Let’s travel together.

Sprawca zgwałcił ją około dziewięciu razy zanim zatłukł na śmierć

0

Piękna blondwłosa piętnastolatka, barbarzyńska zbrodnia i  trójka podejrzanych – w tym dwóch siostrzeńców Kennedy’ego. To, kto w rzeczywistości popełnił morderstwo, pozostaje przedmiotem gorącej debaty aż do dziś.

 

Rodzina Moxley

Greenwich, Connecticut emanuje bogactwem i przywilejami. W Greenwich znajduje się położone na przestronnym terenie, osiedle Belle Haven. Charakteryzuje się ono pięknymi posiadłościami, basenami oraz kortami tenisowymi. W tej właśnie okolicy, w 1975 roku mieszkał John Moxley – partner dużej, nowojorskiej firmy księgowej. Mężczyzna miał żonę Dorothy oraz dwójkę dzieci: 16- letniego John’a i 15- letnią Martę, która była uczennicą szkoły średniej, a także cheerleaderką. Nastolatka miała piękne, długie blond włosy, zaraźliwy uśmiech i bogate wnętrze – nie bez przyczyny wygrała szkolny konkurs pt.”najciekawsza osobowość”.

Rodzina Skakel

Po drugiej stronie ulicy mieszkała rodzina Skakel. Patriarcha rodziny Rushton, był bratem wdowy po prokuratorze generalnym Stanów Zjednoczonych. Był także prezesem zarządu ogromnej korporacji. Jego żona zmarła na raka dwa lata wcześniej, a mężczyzna został sam z siedmiorgiem dzieci. Najstarsze z nich Michael i Tommy mieli po 15 i 16 lat. Zaraz po śmierci małżonki, Rushton stracił w  katastrofie lotniczej rodziców, a niedługo po tym wydarzeniu, w kolejnej katastrofie brata.

Opiekun i nauczyciel

Mężczyzna został praktycznie sam, co zmusiło go do zatrudnienia opiekuna i nauczyciela dla swych dzieci. Na to stanowisko wybrał dwudziestodwuletniego Ken’a Littleton’a, który na co dzień wykładał nauki ścisłe w jednej z prestiżowych szkół. Ken po raz pierwszy zjawił się w rezydencji rodziny Skakel 30 października 1975 roku. Była to noc przed Halloween, i prawie wszystkie dzieciaki z sąsiedztwa, włóczyły się po okolicy robiąc psotne, ale niewinne żarty. Wśród nich była także Marta.

Barbarzyńska zbrodnia

Około północy Dorothy zaczęła się martwić o swoją córkę. Wraz z mężem chodzili po ulicach rozpytując sąsiadów, zjawili się także w rezydencji Skakel. 31 października o godzinie 3:38 rano, zgłosili zaginięcie córki na policję. Poszukiwania rozpoczęto natychmiastowo. Około godziny 12:30 najlepsza przyjaciółka zaginionej, na terenie swojej posiadłości, zlokalizowała jej ciało. Marta leżała pod drzewem, niecałe 200 jardów od drzwi wejściowych. Było to na drodze pomiędzy domem Marty, a domem rodziny Skakel. Dziewczynka leżała twarzą do ziemi, a jej dżinsy i bielizna były ściągnięte do kostek.

Sekcja zwłok wykazała, że sprawca zgwałcił ją około 9 razy. 15- latka została dosłownie zatłuczona na śmierć, żelaznym kijem golfowym. Uderzenia w głowę były tak gwałtowne i mocne, że stalowy kij rozprysnął się na cztery części. Śledczy odzyskali tylko trzy z czterech. Brakowało rękojeści, na której powinno być umieszczone nazwisko członka klubu golfowego. Co więcej po śmierci nastolatki, morderca wbił jej w szyję trzonek. To była barbarzyńska zbrodnia.

