Let’s travel together.

Wyciął z jej ciała pięć organów, a serce przybił do ściany.

0 3 921

42-letni Silva Koshwal i 38-letnia Nadine Skow spotykali się przez około trzy lata. Ich związek zakończył się jesienią 2014 roku. Po rozstaniu mieszkali blisko siebie, w tej samej okolicy i utrzymywali swego pewnego rodzaju relacje. Rok później, kobieta kupiła dom i zaplanowała przeprowadzkę na 26 sierpnia 2015 roku.

Edmonton to miasto położone w zachodniej Kanadzie, leżące na preriach kanadyjskich, nad rzeką Saskatchewan Północny i jest to drugie co do wielkości miasto Alberty po Calgary. Edmonton stało się stolicą kanadyjskiej prowincji Alberta 1 września 1905 r.

Troskliwy ex

23 sierpnia 2015 roku. Tego dnia, Skow wyszła wcześniej z pracy, źle się czuła. Popołudniu, Nadine i Silva byli widziani w sklepie London Drugs. Koshwal zeznał, że potem pojechali do mieszkania kobiety, gdzie przygotował jej kąpiel, ugotował zupę i zaaplikował Vick VapoRub, żeby postawić ją na nogi, po czym pożyczył od niej samochód i pojechał nim do domu.

Wołanie o pomoc

Po północy, 24 sierpnia 2015 roku Silva włamał się do mieszkania Nadine i zaatakował śpiącą kobietę w jej własnym łóżku. Skow krzyczała, sąsiedzi zgodnie zeznali, że słyszeli wołanie o pomoc, jednak nikt nie zareagował... 25 sierpnia, do domu Nadine zapukali jej znajomi, postanowili sprawdzić czy wszystko z nią w porządku. Kobieta nagle przestała się odzywać, co było do niej niepodobne. Po wejściu do domu kobiety, znaleźli Skow leżącą na podłodze jej sypialni, w kałuży własnej krwi.

101 ran

Scena jaka ukazała się policjantom po wejściu do mieszkania kobiety, wstrząsnęła nawet doświadczonymi detektywami z wydziału zabójstw. Z ciała Skow usunięto pięć organów, w tym macicę i jajniki. Serce Nadine zostało przytwierdzone do ściny przy pomocy noża,ma nad nim widniała napisana krwią litera "A".  Autopsja wykazała, że Koshwal dźgnął Skow 101 razy, a większość ran została jej zadana jeszcze za życia.

Stres

Koshwal przyznał się do zbrodni, a jego obrońcy bezskutecznie starali się o uznanie go za niewinnego z powodu rzekomych zaburzeń psychicznych. Świadek obrony, psycholog sądowy Leslie Block, powiedział, że Koshwal cierpi na złożone PTSD (zespół stresu pourazowego)w wyniku, którego doświadcza retrospekcji i halucynacji związanych z jego dzieciństwem, które spędził w dotkniętym wojną Sudanie.

Drugi obrońca oskarżonego, Peter Royal argumentował, że jego klientowi powinna grozić kara pozbawienia wolności od 10 do 12 lat, podczas gdy prokurator Laurie Trahan poprosiła sędziego Sterlinga Sandermana o ustalenie kary pozbawienia wolności od 20 do 25 lat.

Żal

Przyjaciele i rodzina opisywali Nadine Skow jako kochającą, 38-letnią kobietę, która była podekscytowana rozpoczęciem nowego rozdziału w swoim życiu. Niedługo przed morderstwem, kupiła nowe mieszkanie i była zajęta wybieraniem kolorów farb. Kobieta rozstała się z Koshwalem, ale mimo utrzymywali ze sobą stały kontakt.

Helen Skow położyła zdjęcie swojej córki na pulpicie, czytając oświadczenie. Powiedziała, że ​​śmierć sądu Nadine jest „jak horror, który w kółko odtwarza się w jej głowie”.

„Do dziś nie możemy zrozumieć, jak mogło się wydarzyć coś tak złego”.

Długie, samotne, zimne

Harvey Skow, ojciec Nadine, wspominał, że rozmawiali przez telefon kilka razy dziennie, nawet jeśli nie mieli o czym rozmawiać. Mężczyzna wyznał, że bardzo mu brakuje tego rytuału... Nie potrafi się pogodzić ze stratą córki.

Spencer Skow, brat zamordowanej powiedział, że jego czteroletnia córka straciła ukochaną ciocię. Wie, że pewnego dnia będzie musiał powiedzieć córce, co stało się z jej ciotką. „Będę szukał pomocy w niebie” - powiedział w swoim oświadczeniu.

Najbardziej wściekłe oświadczenie pochodziło od przyjaciółki z dzieciństwa, Maxine Ressler, która powiedziała Koshwalowi, że go nienawidzi. „Niech twoje dni będą długie, samotne i zimne” - powiedziała. „Mam nadzieję, że każdego dnia w więzieniu jesteś przerażony. Mam nadzieję, że jesteś przytłoczony, czujesz niepokój i ból… obyś zgnił w piekle ”.

Nie wie co się stało

Sąd usłyszał też zeznania matki nastoletniego syna Koshwala. Chłopiec był przywiązany do Nadine i traktował ją jak członka rodziny. Nastolatek czuje się winny, bo nie zdołał powstrzymać tego brutalnego morderstwa, ale mimo wszystko nadal kocha swojego tatę. „Część dzieciństwa mojego syna została skradziona” - powiedziała jego matka.

Pod koniec procesu Koshwal złożył kondolencje przyjaciołom i rodzinie Nadine, mówiąc, że nie wie jak do tego doszło. „Nie wiedziałem, co się stało” - powiedział.

Ostatecznie sąd skazał Koshwala na dożywocie, z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe najwcześniej po 18 latach.W swojej decyzji sędzia Sterling Sanderman powiedział, że „okrucieństwo” ataku Silvy Koshwal na Nadine Skow w 2015 roku - zarówno podczas, jak i po jej morderstwie - było „niezrozumiałe.”

This slideshow requires JavaScript.

Autor: Kasia Magierska.

Komentarze
Loading...