Let’s travel together.

„Musiałyśmy obie spłonąć – aby razem pójść do nieba”. Spaliła swoje dziecko na grillu.

0
Kobieta, identyfikowana przez media jako Julie M, została aresztowana pod zarzutem zabójstwa swojego 2,5-letniego dziecka. Julie spaliła swoje dziecko na grillu w garażu swojego domu.

24 września 2017 roku. W ten niedzielny wieczór Julie była w domu sama ze swoim 2,5-letnim dzieckiem. Jej matki ani brata, którzy mieszkali w tym samym domu, nie było. Kiedy około 19:00 sąsiedzi zobaczyli dym wydobywający się spod bramy garażu luksusowego domu Julie, powiadomili o tym fakcie brata kobiety i straż pożarną. Przybyły na miejsce brat, w towarzystwie swojego przyjaciela wszedł do garażu i zastał tam przerażający widok. Zobaczyli dymiący grill, na którym leżało zwęglone ciało dziecka. Młoda matka znajdowała się w pobliżu, ledwo przytomna w wyniku zatruciem dymem. Kobieta powiedziała bratu, że to jego siostrzenica leży w płomieniach.

Kiedy straż pożarna przybyła Julie wyjaśniła: „Musiałyśmy obie  spłonąć – aby razem pójść do nieba”.

Julie M.

O Julie nie wiadomo zbyt wiele. Gdy doszło do tragicznych wydarzeń, kobieta miała wtedy 27 lat. Julie ma wyższe wykształcenie i jest afrykańskiego pochodzenia. Wyszła za mąż za mężczyznę z Iranu, którego poznała w Londynie w 2015 roku, gdzie mieszkała i pracowała. Para miała razem jedno dziecko. Ich małżeństwo się jednak rozpadło i Julie wyjechała z córką do Belgii, gdzie zamieszkała wraz z bratem i matką w wiosce Eppegem, niedaleko Zemst. Niedługo później Julie zaczęła skarżyć się swojemu bratu na nękające ją myśli samobójcze.

Miejsce zdarzenia

Krzyk

Nie wiadomo, czy Julie odebrała córce życie zanim umieściła ją na grillu. Podobno dokonała tego, gdy reszta rodziny była poza domem. Sąsiedzi zeznali, że słyszeli głośny krzyk wydobywający się z domu kobiety zanim zauważyli dym.

Belgijski prawnik Hans Hellebuyck powiedział: „Trudno zrozumieć, co dzieje się z matką, która zabija a następnie pali swoje dziecko. W tym celu musimy znać dokładne okoliczności.”

Od dłuższego czasu media milczą na temat Julii M. i jej dalszych losów. Wiadomo, że przez dłuższy czas po tragedii, prokuratura nie chciała zdradzić szczegółów dotyczących wyników sekcji zwłok dziecka. Kobietę aresztowano pod zarzutem morderstwa.

Autor: Kasia Magierska

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.