Policja bez doświadczenia

W 1975 r. W Greenwich mieszkało tylko 63 000 osób, a w ciągu ostatnich 25 lat doszło tylko do trzech morderstw. Niski poziom przestępczości przemawiał do mieszkańców i zachęcał nowych, ale oznaczało to również, że organom ścigania brakowało doświadczenia w zakresie zawiłości dochodzeń w sprawie zabójstw. Po znalezieniu ciała Marty, policja przeprowadziła pobieżne przeszukiwania okolicznych domów, w tym posiadłości rodziny Skakel. Nie znaleziono niczego.

Dopiero gdy tą samą czynność powtórzono drugi raz, udało się ustalić, że kij golfowy należał do zestawu golfowego rodziny Skakel. Policja wytypowała trzy osoby: Tommy’ego Skakela, Michael’a Skakela i Ken’a Littletona. Chociaż Michael spotykał się wcześniej z Martą, śledczy zwolnili go, ponieważ miał alibi. Ten wieczór spędzał w domu swojego kuzyna.Tommy był ostatnią osobą, która widziała nastolatkę żywą. Zeznał, że rozmawiał z nią przed jego domem i rozstali się około 21:30. Jego zeznania potwierdziła siostra, która widziała ich razem.

Główny podejrzany

Ken Littleton był nowy w Belle Haven. Śledczy, którzy przeprowadzili z nim wywiad, opisali go jako „nawiedzonego człowieka”. Nie przeszedł również dwóch badań na wariografie. Zaprzeczył jednak jakiemukolwiek udziałowi w morderstwie Marty, a policja nie miała żadnych dowodów wiążących go z przestępstwem. Niezależnie od tego pozostał on głównym podejrzanym.

Po morderstwie Marty, Ken Littleton doświadczył problemów związanych z nadużywaniem substancji psychoaktywnych oraz zaczął cierpieć na depresję. W 1976 r. Został aresztowany za włamanie i kradzież, a niedługo później za napaść, jazdę po pijanemu i rozbój. Śledczy zastanawiali się czy jego problemy świadczą o poczuciu winy w związku z morderstwem, czy są reakcją na podejrzenie o morderstwo lub wiedzę na jego temat.

Prywatne dochodzenie

W 1991 r. Rushton Skakel zatrudnił grupę nowojorskich prywatnych detektywów. Jego celem było uwolnienie syna Tommy’ego od podejrzeń. Bo mimo, iż pozytywnie przeszedł on badana na wariografie, nadal był na celowniku – to w końcu on widział dziewczynę żywą jako ostatni. Ostatecznie, szlachetne intencje Rushton’a doprowadziły do ​​dalszych komplikacji w jego rodzinie.

Detektywi analizowali wszystkie najdrobniejsze szczegóły z pierwotnego śledztwa. Wygenerowali podejrzane profile, przeanalizowali poprzednie wywiady, a następnie przeprowadzali je ponownie. Zgromadzili pokaźną bazę danych, masę informacji i wyciągniętych wniosków. Chociaż ten raport pozostał tajny przez kolejne lata, w końcu wyciekła jego treść. Ponieważ policja Greenwich umieściła Tommy’ego w kręgu podejrzanych, detektywi skupili się właśnie na nim.

Kłamstwo Tommy’ego

Mężczyzna przyznał, że był z Martą przez około 20 minut. Para uprawiała seks na jego podwórku i rozstali się o godzinie 21:50, co detektywi uznali za wielki przełom w śledztwie. Po 20 latach od morderstwa Tommy, zmienił godzinę. W toku pierwszego śledztwa twierdził, że był z Martą do godziny 21:30.  Uświadamiając sobie swój błąd, odmówił składania dalszych wyjaśnień. Czy wcześniej udało mu się dwukrotnie okłamać wykrywacz kłamstw?

