swojego samochodu, spychając go ze zbocza.

Plan zemsty

Hepnarova wierzyła, że ​​wszyscy ludzie próbują ją skrzywdzić i zaczęła planować zemstę na społeczeństwie. Jej pierwotne plany obejmowały wykolejenie pociągu ekspresowego lub zdetonowanie materiału wybuchowego w pomieszczeniu pełnym ludzi. Jednak realizacja tego planu była bardzo wymagająca od strony technicznej, więc postanowiła zmienić plany. Rozważała zdobycie karabinu i otworzenie ognia do ludzi na Placu Wacława. Zapisała się nawet do klubu strzeleckiego w ówczesnym SVAZARM. Ten wariant jednak również odrzuciła, ponieważ obawiała się, że ktoś może ją zneutralizować natychmiast po rozpoczęciu strzelaniny. W końcu zdecydowała się wjechać samochodem w tłum ludzi.  

10 lipca 1973 roku, zakończyła pomyślnie jazdę próbną, podczas której musiała udowodnić, że potrafi sterować konkretnym typem samochodu ciężarowego, który chciała wynająć. Około południa wysłała prawie identyczne listy do redakcji dwóch gazet, opisując powody jej planowanej akcji.

List

Olga wysłała dwa listy do redakcji pism „Svobodné slovo” i „Mlady svět”:

"Szanowni Państwo,

Potraktujcie, proszę, ten list jako dowód. Został napisany jako obrona przed ewentualnym znieważeniem czy ośmieszeniem mojego czynu; a także jako dowód, że jestem osobą dotąd poruszającą się w granicach norm psychicznych (gdybym – oczywiście w wyniku niedopatrzenia – została umieszczona w miejscu, gdzie władze pozbywają się więźniów politycznych).

Nazywam się Olga Hepnarová. Urodziłam się 30.06.1951 w Pradze. Pochodzę z rodziny inteligencji pracującej, ojciec jest urzędnikiem w banku, a matka stomatologiem. Mam siostrę Evę, urodzoną w 1949 w Pradze.

Ukończyłam dziewięć klas szkoły podstawowej, następnie skończyłam introligatorską szkołę zawodową.

Od roku 1970 pracuję w zawodzie kierowcy. Mam kwalifikacje kierowcy trzeciej klasy, dwa i pół roku doświadczenia w zawodzie, w tym 10 miesięcy na SC. Jestem zatrudniona w zakładzie Komunikacje Praskie, Praga 7, Bubenská 8, zakład 02. Odkąd tam pracuję, nie miałam żadnych wypadków drogowych. Dodatkowo podaję swój adres: Praga 10, Plaňanská 524, hotel pracowniczy, pokój numer 502/11. Po przedstawieniu faktów o sobie przechodzę do rzeczy.

Dziś, dnia 8.07., ukradnę autobus i z pełną prędkością wjadę w tłum ludzi. Wydarzy się to prawdopodobnie w Pradze 7 przy Parku Kultury i Wypoczynku im. Juliusa Fučíka.

Korekta: będzie to pojazd służbowy 706 R cysterna, miejsce obojętne, data również. Będę winna śmierci x osób. Zostanę osądzona i ukarana.

A oto moja spowiedź (nie wierzę już w księży ani lekarzy, wciąż jednak wierzę, że znajdzie się choć jeden uczciwy dziennikarz). Przez 13 lat dorastam w szponach tak zwanej dobrej rodziny.

Jestem bita i dręczona – ofiara dorosłych i zabawka w rękach dzieci (na zawsze już outsider wśród rówieśników). Mam przezwiska: babochłop, mumia, tarzan, upadły anioł, kamienny kwiatek, śpiąca laleczka i tym podobne. Moi prześladowcy są bezlitośni. Jestem pokracznym członkiem stada i czarną owcą w rodzinie.

Odkąd sięgam pamięcią, jestem samotna. Nie mam przyjaciół i nigdy mieć nie będę. Popadam w rozpacz, wynikiem są ucieczki. Ucieczki ze szkoły, z domu, z życia.

Potem znów (w wieku 13 lat) zostaję wciśnięta w nieznośne życie pełne poniżeń, drwin i krzywd. W Szpitalu Psychiatrycznym dla Dzieci w Opařanach uświadamiam sobie ignorancję i zbędność (dla mnie) psychiatrii.

Kończę szkołę podstawową. W zawodówce jest mniej rasizmu, ale potem, w zawodzie kierowcy, znów jestem zmuszona walczyć (uprzedzenia i tym podobne).

Jesienią 1971 wprowadzam się do domku letniskowego, który kupuję za własne pieniądze. To symbol mojego osamotnienia. Półtora roku później, u kresu sił, przeprowadzam się do zakładowego hotelu pracowniczego, pensjonatu, który okazuje się potwornym Babilonem, gdzie można przetrwać tylko dzięki silnej woli.

To przypadkowe zapiski z różnych lat. Jestem nędzna jak ostatni narkoman. Tak. Tylko gdzie moje prochy? Gdzie? Gdzie jest to, co trzyma mnie przy życiu (dzisiejszy czyn)? Wszystkie uczucia na skraju wyczerpania, nadziei tyle, co na lekarstwo. Ale upadły anioł jeszcze nie upadł do końca. Dlaczego to robię? Żeby zrozumieli, że istnieje kres bezsilności jednostki. Jestem w gorszej sytuacji niż Murzyn w Ameryce. Dlaczego? Dlatego, że jestem sama. Tysiące razy byłam linczowana.

