Let’s travel together.

„Nigdy ich nie znajdą” czyli tajemnicze zaginięcie rodziny Krnak.

0

W lipcu 1998 roku, w Halenville, w stanie Wisconsin znika bez śladu trzyosobowa rodzina: Allen, Donna i ich syn Thomas Krnak Ostatnią osobą, która widziała ich żywych jest starszy syn państwa Krnak, który później zostanie skazany za zabójstwo ojca. Matka i młodszy brat nigdy nie zostali odnalezieni, a ich losy pozostają do dnia dzisiejszego tajemnicą. Oto tajemnicza historia rodziny Krnak.

Czwórka i pies
Allen (55) i Donna (52) i ich młodszy syn Thomas (21) byli ostatnio widziani żywi 2 lipca 1998 roku, w ich domu w Helenville. Najstarszy syn Krnaków, Andrew, był ostatnią osobą, która ich widziała. Mężczyzna powiedział, że widział, jak jego bliscy i ich cocker spaniel Hunter pakują się do samochodu i odjeżdżają na zaplanowany urlop do rodzinnego domku letniskowego w Coloma, oddalonego o 100 mil na północ. Siedem dni później Andrew zgłosił zaginięcie rodziny po tym, jak nie wrócili w umówionym czasie do domu, a w ich domku letniskowym nie było po nich śladu.
Co ciekawe, śledczy nie znaleźli żadnych dowodów na to, że Krnakowie przybyli do domku, a ich sąsiedzi poinformowali, że nie widzieli nikogo w ich domku przez cały weekend.

Sześć dni po zaginięciu rodziców i brata, a dzień przed zgłoszeniem ich zaginięcia, Andrew zmienił nazwisko na Derek Nicholas Anderson.

Telefon

Współpracownicy Allena Krnaka poinformowali, że w dniu, w którym był ostatnio widziany, odebrał w pracy telefon, który go bardzo zdenerwował. Jeden ze współpracowników mężczyzny, który znał Allena od 26 lat, powiedział śledczym, że nigdy wcześniej nie widział go tak zdenerwowanego. Po zakończonej rozmowie, Allen powiedział, że musi wcześniej wyjść z pracy z powodu nagłej sytuacji rodzinnej i być może będzie musiał iść na pogrzeb. Nie zdradził jednak niczego więcej. Mężczyzna wyszedł z pracy kilka minut przed godziną 16. Żaden z jego współpracowników nigdy więcej go nie widział ani nie miał od niego żadnej wiadomości.

Anderson, który początkowo zaprzeczył, że to on dzwonił do ojca, przyznał, że rzeczywiście zadzwonił, ale tylko dlatego, że nie mógł znaleźć narzędzia, którego potrzebował podczas pracy przy swoim samochodzie. Z zapisów telefonicznych wynika, że ​​2 lipca o godzinie 15:10 wykonano telefon z domu Krnaków do miejsca pracy Allena. Anderson twierdził, że jego brat wrócił do domu z pracy między 15:20 a 15:25, a jego matka nie przyjechała do  domu krótko po godzinie 16:00. Co oznacza, że gdy Derek telefonował do ojca, nikogo oprócz niego nie było w domu.

Samochód

10 lipca, osiem dni po tym, jak ostatni raz widziano ich żywych, w lesie niedaleko Reedsburga w stanie Wisconsin znaleziono ich rodzinnego pickupa. Miejsce to znajdowało się mniej więcej w połowie drogi między domem rodziny Krnak a domkiem letniskowym, ale daleko na zachód od zwykłej bezpośredniej trasy, którą zawsze tam podróżowali. Pojazd był pusty, nie było ich bagaży, a które rzekomo mieli zabrać, ponadto samochód został porządnie wyczyszczony z odcisków palców wewnątrz i na zewnątrz. W pojeździe ani w pobliżu nie było żadnych śladów Krnaków ani ich psa. Rodzina prowadziła bardzo szczegółowe rejestry przebiegu swoich pojazdów, a na liczniku zauważyli, że na liczniku kilometrów znajdowało się nieco ponad 2600 mil, które nie zostały zanotowane w ich zapiskach.

