Let’s travel together.

Śmierć na wiejskiej drodze. Czy to morderstwo jest naprawdę rozwiązane?

0 1 798

Po przyjęciu na basenie w miejscowej szkole, które miało miejsce 9 lipca 1996 roku, dr Lin Russell (45) i jej dwie córki, Josie (9) i Megan (6) oraz piesek Lucy, wracali do domu wiejską drogą w normalnej, spokojnej wiosce Chillenden. Mężczyzna z młotem przerwał rodzinny spacer. Napastnik zmusił rodzinę do wejścia w las, następnie przewiązał ich głowy ręcznikami, zasłaniając przy tym oczy i zaczął uderzać młotkiem. Nie oszczędził nawet psa. Lin i Megan zmarły na miejscu. Josie ledwo przeżyła ten atak. Dziewczynka po przejściu wielu operacji musiała od nowa uczyć się chodzić i mówić.

Frustrująca obława na mordercę trwała ponad rok, aż w końcu 17 lipca 1997 roku, policja zatrzymała 37-letniego Michael’a Stone’a. Uzależniony od heroiny mężczyzna w ciągu swojego życia, był wielokrotnie skazywany za zbrodnie pełne przemocy. Podczas jednego z trzech pobytów w więzieniu, psychiatrzy oficjalnie zdiagnozowali Michael’a jako psychopatę. Zapytany gdzie był w dniu morderstwa odpowiedział:

„Nie pamiętam z dwóch powodów. Po pierwsze, byłem pod wpływem narkotyków, a po drugie to było tak dawno.” 

Pomimo braku wyraźnych wspomnień z tego dnia, mężczyzna twierdził, że jest niewinny. Niemniej jednak, w 1998 roku, na podstawie zeznań świadków, Sąd uznał Michael’a winnego podwójnego morderstwa i usiłowania dokonania trzeciego. Jego trzej współwięźniowie, zeznali, że ten przyznał im się do dokonania zbrodni. Sąsiad mężczyzny opowiadał, przed ławą przysięgłych, że Michael w dzieciństwie został pobity przez ojca młotkiem. Miejscowe małżeństwo twierdziło natomiast, że oskarżony dzień po morderstwie pojawił się u nich w ubraniu poplamionym krwią. Mężczyzna został skazany na karę trzykrotnego dożywocia, jednak następnego dnia, jeden ze współwięźniów wycofał swoje wcześniejsze zeznania przyznając, że kłamał. W wyniku apelacji wyrok cofnięto, co wymagało przeprowadzenia drugiego procesu, który miał miejsce w 2001 roku. Michael ponownie otrzymał karę trzykrotnego dożywocia. Jednak od tego czasu, pojawiły się poważne wątpliwości co do jego winy.

W dokumencie emitowanym na BBC w 2017 roku, pt.„Chilenden Murders” poproszono specjalistów kryminalistyki, funkcjonariuszy organów ścigania i prawników, aby ponownie zbadali tą sprawę. Niektórzy z respondentów biorących udział w projekcie sugerowali, że bardziej prawdopodobnym winowajcą może być Levi Bellfield- sadystyczny zabójca, który brutalnie zgwałcił i zamordował dwie dziewczyny i próbował zamordować kolejną, 13-letnią  w 2000 roku. Bellfield obecnie  odsiaduje wyrok dożywocia. Z zeznań dziewięciolatki, która przeżyła ten masakryczny atak wynika iż sprawca był wysoki. Levi ma 180 cm wzrostu, zaś skazany Michael około 167 cm. Morderca miał również pulchną twarz, co również pasuje do Levi’ego. Mieszkańcy wioski Chillenden zeznawali, że w dniu morderstwa zwrócili uwagę na beżowego Forda. Ówczesna dziewczyna Levi’ego była w posiadaniu takiego pojazdu. Zeznała, że w dniu morderstwa pożyczyła go swojemu chłopakowi. Wkrótce potem auto zostało niby skradzione, a ostatecznie odnalazło się porzucone i podpalone. Co więcej, policja nieoficjalnie łączy Levi’ego  Bellfielda z długą listą nierozwiązanych zbrodni, sięgających 1980 roku. Niemniej jednak wydano oficjalne oświadczenie dotyczące morderstwa Chillenden:

„Przeprowadzenie dochodzenia zajęło znaczną ilość czasu i zasobów policji. Wszystkie linie dochodzenia zostały wyczerpane i podjęto decyzję o zamknięciu tego dochodzenia, ponieważ nie ma dowodów na powiązanie osoby z jakąkolwiek sprawą, w której nie został on jeszcze skazany.”

Na razie sprawa morderstw Chillenden jest zamknięta.

Komentarze
Loading...