Oto przykłady:

- przez ojca, Antonina Hepnara;

- zaciągnięto mnie pod prysznic i pobito do krwi (Opařany 1965);

- grupa znajomych i nieznajomych chłopców obraziła mnie, potem zostałam kopnięta w krocze (miałam 11 lat, było to w korytarzu naszej kamienicy);

- dziewczyna w moim wieku pobiła mnie na ulicy (10-11 lat, na placu Betlémskim);

- w introligatorni w Chebie zostałam napadnięta fizycznie przez kierownika (Cheb, 1969);

- x razy za pomocą niewybrednych słów dawano mi odczuć, że jestem śmieciem, który nie ma czego szukać w towarzystwie porządnych ludzi (zaznaczam, że zawsze byłam zdrowa psychicznie i fizycznie!!!);

- x razy przechodnie, mijając mnie, spluwali, czasem na ziemię, czasem na mnie (w biały dzień, na ulicy CSSR);

- we wszystkich zakładach pracy oczerniano mnie, obmawiano, wyśmiewano, poniżano, może za wyjątkiem Komunikacji Praskich, gdzie – oficjalnie – jestem traktowana godziwie.

Bilans osobisty: jestem kaleką seksualną. Nie jestem zdolna do stworzenia normalnego związku. Jestem zniszczonym człowiekiem. Człowiekiem zniszczonym przez ludzi. Mam więc wybór: zabić siebie lub zabić innych. I decyduję następująco: odpłacę swoim wrogom.

Byłoby dla was zbyt tanie, gdybym odeszła jako nieznany zabójca. A ponieważ społeczeństwo jest tak samorządne, że nie jest w stanie samego siebie osądzić, bywa, że zostaje osądzone prywatnie, przez kogoś, czasami zostaje ukarane, czasami kończy się na szoku.

A oto mój wyrok: Ja, Olga Hepnarová, ofiara waszego bestialstwa, skazuję was na śmierć przez przejechanie i oświadczam, że tych x ofiar to i tak za mało za moje życie. Acta non verba.

Na koniec mam jedno żałosne życzenie.

Szanowni dziennikarze, podajcie, proszę, treść tego listu do wiadomości publicznej lub przekażcie ją przynajmniej pisarzowi Branaldowi, kiedy będzie pracował nad kolejną książką o współczesnych zbrodniarzach.

Dziękuję, Praga, ... lipca 1973 Olga Hepnarová"

Atak

10 lipca 1973 roku, o godzinie 13.30 wjechała wynajętą ciężarówką Praga RN na chodnik na alei Obrońców Pokoju (obecnie Milady Horáková ). Kobieta wjechała w grupę około 30 osób, które stały na przystanku tramwajowym Strossmayerovo náměstíPo tym, jak jej pojazd przypadkiem się zatrzymał, obecni świadkowie najpierw próbowali jej pomóc, ponieważ sądzili, że straciła kontrolę nad samochodem z powodu usterki technicznej. Jednak Hepnarova natychmiast przyznała, że ​​celowo wjechała w ludzi.

W wyniku zderzenia zginęło łącznie osiem osób (trzy na miejscu, trzy tego samego dnia i kolejne dwie w następujących dniach, w wyniku obrażeń). Kolejnych sześć osób zostało ciężko rannych, a kolejnych sześć odniosła niewielkie obrażenia.

Proces

Proces trwał pięć dni. Olga Hepnarova nie okazała skruchy i stwierdziła, że gdyby było to możliwe, powtórzyłaby swój czyn. Wyraziła również swój żal z powodu tego, że ofiar nie było więcej. Kobieta wyjaśniła, że jej wrogość do społeczeństwa wynikała z braku zrozumienia jej osoby i problemów.

"Skręciłam na chodnik, wyprostowałam kierownicę, po czym jechałam po tym chodniku i przejeżdżałam ludzi. Kierunek jazdy po chodniku, wzdłuż muru, utrzymałam aż do końca, czyli do chwili, kiedy przejechałam już wszystkich ludzi, którzy tam byli, i wjechałam w słupek przystankowy. Potem samochód się zatrzymał. I tyle. Co tu więcej mówić?"

Na początku rozważano możliwość, że Hepnarova jest związana z ruchem antykomunistycznym. Szybko jednak obalono tą teorię, a lekarze ocenili poziom jej inteligencji jako ponadprzeciętny.

Sandy

Ostatecznie 22-letnia Olga została uznana za zdrową psychicznie i 6 kwietnia 1974 skazano ją na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 12 marca 1975 w więzieniu na Pankrácu. Skazana nie odwoływała się od wyroku, ale zrobiła to jej matka, lecz jej prośba została rozpatrzona negatywnie. Na krótko przed wykonaniem wyroku zaczęła mówić, że Olga Hepnarová umarła, a ona nazywa się Sandy Winiferowá.

Następstwa

Dramat Olgi Hepnarovej zainspirował wielu pisarzy, artystów oraz twórców filmów. 24 marca 2016 roku odbyła się premiera filmu Ja ,Olga Hepnarová , który powstał przy współpracy czesko-słowacko-polsko-francuskiej, a główną rolę zagrała polska aktorka, Michalina Olszańska.

 

Autor: Kasia Magierska
Komentarze
Loading...