Let’s travel together.

Turyści zabici w Nowej Zelandii, część 2- Miał przywiązać ich do drzew, zgwałcić i zamordować

0

TURYŚCI ZABICI W NOWEJ ZELANDII, CZĘŚĆ 1 W LINKU PONIŻEJ

TURYŚCI ZABICI W NOWEJ ZELANDII, CZĘŚĆ 1- 11 DNI W POMIESZCZENIU GOSPODARCZYM

 

Zakochana para

Urban Hoglin był typowym Szwedem o charakterystycznej skandynawskiej urodzie i atletycznej sylwetce. Chodził do tego samego liceum co Heidi Birgitta Paakkonen- piękna blondynka o niebieskich oczach oraz wzroście i figurze modelki. Z uwagi na dwuletnią różnicę wieku ich drogi w szkole się nie przecięły. Urban i Heidi poznali się dopiero w małym wiejskim supermarkecie, w którym oboje znaleźli zatrudnienie.

Po kilku miesiącach związku postanowili się zaręczyć. 21- letni wówczas Urban i 19- letnia Heidi we wrześniu 1986 r. Wymienili złote obrączki zaręczynowe. Po ich wewnętrznej stronie wygrawerowali swoje imiona, a zaręczyny miały miejsce w malowniczej scenerii na Majorce.

Para zamieszkała razem w Szwecji i wiodła szczęśliwe życie, przepełnione podróżami, bo właśnie podróże były ich największą pasją. Jak mówili o nich bliscy: „Urban i Heidi to bratnie dusze. Ludzie Outdooru”

*Outdoor

Marzenie

Narzeczeni prenumerowali szwedzki magazyn wydawany przez  Związek Przyjaźni Skandynawsko-Australijsko-Nowozelandzkiej. Pismo raczyło czytelników opowieściami o pięknych krajobrazach, malowniczych szlakach, łowieniu ryb, polowaniu i zwiedzaniu wysp wulkanicznych. Podróż do  Nowej Zelandii była ich ogromnym marzeniem więc opracowali trasę ze Sztokholmu do Kopenhagi, a następnie do Los Angeles na słynny lot Air New Zealand. Szwecję opuścili we wrześniu 1988 r.

Listy od Heidi

 

Zatrzymaliśmy się w hostelu dla backpackerów w Darwin (Australia). Byli tutaj sami dziwni ludzie. Hostel miał tylko dwie toalety i jeden prysznic, a jedna z toalet znajdowała się w tym samym pomieszczeniu, w którym był prysznic. Kiedy Urban poszedł się opłukać, do drzwi zaczęła walić odurzona narkotykami dziewczyna. Jeszcze nie zaczął się kąpać, więc ją wpuścił. Kiedy wyszła, a on wszedł do kabiny do drzwi zaczęła walić kolejna dziewczyna. Była bardzo pijana. Urban tym razem nie przepuścił. Była tak wściekła, że nie dostała się do toalety, że wepchnęła do wody stojącą przy basenie w pełni ubraną kobietę. Dużo pisać…Potem nie mogliśmy zasnąć bo dwóch facetów kłóciło się w kuchni. Pobyt w tym hostelu był bardzo nieprzyjemny. Grunt, że przeżyliśmy”.

 

W międzyczasie Urban bardzo zachorował, a jego pobyt w szpitalu wymusił przedłużenie ich australijskiej przygody o kilka tygodni. Para udała się do Nowej Zelandii w grudniu 1988 r. A pierwszym punktem ich wycieczki po tym wyspiarskim państwie było kupno samochodu, który udało im się nabyć za niewielkie pieniądze od innego szwedzkiego turysty. Japońskie białe Subaru odniosło później duże znaczenie w sprawie.

„Teraz przyjechaliśmy do Nowej Zelandii… nie zdecydowaliśmy się jeszcze na trasę, ale zostajemy tu w Auckland jakieś 5-6 dni, a potem spróbujemy dostać się dalej na północ. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy w Australii mówili, że w Nowej Zelandii wszystko jest dużo droższe. Byliśmy bardzo zaskoczeni, kiedy poszliśmy dzisiaj na zakupy i okazało się, że ceny są mniej więcej takie same jak w Australii; niektóre rzeczy były nawet tańsze. Kupiliśmy między innymi trochę mięsa mielonego, które kosztowało około 15 koron (3 dolary) za kilogram. Kupiliśmy ziemniaki, które są dużo ładniejsze i smaczniejsze niż w domu. Niedługo jedziemy autobusem do miasta i udamy się na targ, może pójdziemy do zoo (…)”

Ostatnia wyprawa

8 kwietnia 1989 r. 23- letni Urban i 21- letnia Heidi spakowali plecaki i udali się w podróż na półwysep Coromandel. Od tamtego czasu już nie skontaktowali się ze swoimi rodzinami, a w maju zgłoszono ich zaginięcie, które doprowadziło do największego śledztwa dotyczącego zaginięć w historii Nowej Zelandii.

