Let’s travel together.

Tajemnicza i nierozwiązana śmierć Blair’a

0 908

Kanadyjczyk Blair Adams miał zaledwie 31 lat, kiedy został znaleziony martwy na parkingu motelu który był w budowie, na obrzeżach Knoxville, przy autostradzie międzystanowej nr 40. Był nagi od pasa w dół, a wokół jego ciała leżały banknoty o wartości 4000 USD. Obok niego leżała także nietknięta torba pełna złotych sztabek, monet i biżuterii.

Blair pracował jako brygadzista budowy w swoim rodzinnym mieście Surrey w Kolumbii Brytyjskiej. Jego przyjaciele, współpracownicy i członkowie rodziny uważali go za wesołego, przyjaznego i pełnego optymizmu. Jednak w tygodniach poprzedzających jego morderstwo zachowanie mężczyzny zmieniło się drastycznie. Blaira nękała paranoja i stres. Miał częste wahania nastroju i był stale pozbawiony snu. Nic dziwnego, że zmiany w mężczyźnie spowodowały, że matka coraz bardziej martwiła się o jego dobro. Kiedy zapytała Blaira, co jest nie tak, po prostu powiedział jej, że nie może jej o tym powiedzieć. Pomimo problemów, które najwyraźniej miał, nie zdiagnozowano u niego oficjalnie żadnej choroby psychicznej. Nie oznacza to jednak, że Blair nie miał problemów ze zdrowiem. W przeszłości miał problemy z nadużywaniem alkoholu, ale wyglądało na to, że radzi sobie znacznie lepiej. Uczestniczył w spotkaniach AA i był trzeźwy przez 2 lata. Jednak na początku lata 1996 roku życie wokół niego zaczęło się rozpadać. Stał się nieostrożny w pracy i ostatecznie z niej zrezygnował nie pobierając wypłaty. Nie podał powodu, dla którego odszedł. Był przekonany, że ludzie szerzą plotki o nim i że ktoś chce go zabić.

5 lipca 1996 roku Blair poszedł do swojego banku i wycofał wszystkie pieniądze. Miał też sejf który opróżnił a jego zawartość spakował do torby. Dwa dni później podjął pierwszą nieudaną próbę wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Próbował wsiąść na prom z Victoria, BC do Seattle, ale odmówiono mu wjazdu, gdy urzędnicy kontroli granicznej zaczęli podejrzewać, że był związany z narkotykami, biorąc pod uwagę dużą ilość gotówki, którą miał przy sobie. Okłamał także władze, mówiąc im, że nie ma wcześniejszych wyroków skazujących. W rzeczywistości miał kryminalną przeszłość, w której oskarżono go o narkotyki i napaść. Powiedziano mu, że nie wolno mu przekraczać granicy, więc Blair poszedł odwiedzić przyjaciół, a następnie swoją matkę, której dom opuścił 8 lipca. Stąd poszedł kupić bilet na samolot do Niemiec. Podobno chciał odwiedzić przyjaciółkę, którą poznał podczas pracy w Niemczech pod koniec 1995 roku. Za lot do Frankfurtu zapłacił gotówką, jednak ostatecznie nigdzie nie poleciał. Następnego dnia po raz kolejny próbował przekroczyć granicę i znowu się nie udało. Było bardzo wcześnie rano, wciąż ciemno i tym razem Blair poruszał się na piechotę. Zatrzymała go policja, uznając go za podejrzanego, który tej nocy ukradł samochód. Po złożeniu wyjaśnień został zwolniony. Przy trzeciej próbie wjazdu do USA Blair miał szczęście. Porzucił samochód na lotnisku w Vancouver i wynajął Nissana Altima, którym pojechał przez granicę do Seattle. Stamtąd kupił bilet na samolot w jedną stronę do Waszyngtonu. Po przyjeździe wypożyczył inny samochód, tym razem Toyota Camry, i rozpoczął jazdę do Knoxville około 6:45 rano. Podróż trwała około 7 godzin.

Pierwsze spotkanie Blaira w Knoxville było szczególnie dziwne. Stało się to około 17:30 na stacji benzynowej. Przejechawszy całą drogę z Waszyngtonu do Knoxville, Blair stwierdził następnie, że jego klucze do wynajętej Camry nie działają. Powodem tego było to, że próbował użyć klucza do Nissana, który zostawił w Seattle. Gerald Sapp, kierowca  przyszedł mu z pomocą. Gdy zasugerował mu by sprawdził, czy w kieszeniach nie ma odpowiednich kluczy, Blair odmówił. Samochód został odholowany do sklepu samochodowego, a Sapp podwiózł Blaira do pobliskiej miejscowości. Następnego dnia Gerald został poinformowany, że Blair został zamordowany. Chociaż nigdy nie został oskarżony o morderstwo, przyszedł na przesłuchanie i dobrowolnie oddał próbki włosów. Około godziny 19:00 Blair kupił pokój na jedną noc. Dochodzenie wykazało jednak później, że prawdopodobnie nigdy nie wszedł do tego pokoju. Kamery zarejestrowały go wchodzącego do holu, następnie wychodzącego i wchodzącego pięć razy w ciągu 40 minut. Personel hotelu zapamiętał, że Blair był wzburzony i paranoiczny. Zachowywał się tak jakby kogoś szukał. Około 12 godzin później zostało znalezione jego martwe ciało. Pomiędzy zwłokami, pieniędzmi i kosztownościami leżał kluczyk do samochodu, który, jak upierał się Blair, zniknął. Na ciele mężczyzny było wiele skaleczeń i zadrapań. Ślad na jego czole wyglądał jakby został zadany pałką albo łomem. Ostateczną przyczyną śmierci było uderzenie w brzuch powodujące pęknięcie narządów i wstrząs. Policja nie miała prawie żadnych dowodów do pracy w sprawie zabójstwa Blaira Adamsa. Nie znaleziono narzędzia zbrodni, śladów narkotyków ani alkoholu w organizmie mężczyzny. Jedynym materiałem genetycznym, który znaleziono na miejscu zdarzenia był długi kosmyk włosów, który martwy mężczyzna trzymał w dłoni. Niestety ten włos nie zbliżył śledczych do mordercy. 

Co robił Blair w ciągu ostatnich 12 godzin swojego życia? Jak on w ogóle znalazł się na tym parkingu? Wiadomo, że coś jadł gdyż sekcja zwłok wykazała resztki jedzenia w jego żołądku. Świadkowie widzieli go rozmawiającego z mężczyznami. Z jednym rozmawiał na parkingu dla ciężarówek, a z drugim w pobliżu restauracji.Te informacje nie pomogły jednak władzom w dalszym śledztwie w sprawie tego, co wydarzyło się tej nocy. Najbardziej popularną teorią jest to, że być może Blair zamówił prostytutkę, a jej towarzyszył alfons. Planowali go okraść, a gdy coś nie poszło z ich planem ostatecznie go zabili. Świadkowie donieśli,że około 3:30 rano z parkingu rozległ się krzyk kobiety. Ale w takim przypadku dlaczego nie wzięliby pieniędzy? Morderstwo Blaira Adamsa pozostaje nadal nierozwiązane. Detektyw Jimmy Jones opisał tę sprawę jako „najciekawszą i najdziwniejszą, jaką kiedykolwiek spotkał” w ciągu 38 lat pracy.

 

Komentarze
Loading...