Choć Ken Littleton początkowo nie zaliczył dwóch testów, detektywi przypisali to zdenerwowaniu i ogólnej niestabilności. Był to jego pierwszy dzień w pracy, nie miał z zamordowaną żadnych powiązań, ani nie znał jej wcześniej. A jeśli chodzi o samo zabójstwo to wydawało się być ono bardzo osobiste i pełne wściekłości. Chociaż detektywi nie uważali go za całkowicie niewinnego uznali, że jest mało prawdopodobne, aby to Ken był sprawcą.

Michael i jego psychopatyczne skłonności

Brata Tommy’ego – Michael’a w toku pierwszego śledztwa, wykreślono z kręgu podejrzanych. Chłopak miał alibi. Ustalono jednak, że umawiał się wcześniej z Martą, a w wieczór poprzedzający morderstwo, dziewczyna otwarcie flirtowała z jego bratem, przed nim samym i ich wspólnymi przyjaciółmi. Wiadomo także, że bracia często kłócili się o dziewczynę więc Michael miał motyw.

Prawie wszyscy, którzy znali Martę, przyznali że dziewczyna była „flirciarą”. Tylko Michael temu zaprzeczył. Bagatelizował także seksualne zainteresowanie nastolatką. Mężczyzna powiedział także detektywom, że nie pamięta kiedy dowiedział się o morderstwie koleżanki. Śledczy uznali to za podejrzane. W końcu śmierć bliskiego przyjaciela, pozostaje niezapomnianym wydarzeniem. Julie, jego siostra opowiedziała detektywom, że zachowanie jej brata często napawało ją przerażeniem. Chłopak lubował się w zabijaniu małych zwierząt. W 1977 r. Został on poddany badaniom psychologicznym. Został zidentyfikowany jako: depresyjny, być może psychotyczny, z cechami granicznymi tj. Niemożność znaczącego powiązania z innymi. Dodatkowo wykazywał problemy z kontrolą impulsów.

Tajemnicza postać za żywopłotem

W związku z tym detektywi ponownie postanowili sprawdzić jego alibi. Jego kuzyn został poddany hipnozie. Badanie to wykazało, że miejsce pobytu Michael' a pomiędzy godziną 21:30 a 23:00 jest nie znane. W rzeczywistości, wcale nie spędzał czasu z kuzynem. W tamtym czasie Julia Skalkel wróciła do domu około godziny 21:30, wtedy też spotkała przed domem Tommy’ego z Martą. Dostrzegła także spacerującego przy żywopłocie mężczyznę w kapturze, który trzymał jakiś przedmiot w lewej ręce. Z uwagi na fakt, iż tego wieczoru świętowano zbliżające się Halloween, nie zwróciła na niego uwagi i nie zaniepokoiła się tym faktem.

Detektywi wysnuli wniosek, że był to właśnie Michael. Chłopak musiał obserwować parę i zapewne widział ich podczas seksualnych uniesień. Według oceny śledczych cały akt morderstwa przejawiał niezwykłą wściekłość i impulsywność. Te cechy, wraz z wieloma innymi, stworzyły profil mordercy, najbardziej zbliżony do Michaela. Badacze postulowali, że Michael zabił Martę w przypływie wściekłości po zobaczeniu jej z własnym bratem.

Proces

19 stycznia 2000 r. Policja aresztowała Michaela Skakela pod zarzutem morderstwa Marty Moxle’y. Mężczyzna zwolnił się z więzienia po wpłaceniu kaucji w wysokości 500 tys $. Ponownie stanął przed sądem w 2002 r. Został skazany na 20 lat więzienia. Przez długie lata, jego obrońcy odwoływali się od wyroku. W 2013 r. Rozpoczął się kolejny proces. Michael wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 1,2 mln dolarów. Mimo tego sprawa ciągnęła się nadal, aż do 4 maja 2018 r. Kiedy to decyzją sądu oczyszczono go z zarzutów. Decyzją Sądu Najwyższego, po odsiadce 11 lat więzienia, Michael czeka na kolejny proces.

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.