Let’s travel together.

Masakra w restauracji McDonald’s – Nie oszczędził nawet dzieci

0

Masakra w San Ysidro była masowym morderstwem, które miało miejsce 18 lipca 1984 roku w San Diego w Kalifornii. Wtedy też 41- letni James Oliver Huberty, wkroczył do restauracji pełnej ludzi. Sprawca zabił 22 osoby, a 19 zranił, zanim został śmiertelnie postrzelony przez snajpera.

Dzieciństwo

Urodzony w Ohio 11.10.1942 r. James, w wieku trzech lat zachorował na chorobę Heinego- Medina, wywoływaną przez wirusa polio. Leczenie objawowe, polegające na przyjmowaniu leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych przyniosło efekt i James wyzdrowiał. Niestety choroba spowodowała trwałe trudności z chodzeniem.

Kiedy chłopiec miał zaledwie 10 lat, jego ojciec zdecydował się na zakup farmy w wiosce Amiszów. Matka, zwolenniczka kościoła baptystów,  odmówiła przeprowadzki i w ten sposób małżeństwo się rozpadło. Odejście kobiety wywołało ogromny szok u chłopca, który za wszystko zaczął winić Boga.

Prosektor, który kochał broń

Kiedy James dorósł, okazał się być typem samotnika, który przejawiał niecodzienne zainteresowania. Mimo, że ukończył studia na kierunku socjologia, zapisał się na kurs z balsamowania zwłok, po czym zatrudnił w lokalnym prosektorium. Jego szef zapamiętał że James szczególną uwagę poświęcał ciałom zmarłych w wyniku postrzału. Na podstawie dziury wlotowej potrafił zgadnąć jakiego kalibru była kula.

Jeśli chodzi o związki, podczas przyuczania do zawodu balsamisty, James poznał Etnę,  którą poślubił w 1965 r. Małżeństwo doczekało się dwóch córek, ale nie było szczęśliwe. Mimo, iż wydawać by się mogło, że osobie, która nawet nie ma jednego przyjaciela, rodzina daje całą rację bytu, James niejednokrotnie uderzył żonę. Sytuację pogorszyła jego ślepa wiara w to, że nadchodzi upadek społeczeństwa, co według niego miał wywołać kryzys gospodarczy albo wojna nuklearna. James dostał na tym punkcie obsesji. Wydał około tysiąca dolarów by zapełnić dom zapasami żywności oraz kupił 12 sztuk broni palnej, której chciał użyć do obrony swojej rodziny. Pomimo tych fanaberii, Etna cierpliwie trwała przy mężu.

Problemy psychiczne

W 1984 r. Rodzina wynajęła mieszkanie w niewielkiej społeczności Ysidro, gdzie James wcale nie był szczęśliwy. Przez długi czas nie mógł znaleźć pracy, a kiedy w końcu udało mu się zahaczyć w firmie ochroniarskiej, po upływie kilku tygodni został zwolniony. To pogłębiło jego frustrację i doprowadziło do próby samobójczej. Z objęć śmierci wyrwała go żona, która po powrocie z pracy zastała męża zalanego łzami z pistoletem przy skroni. Gdyby wtedy wiedziała ile to samobójstwo ocaliłoby żyć, z pewnością pozwoliłaby mu strzelić.

Niedługo później, James wyznał żonie, że sądzi, że jest chory psychicznie ponieważ coraz częściej myśli o mordowaniu ludzi. Zadzwonił więc do poradni zdrowia psychicznego, opowiedział o swoim problemie i chciał umówić się na wizytę. Po pozostawieniu swoich danych, nie doczekał się już żadnej reakcji ze strony służby zdrowia. Zgodnie z zeznaniami Etny, godzinami siedział przed telefonem i czekał na połączenie.

18 lipca 1984 r. Po rodzinnym obiedzie w restauracji McDonald’s, James przebrał się w swój militarny strój i podszedł do swojej żony: „Chcę cię pocałować na do widzenia. Idę polować na ludzi . Już nie wrócę”. 

Zamach

O godzinie 15:40, James wyposażony w półautomatycznego Uzi 9 mm oraz strzelbę Winchester i Browning HP 9 mm, wkroczył do restauracji, w której dopiero co jadł lunch. W tamtym momencie w środku przebywało około 50 osób. James podszedł do lady za którą stał 16- letni sprzedawca i wycelował w niego lufę karabinu. Kiedy pociągnął za spust nic się nie stało, a wszyscy zgromadzeni pomyśleli, że to kiepski żart. Chwilę później do stanowiska podeszła 22- letnia menadżerka Neva Caine. James wpierw wycelował w sufit, gdzie oddał pierwszy strzał, a  następnie prosto w jej czoło, zabijając ją na miejscu. Zaraz potem krzyknął „wszyscy na ziemię” i zaczął kroczyć w kierunku przytulających się ze strachu dziewcząt z dziećmi. Po chwili padły kolejne strzały. Zamachowiec pozbawił życia 19-letnią Marię, potem 9- letnią Claudię i kolejno piętnastolatkę i jedenastolatkę. Nie oszczędził nawet ośmiomiesięcznego niemowlęcia.

77 minut

W tym czasie na numer alarmowy nadchodziły kolejne telefony, a przybyli na miejsce policjanci oczekiwali na wsparcie antyterrorystów. Początkowo policja nie wiedziała ilu jest napastników, ponieważ James używał kilku rodzajów broni i nieustannie oddawał strzały. Chuck Foster, snajper SWAT ustawił się na dachu pobliskiej poczty i oczekiwał na dogodny moment, w którym będzie mógł unicestwić sprawcę. Masakra trwała 77 minut. Po tym czasie, James Huberty został postrzelony. Kula przeszyła aortę i kręgosłup, powodując natychmiastowy zgon.

W wyniku ataku zamachowca zginęło 21 osób odwiedzających restaurację, w tym dwójka 11- letnich chłopców, którzy przejeżdżali na rowerach obok restauracji. Najmłodsza ofiara strzelca miała 8- miesięcy zaś najstarsza 74 lata. Prócz tego 19 osób zostało ciężko rannych.

Konsekwencje

26 września 1984 r. Miejsce mordu niewinnych ludzi zostało zrównane z ziemią. Niedługo później wdowa po Jamesie wystosowała absurdalny pozew przeciwko sieci McDonald’s i firmie spawalniczej, która niegdyś zatrudniła jej męża. Etna domagała się 8 milionów dolarów odszkodowania, twierdząc, że do maskary przyczyniła się żywność sprzedawana w restauracji i metale ciężkie. Według niej, mieszanka glutaminianu sodu, który jest w żywności, w połączeniu z ołowiem i kadmem wywołała halucynacje i niekontrolowaną wściekłość. Pozew został odrzucony.

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.