Let’s travel together.

„Marlena nie żyje”- czy czterolatka została zamordowana przez matkę?

0 4 333

Czteroletnia Marlena Childress zniknęła 16 kwietnia 1987 r. podczas zabawy przed domem w Union City w Tennessee. Wcześniej tego dnia widziano ją w lokalnym sklepie oraz na podwórku w pobliżu domu. Popołudniu dziewczynka zniknęła. Jej zrozpaczona matka, Pam, skontaktowała się z policją o godzinie 16:15 i zgłosiła zaginięcie córki. Dzień po zniknięciu Marleny, Pam pojawiła się w lokalnych wiadomościach gdzie desperacko błagała o powrót dziewczynki do domu.

„Marlena nie żyje”

Podczas przesłuchania na policji, Pam zeznała, że ostatnio widziała Marlenę przed ich domem o 15:30. Krótko potem usłyszała pisk opon samochodowych i zauważyła przez okno w kuchni, odjeżdżający samochód. Na początku pomyślała, że ​​kierowca mógł potrącić Marlenę. Gdy jednak wybiegła na zewnątrz, Marleny nigdzie nie było. To zrodziło w głowie matki myśl, że jej córka została porwana. Policja zorganizowała poszukiwania dziewczynki, najpierw w okolicy, a następnie na terenie całego miasta. Po dziewczynce nie było śladu.
Stan psychiczny i emocjonalny Pam pogorszył się do tego stopnia, że sama zgłosiła się do szpitala, prosząc o pomoc. Dziewięć dni po opuszczeniu szpitala i dwa miesiące po zniknięciu Marleny, Pam wydała szokujące oświadczenie „Marlena nie żyje”. Kobieta stwierdziła, że ​​przypadkowo zabiła córeczkę i wrzuciła jej ciało do pobliskiej rzeki Obion. Matka miała uderzyć Marlenę a ta upadając uderzyła głową o stół i w wyniku tego uderzenia zmarła. Setki funkcjonariuszy i wolontariuszy przeszukiwało rzekę oraz jej okolice, przez pięć dni. Jednak jej ciała nigdy nie znaleziono.

Przed sądem

Pam została oskarżona o morderstwo drugiego stopnia, i wyznaczono kaucję na 10 000 USD. Sędzia nakazał obserwację kobiety w państwowej instytucji psychiatrycznej. Po jakimś czasie, kobieta zmieniła swoje zeznania, twierdząc, że jej wcześniejsze przyznanie się do zbrodni zostało wymuszone przez Stana Cavnessa, śledczego pracującego nad sprawą. Pam Bailey twierdziła, że ​​Stan powiedział jej, że trafi na krzesło elektryczne, jeśli się nie przyzna. Za namową śledczego, kobieta miała powiedzieć, że to był wypadek, aby nie została uznana za „zimnokrwistą morderczynię”.

Podczas konferencji prasowej, Cavness odtworzył pięciominutowy fragment jej zeznań  aby pokazać, że jej zeznania nie zostały wymuszone. Śledczy stwierdził, że kobieta opowiedziała mu o szczegółach zbrodni, o tym jak straciła panowanie nad sobą i o swoich wyrzutach sumienia. Ostatecznie, sąd oddalił zarzuty i Pam nie została oskarżona o spowodowanie śmierci córki.

Świadkowie

Od czasu jej zniknięcia odnotowano kilka jej obserwacji, co dało jej rodzinie nadzieję, że nadal żyje.
Jedno z pierwszych obserwacji miało miejsce w Memphis, Tennessee, zaledwie sześć dni po zniknięciu Marleny. Memphis znajduje się 100 mil od Union City. 22 kwietnia 1987 r. dwie kobiety i dwoje dzieci weszły do ​​salonu fryzjerskiego Jeana. Jedna wyglądała na dwudziestolatkę, a druga na około sześćdziesiąt. Dzieci, które im towarzyszyły to chłopiec w wieku około sześciu lat i dziewczynka w wieku około czterech lat. Podczas strzyżenia dziewczynka cały czas płakała i mówiła: „Chcę do mojej mamusi! Chcę iść do domu!” Gail Reich, która obcinała włosy, nie rozumiała, dlaczego kobiety jej nie pocieszają. Janice Wells, której stacja znajduje się obok Gail, również widziała płaczącą dziewczynkę w towarzystwie dwóch kobiet i chłopca.
W końcu starsza kobieta przemówiła: „Bądź grzeczną dziewczynką, Marlena, a wtedy my zabierzemy cię do kina”. Tego samego ranka, podczas przerwy w pracy, Gail zatrzymała się w pobliskim sklepie spożywczym. Zobaczyła tam gazetę ze zdjęciem zaginionej Marleny i zdała sobie sprawę, że to właśnie ją dzisiaj widziała. Od razu zadzwoniła na policję, następnie pokazała gazetę Janice. Ona również była pewna, że ​​ta dziewczynka to Marlena.