Nigdy ich nie znajdą

W czasie, gdy rodzina zaginęła, Anderson rozmawiał ze swoją ciotką, która później zeznała, że ​​mężczyzna zapewniał ją, że nie ma powodu aby się martwić się o jego rodziców. Kobieta uznała to za dziwne, ponieważ Krnakowie nigdy nie znikali bez uprzedzenia; byli bardzo obowiązkowi i punktualni. Podczas akcji poszukiwawczej Anderson powiedział ciotce: „Daj im tydzień, a zapomną o tym” mając na myśli ludzi, którzy brali udział w poszukiwaniach, a potem dodał: „Nigdy ich nie znajdą”. Kobieta opisała zachowanie Andersona w tamtym czasie jako „nonszalanckie”. Znajomy Andersona z college’u, który spędzał z nim czas podczas zaginięcia rodziny, również zgłosił policji, że Anderson powiedział, że nie martwi się o swoich rodziców, ale że tęskni za psem.

Minął rok. Podczas gdy sąsiedzi i lokalna społeczność spoglądała na Andersona z najwyższą podejrzliwością, nie pojawiały się żadne wskazówki, ani informacje na temat losów rodziny. Po prostu zniknęli.

Szkielet

W grudniu 1999 r. w lesie Roy Taylor w Karolinie Północnej znaleziono ludzkie szczątki. szczątki te pozostawały niezidentyfikowane, aż do 2001 roku, kiedy udało się potwierdzić, że zmarły to Allen Krnak. Mężczyzna zmarł w wyniku tępego uraz głowy, a sekcja zwłok wykazała, że ​​wielokrotne i silne ciosy zadane mężczyźnie doprowadziły do jego śmierci. Allen miał złamaną szczękę w dwóch miejscach, wybity ząb i otwartą dziurę w czaszce. W pobliżu szczątków Allena śledczy znaleźli fragmenty damskiej koszulki, parę męskich majtek, obrączkę z napisem „DKW & AFK”, którą później zidentyfikowano jako należącą do Donny, oraz szczątki małego psa. Śledczy uważali, że szczątki psa należały prawdopodobnie do Huntera, ale nie można tego potwierdzić. Okoliczny teren został bardzo dokładnie przeszukany, ale mimo to, nie znaleziono śladu Donny ani Thomasa.

Derek

Derek Anderson (wcześniej Andrew Krnak) miał kłopoty z prawem przed i po zniknięciu swojej rodziny. Zanim zaginęli, został skazany za włamanie i kradzież. Miesiąc po zaginięciu jego rodziny został aresztowany i osadzony w więzieniu za jazdę pod wpływem alkoholu, jazdę bez prawa jazdy oraz naruszenie warunków zawieszenia. W lipcu 1999 roku, dokładnie rok po zaginięciu rodziny, przyznał się do oszustw związanych z pożyczkami studenckimi i został skazany na karę więzienia.

Chociaż zawsze był głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia swojej rodziny, prokuratorzy nie mieli wystarczających dowodów, które wiązałyby go w jakikolwiek sposób z tą sprawą. Kiedy znaleziono i zidentyfikowano ciało jego ojca, sytuacja się zmieniła. 1 lutego 2001 roku, Anderson został oskarżony o zabójstwo ojca pierwszego stopnia. Z braku dowodów, nie postawiono mu zarzutów w sprawie zaginięcia matki i brata.

Proces

Derek stanął przed sądem w kwietniu 2006 roku; jego obrońcy argumentowali, że nie ma dowodów, które wiązałyby go z morderstwem jego ojca lub zaginięciem jego matki i brata. Prokuratura argumentowała jednak, że ​​Anderson zabił swoich rodziców i brata, aby stać się jedynym beneficjentem ich majątku. W chwili ich śmierci wartość majątku Krnaków wynosiła od 550 000 do 600 000 dolarów.