Śledztwo znane pod nazwą Operacja Sztokholm, przyciągnęło wówczas ogromne zainteresowanie mediów. Sprawa tajemniczego zniknięcia narzeczonych, przez bardzo długi czas nie znikała z tabloidów. W akcji poszukiwawczej brali udział nie tylko cywile i policjanci, ale także zespoły poszukiwawczo- ratownicze, strażacy, a także wojsko. Akcja skupiła się na obszarze 12 kilometrów od miejsca, w którym po raz ostatni widziano Urbana i Heidi. Mimo, iż nie pominięto nawet jednego metra ziemi, nie znaleziono niczego co pomogło by w rozwiązaniu zagadki.

Morderca i gwałciciel

David Tamihere, brat byłego posła Partii Pracy w Nowej Zelandii był już bardzo dobrze znany wymiarowi sprawiedliwości:

  • W 1972 r. W wieku 18- lat zabił poprzez uderzenie w głowę 23- letnią striptizerkę za co został skazany.
  • Po odbyciu wyroku włamał się do domu 47- letniej kobiety, którą gwałcił przez sześć godzin.
  • Przyznał się do winy i został zwolniony z aresztu za kaucją. Miał zjawić się w sądzie w wyznaczonym terminie rozprawy, ale uciekł.
  • Został zatrzymany w 1989 r. Na krótko po tym jak Heidi i Urban zniknęli. Żył na półwyspie Coromandel, czyli w miejscu gdzie po raz ostatni widziano narzeczonych.
  • Za gwałt na 47- letniej kobiecie został skazany na karę 6 lat więzienia.
  • W między czasie wyszło na jaw, że był winny także napaści na 65- letnią kobietę, co miało miejsce w 1985 r.

Subaru

Związek Davida z zaginioną parą dwójki młodych ludzi wyszedł na jaw, kiedy na stacji kolejowej w Auckland odnaleziono porzucone białe Subaru. Zdjęcie samochodu należącego do zaginionych zostało podane do wiadomości publicznej. Wtedy też z policją skontaktował się turysta, który rozpoznał samochód ze zdjęć:

„Bardzo dobrze pamiętam to Subaru i mężczyznę, który go prowadził, ponieważ w kwietniu 1989 r. Łapałem stopa i za niewielką opłatą zostałem nim podwieziony”.

W obliczu nowych zarzutów, przebywający w więzieniu Tamihere przyznał się do kradzieży auta:

„10 kwietnia natknąłem się na białe Subaru. Auto stało zaparkowane na polanie Crosbies. Przy pomocy drutu włamałem się do samochodu, a w schowku znalazłem klucz zapasowy. Podwiozłem nim kilku turystów, trochę zarobiłem, a kiedy skończyła się benzyna po prostu go porzuciłem”

Oskarżony

W związku z nowymi okolicznościami w sprawie, mężczyzna został oskarżony o morderstwo pary. Podczas procesu, który rozpoczął się w 1990 r. Zeznawało przeciwko niemu trzech współwięźniów. Według nich Tamihere miał wyznać, że przywiązał Urbana do drzewa i go zgwałcił, a potem zrobił to samo z jego dziewczyną. Po gwałtach dopuścił się morderstwa, a zasztyletowane ciała wrzucił do oceanu.

Davida obciążyły także zeznania dwójki bezdomnych koczujących w pobliżu polany. Mężczyźni mieli widzieć jak mężczyzna odpowiadający jego rysopisowi, prowadzi w las wysoką blondynkę. Dziewczyna miała płakać i krzyczeć, ale oni byli pijani i myśleli, że to taka forma zabawy dwójki zakochanych…

Ciało

Wszystko zmieniło się 10 miesięcy po skazaniu. Wtedy też myśliwi polujący na dzikie świnie, natrafili na ciało Urbana, co miało miejsce 73 km od polany Crosbies. Odkrycie ciała zaprzeczyło zeznaniom współwięźniów, którzy twierdzili, że para została wrzucona do oceanu. Współwięźniowie ( nazwisk nigdy nie wymieniono publicznie), twierdzili także, że David przechwalał się, że ukradł swojej pierwszej ofierze zegarek i podarował go synowi, ale zegarek wciąż tkwił na nadgarstku Urbana.

Autopsja wykazała, że Urban zginął od ran zadanych nożem. Rany te były zadane od przodu, ale na kościach jego rąk i dłoni nie znaleziono, nacięć, a to może oznaczać, że miał je związane za plecami i nie mógł się bronić, albo sprawca nie działał sam.

Szczątki zostały zwrócone do Szwecji i pochowane.

Następstwa

Korzystając z rozbieżności dowodowych, David odwołał się od wyroku, ale Sąd Apelacyjny odrzucał jego wnioski. Ostatecznie został zwolniony warunkowo 15 listopada 2010 r. Nadal utrzymuje swoją niewinność w sprawie i uważa, że został wrobiony.

W 2017 świadek C – ten, który w sprawie Davida miał najwięcej do powiedzenia został oskarżony o krzywoprzysięstwo.

Ciała Heidi nigdy nie odnaleziono, natomiast w 2017 r. Przypadkowy turysta znalazł reklamówkę z trzema parami damskich legginsów. Znalezisko miało miejsce 15 km od miejsca, w którym znaleziono szczątki Urbana. Chociaż mężczyzna zawiózł torbę na policję, nie wykazano nią żadnego zainteresowania i odmówiono badań. 

Sprawa wciąż czeka na swoje rozwiązanie

Autor, Dorota Ortakci

This slideshow requires JavaScript.

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.