Let’s travel together.

„Nie zamierzałam dać im satysfakcji”. Dzieciobójczyni czy ofiara?

0 2 540

55 lat temu, kobieta o której mowa w tym artykule, była jedną z najbardziej znanych postaci w Nowym Jorku. Niestety jej sława nie była wynikiem urody czy odkrytego talentu.

Kobieta wyzwolona

Alice Crimmins była atrakcyjną, rudowłosą 26-letnią matką dwójki dzieci – pięcioletniego Edmonda „Eddie” i czteroletniej Alice „Missy”, oraz żoną Edmunda Crimminsa .

Mimo, że kobieta była zagorzałą katoliczką prowadziła dość wyzwolone życie, czym bardzo różniła się od swojego męża, w którym była kiedyś bardzo zakochana. Jednak ten długo pracował, zaczął pić, przytył i nie zwracał uwagi na żonę. Ta z kolei zaczęła dostrzegać innych mężczyzn, potrzebując ich aprobaty i uwagi.

Lubiła imprezy towarzyskie, alkohol, a kochanków pod nieobecność Edmunda zapraszała do ich wspólnego apartamentu. Tym samym jej opinia wśród sąsiadów bardzo ucierpiała. Okolica w której rodzina Crimmins miała apartament,zamieszkiwana była przez rodziny irlandzkie, włoskie i żydowskie z klasy średniej, które aktywnie sprzeciwiały się związkom pozamałżeńskim. Jednak kiedy Alice po raz pierwszy zasmakowała innego mężczyzny, szybko zdała sobie sprawę z tego, że Edmund nie zaspakaja jej na tyle by mogła pozostać mu wierną. Wtedy nie wiedziała jeszcze jak jej wyzwolony styl życia wpłynie na wydarzenia, które miały nadejść.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Problemy małżeńskie i zaginięcie

22 czerwca 1965 r. Edmund złożył wniosek o wyłączną opiekę nad dziećmi, nazywając żonę nieodpowiedzialną matką i niemoralną d…ą. Matka Alice podpisała się pod wnioskiem zięcia, nazywając córkę chorą psychicznie, dodając że dzieci są „niewinnymi ofiarami chorego umysłu”. Zrobiła to mimo iż wtedy nie wiedziała jeszcze, że Edmund szpieguje jej Alice i nagrywa ją podczas współżycia z kochankami.

Niecały miesiąc po tym zdarzeniu stało się coś strasznego. Nocą z 13 na 14 lipca, Alice zostawiła dzieci w łóżeczkach i udała się z psem na spacer. Po powrocie położyła się spać, by rankiem ok 9;00 odkryć, że dzieci nie ma w sypialni, a okno jest uchylone. Od razu zadzwoniła do Edmunda:

– Masz dzieci?
– Nie.
– Nie igraj ze mną!
– Nie mam ich.
– Eddie! Nie wygłupiaj się! Są z tobą? Proszę, nie rób mi tego! Eddie, one zaginęły.

Potępiona

Ciało Missy odnaleziono kilka godzin później, na pustym parkingu parę przecznic dalej. Została uduszona. 5 dni później natrafiono na ciało chłopca. Eddie leżał przy drodze ekspresowej owinięty kocem. Lekarz sądowy orzekł iż w wyniku znacznego rozkładu zwłok nie udało się ustalić przyczyny śmierci.

Z powodu rozwiązłego stylu życia, Alice nie zyskała sympatii nowojorskich detektywów policyjnych ani opinii publicznej. W rzeczywistości szybko została wyznaczona na głównego podejrzanego, a media oskarżyły ją o dzieciobójstwo nim to zrobili śledczy.

Jak pisał były reporter Newsday Kenneth Gross, śledztwo w tej sprawie od początku było sfałszowane. Alice stała się kozłem ofiarnym i na samym początku została skreślona. Już w trakcie poszukiwań dzieci padło zdanie:

– Przesłuchaj męża – powiedział detektyw, Jerry Piering, do swojego partnera, podczas gdy dom wciąż był przeszukiwany – Nie. Wezmę tę sukę.

Okres nadzoru nad „dzieciobójczynią” trwał dwa lata. Przez cały ten czas Jerry Piering i jego współpracownicy robili wszystko by znaleźć dowód, który związałby kobietę z morderstwem już na zawsze. Jednak nie znaleziono nic, a głównymi przesłankami które miały wskazywać na jej winę były:

  • Alice Crimmins lubiła się zabawić, a szczególnie w łóżku.
  • Nie była wierna mężowi.
  • Kąpała się w basenie nago. I to w towarzystwie.
  • Kupowała mrożonki na obiady, więc nie była dobrą gospodynią.
  • Mocno się malowała
  • Nosiła krótkie spódniczki i szpilki
  • Farbowała włosy na rudo.

Medialna nagonka nie zostawiła suchej nitki na kobiecie, która była wyzwolona i przyznawała się głośno do swoich cielesnych pragnień na długo przed tym, nim stało się to modne. Alice wiedziała, że ​​jej buntownicza postawa jest tym, co stawia ludzi przeciwko niej, ale trzymała się tego, ponieważ, jak powiedziała Grossowi w 1971 roku – „Chcieli, żebym się załamała. Chcieli, żebym się smuciła – nie ze względu na moje dzieci, ale dla nich – policji. Nie zamierzałam dać im satysfakcji. To były moje dzieci. Nikt nie chciał się dowiedzieć, kto zabił moje dzieci. Chcieli mnie złamać.”

Rozwiązłość jej wyrokiem

Analizując rozprawy sądowe w których Alice brała udział, można odnieść wrażenie, że sędzia skupiał się na jej makijażu i sądził ją za rozwiązłość, a nie rzeczywiste zabójstwa. Nigdy nie natrafiono na żaden fizyczny ślad łączący ją z morderstwami. Mimo to została osądzona i uznana za winną w maju 1968 r. Ale to był dopiero początek czegoś, co można nazwać istnym cyrkiem. Wyrok zapadł, a krótko potem kobieta została zwolniona. Ponownie oskarżona wróciła do więzienia w 1971 roku. Werdykt uchylono w 1973 i ponownie przywrócono w 1975 roku. Na wolność wyszła w 1977 roku

Można odnieść wrażenie, że w sprawę morderstwa dzieci Alice, może być zamieszany każdy, od męża, po sąsiadów, któregoś z jej licznych kochanków, kończąc na detektywach osądzających jej styl życia. Kobieta, która stała się dla całego społeczeństwa ideą matki mordującą dzieci dla poczucia wolności, żyje do dnia dzisiejszego pod innym nazwiskiem i tak naprawdę tylko ona sama zna prawdę.

Brak rozwiązania tej sprawy sprawił że historia Alice stała się kanwą do wielu książek i filmów.Jedna książka stała się bestselerem w 1975 roku: „Where Are the Children?”

Autor, Dorota Ortakci

Komentarze
Loading...