Let’s travel together.

Tajemnicze zniknięcie rodziny Jack. Pierwszy i ostatni taki przypadek w Kanadzie.

0
We wtorek 1 sierpnia 1989 r. Ronnie Jack opuścił First Liter Pub w Prince George, w Kolumbii Brytyjskiej, mając ogromne nadzieje.

Ronnie miał 26 lat i był bez pracy z powodu kontuzji pleców, a jego rodzina utrzymywała się z zasiłków opieki społecznej. Tej nocy w barze, ktoś zaoferował im pomoc. Oferta, którą złożono Ronniemu była piękna. Jak się później okaże, zbyt piękna by mogła być prawdziwa.

Propozycja nie do odrzucenia

Mężczyzna, którego Ronnie spotkał w barze poinformował go możliwości załatwienia pracy dla niego i jego żony, Doreen. Oferta obejmowała pracę w obozie przy pozyskiwaniu drewna w okolicy jeziora Cluculz, około 40 km na zachód od Prince George, obok Bednesti. Ronnie otrzymał propozycję pracy związanej z obcinaniem kłód, a Doreen zaproponowano stanowisko pomocy kucharza w obozowej kuchni. Mężczyzna powiedział Ronniemu, że na terenie obozu znajduje się przedszkole, gdzie mogłyby zostawać ich dzieci, podczas gdy rodzice będą w pracy. Jackowie mieli dwoje synów: Russella, który miał 9 lat, i Ryan, który miał 4 lata. Małżeństwo nie miało samochodu, więc mężczyzna zaproponował, że zawiezie ich na miejsce pracy tej nocy.

Przygotowania

O godzinie 23:16 Ronnie zadzwonił do brata i powiedział mu o „pracy w obozie”. Dwie godziny później zadzwonił do rodziców w Burns Lake i powiedział, że wyjeżdżają do pracy sezonowej i nie bezie ich przez około 10 do 14 dni. Zaznaczył również, że będą z powrotem jeszcze przed rozpoczęciem szkoły przez Russela.

Rodzina Jack

Mężczyzna cierpliwie czekał, aż Ronnie, Doreen, Russell i Ryan spakują swoje rzeczy. O godzinie 1:21 rano, 2 sierpnia 1989 r., wszyscy czterej członkowie rodziny Jack opuścili swój dom przy Strathcona Avenue 2116. Wsiedli do ciemnego pickupa prowadzonego przez nieznajomego i ruszyli w drogę. To był ostatni raz kiedy widziano rodzinę Jack.

Zaginięcie

Zbliżał się czas rozpoczęcia nauki a bliscy bezskutecznie próbowali się dodzwonić do rodziny Jack. 25 sierpnia 1989 roku, poważnie zaniepokojeni bliscy zgłosili zaginięcie czwórki na policję. Sprawa rodziny Jack jest pierwszym i jedynym tego rodzaju zaginięciem w historii Kanady.

Policja wszczęła poszukiwania ale nie udało się znaleźć żadnych tropów ani śladów w tej sprawie. Jedyne czym dysponowali to portret pamięciowy nieznajomego mężczyzny, z którym wyjechali.

Wskazówka

Prawie siedem lat później, pojawiła się ważna wskazówka na temat zniknięcia rodziny Jack. Wczesnym rankiem, w niedzielę 28 stycznia 1996 roku anonimowy rozmówca zadzwonił na policję Vanderhoof. Jak się udało ustalić, mężczyzna dzwonił ze Stoney Creek w Kolumbii Brytyjskiej. Wiadomość jaką przekazał policji była krótka:

„Rodzina Jack jest pochowana na południowym krańcu (?) Rancza”.

Połączenie trwało 10 sekund; dzwoniący rozłączył się, zanim policjant zdążył zadać jakiekolwiek pytanie. Śledczy apelowali do społeczeństwa, za pośrednictwem lokalnych gazet aby zachęcić anonimowego rozmówcę do ponownego kontaktu.

Bez skutku

W marcu 1996 r. nagranie rozmowy zostało przeanalizowane przez University of British Columbia. Policja ostatecznie dotarła do domu w Vanderhoof, z którego wykonano połączenie. Jak się okazało, w czasie trwania rozmowy, w domu odbywała się impreza. Nie jest jasne, czy dzwoniący kiedykolwiek został zidentyfikowany. Była to pierwsza tego typu wskazówka po zniknięciu rodziny.

This slideshow requires JavaScript.

Od czasu rozpoczęcia śledztwa, policja przeprowadziła setki przesłuchań, zgromadzili tysiące dokumentów związanych ze sprawą i przeszukali kilka nieruchomości. Po Ronaldzie, Doreen, Russellu i Ryanie nie było żadnego śladu. Ostatnie poszukiwania rodziny Jack miały miejsce w 2019 roku, przeszukiwano nieruchomości na południe od Vanderhoof, w rezerwacie Saik’uz. Podczas poszukiwań wykorzystano georadar i inne profesjonalne narzędzia. Ponownie bez skutku…

Podejrzany

Opis mężczyzny, który zaoferował pracę Ronniemu w pubie First Liter, został opracowany na podstawie zeznań dwóch świadków. Mężczyzna jest głównym podejrzanym w sprawie zniknięcia rodziny.

Opisywano go jako białego wysokiego mężczyznę o wzroście 6 do 6’6 cali (195 do 198 cm), z rudawo-brązowymi włosami, krótką brodą i wąsami.

Jego włosy sięgały szyi i były zaczesane na jedną stronę. W 1989 roku miał między 35 a 40 lat i mógł ważyć około 200 do 275 funtów(około 90 do 110 kg). Miał na sobie czapkę baseballową, czerwoną kraciastą koszulę roboczą, wyblakłe niebieskie dżinsy, niebieską nylonową kurtkę do pasa i robocze buty ze skórzanymi frędzlami.

30 lat

Minęło ponad 30 lat. Los rodziny Jack i tożsamość mężczyzny z pubu First Liter pozostają nieznane.

Zniknięcie ukochanej osoby jest druzgocące; niewytłumaczalna utrata czteroosobowej rodziny jest tragedią nie do pojęcia. Rodzina Jacków zasługuje na sprawiedliwość i zasługują na powrót do domu.

„Zaginięcie rodziny Jack ponad 30 lat temu jest tragicznym wspomnieniem nawiedzającym naszą społeczność” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez kpr. Craiga Douglassa.

„Zaginięcie czterech osób, w tym dwojga dzieci, jest czymś niezwykłym i tak naprawdę coś takiego nie zdarzyło się w Kanadzie nigdy wcześniej ani później”.

Policja prosi każdego, kto ma informacje o zaginięciu rodziny Jack lub miejscu jej pobytu, o skontaktowanie się ze śledczymi pod numerem 250-561-3300.

 

Autor: Kasia Magierska

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.