Let’s travel together.

W jej skórze, czyli zabić z zazdrości

0 2 263

To była zbrodnia, którą wstrząsnęła Australią. W marcu 1999 roku, na przedmieściach Melbourne w tajemniczych okolicznościach zniknęła młoda tancerka. 15 letnia Rachel Barber, była piękna, radosna, ambitna, szczęśliwie zakochana, a przede wszystkim wybitnie utalentowana. Była obiecującą tancerką i wróżono jej karierę estradową.

19 letnia wtedy Caroline Reed Robertson nie miała już tak ciekawego życia ani wyjątkowej urody. Na co dzień pracowała w firmie telekomunikacyjnej, nie miała chłopaka, ale za to kilka dodatkowych kilogramów. Kompleksy doprowadziły ją do obsesyjnej zazdrości, której celem padła Rachel. Problemy Caroline zaczęły się już w wieku 13 lat. Dziewczyna swoje żale przelewała na papier, a pamiętniki stały się w późniejszym czasie ważnym dowodem rzeczowym. Z ich treści wynikało, że miała bardzo duże problemy natury psychicznej, z którymi nie mogła sobie poradzić. Miała bardzo niskie poczucie własnej wartości, uważała się za osobę brzydką i grubą- pragnęła zmiany. Dziewczyna zbierała fotografie znanych aktorek i modelek, do których w przyszłości, za pomocą operacji plastycznych chciała się upodobnić. Pewnego dnia, na jej horyzoncie pojawiła się Rachel, która momentalnie stała się przedmiotem jej chorej fascynacji. Caroline przez cały rok zbierała na jej temat informacje, robiła jej z ukrycia zdjęcia. Sprytna manipulantka zaprzyjaźniła się z rodzicami 15 latki, którzy ostatecznie zatrudnili ją w swoim domu jako opiekunkę dla swoich młodszych dzieci. Wtedy też udało jej się zdobyć zaufanie i sympatię Rachel. Z czasem fantazję psychofanki i pogłębiająca się zazdrość przerodziły się w żądzę zabicia dziewczyny.

Rachel miała swoje grono przyjaciół i nie spotykała się z Caroline poza momentami, w których ta pracowała u niej w domu. By zwabić Rachel do swojego mieszkania, Caroline użyła perfidnego podstępu. 15 latka, zaufała jej gdy Caroline wystąpiła z wiarygodną ofertą udziału w studium psychologicznym- praca za, którą Rachel miała otrzymać 500 dolarów. Plan Caroline był dopracowany w najmniejszych szczegółach co do kolejności czynności. Świadczyło to o tym, iż zakompleksiona, młoda kobieta wyróżnia się wysoką inteligencją, zorganizowaniem i umiejętnością manipulacji.

1 marca 1999 roku dobiegała godzina 19:00. Mike Barber już od godziny czekał na swoją córkę na przystanku tramwajowym. Z każdą minutą czekania w mężczyźnie narastał niepokój. Córka zawsze wcześniej informowała telefonicznie o tym, że się spóźni, że coś jej wypadło. Również nikt w domu – matka, siostry – nie otrzymały od niej żadnej wiadomości. Zapadł zmrok, Rachel nie dawała znać o sobie, nie odbierała telefonu. Rodzice powoli wpadali w panikę. Ostatnią osobą, która widziała Rachel tego dnia, był jej chłopak. Zanim się pożegnali, nastolatka opowiedziała mu, że znajoma osoba zaproponowała jej dobrą pracę. Uspokajała chłopaka, że nie jest to nic niemoralnego. Kiedy wypytywał o szczegóły tej pracy, wyjaśniła, że zobowiązała się dotrzymać tajemnicy. Zarobione pieniądze planowała wydać na wymarzoną parę butów. Oficjalne zaginięcie nastolatki zgłoszono o godzinie 20:45.