Podczas tygodniowego procesu prokuratorzy zarzucili, że Anderson zamordował swojego brata, ojca, matkę (prawdopodobnie w tej właśnie kolejności, kiedy wracali z pracy) i psa rodzinnego w ich domu. Następnie użył rodzinnego pickupa do przewiezienia ich ciał ponad 600 mil do Karoliny Północnej, gdzie je porzucił. Na koniec wyczyścił samochód i go porzucił. Władze połączyły go ze sprawą na kilka sposobów, między innymi przez to, że gdy był studentem Western Carolina University (1991-1996) spędzał dużo czasu w lesie Roy Taylor, było to jego ulubione miejsce do pieszych wędrówek. Miejsce, w którym znaleziono szczątki Allena, znajduje się mniej niż 10 mil od uniwersytetu. Prokuratorzy przedstawili również inny dowód poszlakowy, jakim był fakt, że Anderson był leczony z powodu kontaktu z bluszczem trującym zaledwie dwa tygodnie po zaginięciu jego rodziny. Owa roślina jest często spotykana w lesie, gdzie znaleziono zwłoki jego ojca.

Skazany

Ława przysięgłych obradowała trzy dni i ostatecznie uznała Andersona za winnego zabójstwa ojca i skazano go na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Mężczyzna utrzymywał swoją niewinność i złożył kilka odwołań od pierwotnego wyroku; wszystkie zostały odrzucone.

W chwili ich zaginięcia Krnaków, Anderson mieszkał z rodzicami i bratem i zapisał się do szkoły University of Wisconsin Whitewater. Mężczyzna był winien dziesiątki tysięcy dolarów z tytułu kredytu studenckiego. Świadkowie opowiedzieli o jego napiętych relacjach z rodziną, zwłaszcza z ojcem. Jeden ze współpracowników ojca przekazał policji niepokojącą opowieść Allena: pewnego popołudnia, gdy mężczyzna wrócił do domu, jego starszy syn czyhał na niego za drzwiami i zaatakował go przedmiotem przypominającym pałkę, próbując go zabić. Współpracownik nie był pewien, kiedy dokładnie nastąpił atak, ponieważ Allen tego nie sprecyzował, ale wierzy się, że ​​musiało to mieć miejsce niedługo przed zaginięciem. Świadek powiedział również, że Allen był bardzo zdenerwowany i przestraszony, kiedy opowiadał mu tę historię, a kiedy został zapytany, czy komuś o tym powiedział lub czy zamierza cokolwiek z tym zrobić, Allen odpowiedział: „Co zrobić? Przynajmniej wiem jak odejdę z tego świata, jak umrę.”

Co dalej?

Podczas przesłuchań Anderson przyznał się do prowadzenia samochodu swojej rodziny w dniu jej zaginięcia. Nie przedstawił jednak wyjaśnienia na nieodnotowane 2600 mil na liczniku. Poza tym, odległość między domem rodzinnym, a lokalizacją szczątków Allena wynosiła 1560 mil w obie strony. Pozostawia to prawie wyjeżdżonych 1100 mil w niewiadomym kierunku.

Nigdy nie znaleziono śladu po Donnie ani Thomasie Krnak. Śledczy uważają, że matka i syn nie żyją, a ich szczątki również znajdują się w Karolinie Północnej, prawdopodobnie w lesie Roy Taylor w pobliżu miejsca, w którym znaleziono ciało Allena. Jednak pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań nie znaleziono żadnych dowodów w tej sprawie.

Pytania

Śledczy nie wątpią, że Anderson zamordował swoją rodzinę i wierzą, a jego motywacją był zysk finansowy. Ale wciąż pozostaje wiele pytań, m.in.:

  • Jeśli Donna i Thomas nie żyją, gdzie są ich szczątki? Czy są w miejscu, gdzie znaleziono szczątki Allena? Dlaczego nie udało się ich zlokalizować pomimo dokładnych poszukiwań?
  • Jak Anderson mógł zamordować trzy osoby i jego rodzinnego psa, nie pozostawiając żadnych śladów? Czy po prostu miał szczęście?
  • Czy Donna i Thomas kiedykolwiek zostaną odnalezieni?

This slideshow requires JavaScript.

Autor: KaMa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.