Let’s travel together.

Martwy noworodek i list. Kim była matka Baby Parker?

0 2 207

Każdego lipca dwie kobiety z Brantford w Kanadzie odwiedzają grób nieznajomego dziecka. Nigdy go nie znały, nie wiedzą kim byli jego rodzice, ani jakie wybrano dla niego imię. Przez śledczych chłopiec został nazwany Baby Parker, ponieważ jego ciało zostało odkryte w parku przy Parkside Drive. 28 lipca 2005 roku, został znaleziony przez Margaret Littlewood, która spacerowała z psem, w tym rejonie. Kobieta pamięta, że początkowo myślała, że ​​widzi nowo narodzone zwierzę, a potem zauważa „małe palce” i pomyślała że to musi być lalka. Kiedy podeszła bliżej, momentalnie się wycofała. Pobiegła do domu po córkę, gdyż nie uwierzyła w to co właśnie zobaczyła. Nie myliła się. Na zimnej ziemi, leżało ciałko noworodka. Dziecko było owinięte w beżowy ręcznik ze 100% bawełny, wykonany przez firmę Cambridge. Ciało chłopczyka przewieziono do zakładu medycyny sądowej. Następnego dnia policja otrzymała telefon, od zaniepokojonego mężczyzny, który na terenie swojej posesji, natknął się na „zakrwawiony obiekt”, który okazał się łożyskiem, dopasowanym dzięki testom DNA, do nowo narodzonego chłopca. Sekcja zwłok wykazała, że dziecko miało małe urazy żeber i czaszki, jednak przyczyna jego śmierci pozostała nieznana. Testy toksykologiczne wykluczyły obecność alkoholu czy narkotyków w jego krwi.

3 sierpnia 2005 roku, policjanci otrzymali list od matki dziecka. Kobieta obiecała, że zgłosi się na komisariat w ciągu najbliższych dwóch tygodni, ale nigdy tego nie zrobiła. List zawierał odciski palców, ale zarówno jak w przypadku DNA, nie było ich w policyjnej bazie. Tożsamości kobiety nigdy nie udało się ustalić.

„List od mamy

Jestem młodą dziewczyną, która miała relacje seksualne z kilkoma nastoletnimi chłopcami w sąsiedztwie jakiś czas temu i zaszłam w ciążę. Ukryłam to przed wszystkimi, ale wiem, że jeden z tych chłopców jest ojcem noworodka- dziecko, które zostało znalezione w pobliżu rzeki.  Wiem o tym, ponieważ nie dostałam okresu po seksie z nim .. moja przyjaciółka pomogła mi z narodzinami dziecka. Byłyśmy na imprezie w pobliżu parku, kiedy zaczęłam mieć skurcze. Nie wiedziałem, co zrobić, ale moja przyjaciółka pomogła mi przez to przejść. Po wszystkim powiedziała mi, że moje dziecko umarło. Nie wiedziałam jakiej było płci, nie chciałam aby mi o tym mówiła. Tak czy inaczej zabrała go ode mnie i powiedziała, że zaraz wróci. Kiedy urodziłam łożysko, powiedziała, ze wyrzuci je do kosza na jakimś podwórku. Nie wiem co z nim zrobiła. W każdym razie proszę, jeśli ustalicie ojca tego dziecka, nie mówicie mu , że był tatą. Jestem pewna, że robicie badania DNA, ale proszę nie mówcie. Nie chcę by ktokolwiek o tym wiedział. Zamierzam przyjść na komisariat i skonfrontować się z Wami, ale muszę zdobyć się na odwagę. Proszę jeszcze raz!!! Nie mówcie mojej mamie, babci, ani komukolwiek. Błagam. Proszę nie informować rodziny, taty dziecka, jeśli wyniki będą pozytywne. PROSZĘ! Jestem przerażona i samotna. Tak się boję, że wszyscy się dowiedzą. Bardzo mi przykro, nie chcę żeby się dowiedzieli. Proszę wstrzymajcie się. Przyjdę w przyszłym tygodniu”.

 

 

 

 

 

Komentarze
Loading...