Mijały dni, a z Rachel nadal nie było kontaktu. Przez ten czas, śledczy na podstawie zeznań złożonych przez jej chłopaka, zaczęli baczniej przyglądać się znajomym zaginionej. To w końcu ktoś z nich zaproponował jej pracę. W tym czasie rodzina Barberów kontynuowała intensywną akcję poszukiwawczą. Sprawdzali każdą ulicę, wchodzili do okolicznych sklepów, odwiedzali schroniska, szpitale, rozlepiali wszędzie plakaty z informacją o zaginięciu córki. Ponad tydzień później, 9 marca sprawą zaginionej tancerki zainteresowała się sekcja ds. osób zaginionych z komendy głównej policji stanu Wiktoria w Melbourne. Sekcja ta specjalizowała się w prowadzeniu spraw osób zaginionych, w których istnieje podejrzenie udziału osób trzecich, a co za tym idzie popełnienie przestępstwa. Wkrótce nastąpił przełom w dochodzeniu.

Na policję zgłosiła się dawna znajoma Rachel. Dziewczyna zeznała, że w dniu zaginięcia spotkała Rachel w tramwaju. Była ona w towarzystwie starszej dziewczyny, ale sprawiały wrażenie jakby dobrze się znały, a ten fakt zdziwił Alison. Dziewczyna według niej była gruba i nieatrakcyjna, a koleżanki Rachel to przede wszystkim smukłe tancerki. Tego samego dnia policja ustaliła, że do domu Barberów w przeddzień zniknięcia Rachel dzwoniono dwukrotnie z numeru zastrzeżonego. Za pierwszym razem rozmowa trwała 15 minut, za drugim – 29 minut. Wkrótce okazało się, że numer zarejestrowany był na nazwisko Caroline Reed Robertson mieszkająca w Prahran, w dzielnicy, w której po raz ostatnio widziano Rachel. Detektywi postanowili udać się do domu Caroline. Na miejscu próbowano nawiązać kontakt z lokatorką, pukając do jej drzwi, dzwoniąc na telefon stacjonarny. Kiedy te działania nie przyniosły zamierzonego efektu, śledczy dostali się do jej domu przez okno. Caroline, leżała na podłodze w sypialni nieprzytomna. Prawdopodobnie przeszła atak epileptyczny. Nigdzie nie było Rachel. Natomiast uwagę detektywów przykuły porozrzucane po całym mieszkaniu notesy, spisy, luźne notatki, pamiętniki. To one stały się później głównym dowodami misternie ułożonego planu zbrodni.

Kiedy lekarze z miejskiego szpitala, ustabilizowali stan Caroline, detektywi jeszcze tego samego dnia przystąpili do jej przesłuchiwań. Dla funkcjonariuszy najważniejsze było uzyskanie informacji dotyczących Rachel. Caroline od razu przyznała się do zabójstwa 15 latki. Zeznała, że był to nieszczęśliwy wypadek, a ciało ukryła w płytkim grobie na farmie ojca. Kilka godzin później osadzono ją w areszcie, a śledczy udali się pod wskazany przez nią adres. Na miejscu dokonano makabrycznego odkrycia. W płytkim dole, spoczywały zwłoki ludzkie w dużym stopniu rozkładu. Na szyi ofiary zaciśnięty był kabel telefoniczny. Dopiero testy medyczne wykazały później, że były to zwłoki Rachel Barber. Najprawdopodobniej zmarła wkrótce po zaginięciu.

Proces Caroline Reed Robertson ruszył z początkiem 2000 roku. Oskarżona utrzymywała, że jest niewinna, odmawiała udzielenia dalszych informacji dot. okoliczności morderstwa, również swoim obrońcom, twierdząc, że cierpi na amnezję. Obrona była zmuszona przeprowadzić własne dochodzenie. Oskarżona przyznała się do morderstwa dopiero po 18 miesiącach. Została skazana na 20 lat więzienia. Caroline opuściła zakład karny po 16 latach.

„Nikt nie chce, aby Caroline Reed Robertson popełniła kolejne przestępstwo. Mogę tylko mieć nadzieję, że Rada ds. Zwolnień warunkowych dla dorosłych w Victorii jest pewna, że ​​została ona zresocjalizowana, i nie zagraża społeczeństwu”– mówiła rodzina Caroline.

W 2002 roku o głośnej sprawie zabójstwie Rachel Barber została opublikowana książka „Perfect victim”, której autorkami były Elizabeth Southall (matka ofiary) i Megan Norris. O morderstwie, które wstrząsnęło australijską opinią publiczną został nakręcony w 2009 r. film fabularny „In her skin” z Guyem Pearcem i Mirandą Otto w rolach głównych.

 

 

Komentarze
Loading...