Dziadek walczy o prawdę

Dziadek Marleny, Wade Strickland, odwiedził zakład fryzjerski w którym, prawdopodobnie widziano Marlenę. Mężczyzna po zapoznaniu się z opowieścią obu kobiet,  rozpoczął własne dochodzenie w sprawie zniknięcia wnuczki. Zaczął podejrzewać, że kelnerka z okolicznego baru, była w jakiś sposób zaangażowana w tą sprawę. Dowiedział się, że kobieta opuściła miasto rano, w dzień zniknięcia Marleny i wróciła kilka dni później. Wade poprosił Gail i Janice, aby udały się do ​​restauracji, w której pracowała rzeczona kelnerka. Obie kobiety rozpoznały w niej osobę, która towarzyszyła dziewczynce w salonie.
Strickland wiedział również, że w salonie widziano wtedy młodego chłopca. Przyniósł zdjęcia sześciu chłopców do salonu i pokazał je Gail i Janice. Obie wskazały tego samego chłopca, który okazał się być synem kelnerki. Śledczy przesłuchali ją w tej sprawie i poddali ją badaniu wariograficznemu. Zaprzeczyła, jakoby miała być tego dnia w salonie fryzjerskim. Stwierdziła również, że nigdy nie widziała Marleny. Jako, że kobieta przeszła test pozytywnie, policja uznała, że nie była zamieszana w sprawę.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zastraszanie świadków

Niedługo później, Gail i Janice zaczęły otrzymywać groźby przez telefon. Większość gróźb wypowiadała ta sama kobieta. Kobieta oświadczyła, że wie, gdzie mieszkają Gail i Janice wraz ze swoimi rodzinami i groziła im śmiercią. Wade nie porzucał nadziei i kontynuował swoje śledztwo. 

Kolejne ślady

We wrześniu 1989 r. Amy Spoon, młoda matka z Lenore City w Tennessee, stwierdziła, że ​​widziała Marlenę w lokalnym domu towarowym. Dziewczynka bawiła się w sklepie z synem Amy. Amy krótko z nią porozmawiała, po czym przyszła jej „matka” i zrządziła, że pora iść. Amy czuła, że ​​dziewczynka nie chciała iść z „matką”. Dziesięć dni później Amy natknęła się na ulotkę z wizerunkiem zaginionej Marlene.  Zarówno ona, jak i jej syn byli pewni, że dziewczynka z domu handlowego to Marlena.

Ostatnie doniesienia w sprawie Marleny napłynęły z Nevady, latem 1990 r. Jednak żadna z otrzymanych wskazówek nie została potwierdzona i Marlena nadal pozostaje zaginiona. Zdania na temat tego co sie stało z Marleną są podzielone. Śledczy uważają, że Pam zamordowała córkę, natomiast jej rodzina nadal wierzy, że Marlena żyje.

Podejrzani

 Pam Bailey pozostaje podejrzana o zniknięcie Marleny. Nigdy jednak nie została oskarżona o morderstwo i podtrzymuje swoją niewinność.
Według policji, Pam wydała kilka sprzecznych zeznań w sprawie zniknięcia jej córki. W pewnym momencie twierdziła nawet, że ​​sprzedała ją, by spłacić dług związany z narkotykami. Przy innej okazji twierdziła, że ​​jej córka została porwana przez przyjaciela rodziny. Twierdziła również, że rzekomy przyjaciel rodziny wykorzystywał ją seksualnie jako dziecko. Nie znaleziono jednak dowodów na poparcie tych twierdzeń.

Mama

Po zniknięciu Marleny Pam Bailey przeprowadziła się do Kentucky. W kwietniu 2002 roku została aresztowana za dźgnięcie swojego dwunastoletniego syna na cmentarzu. Podobno powiedziała mu, że ma dla niego „niespodziankę”. Zasłoniła mu oczy, wsadziła do samochodu i zawiozła na cmentarz. Potem kazała mu usiąść obok nagrobka z napisem „syn” i dźgnęła go nożem. Na szczęście przeżył i trafił pod opiekę swojego ojca.
Pam została oskarżona o próbę zabójstwa. Nie wniosła żadnego sprzeciwu i została skazana na dziesięć lat pozbawienia wolności. Po odsiedzeniu kary, wyszła z więzienia. 

Podsumowanie

  • Data zaginięcia 16.04.1987
  • Miejsce zaginięcia Union City, Tennessee
  • Klasyfikacja Uprowadzenie nierodzinne
  • Płeć żeńska
  • Rasa biała
  • Data urodzenia 02/17/1983 (dzisiaj miałaby 37 lat)
  • Wiek w dniu zaginięcia 4 lata
  • Wzrost i waga 4’0, 38 funtów
  • Odzież / Biżuteria Fioletowo-biała koszula w kratę z koronkowym wykończeniem, jasnofioletowe spodnie i różowe buty.
  • Rysopis Jasnobrązowe włosy, niebieskie / piwne oczy. Uszy przekłute.

 

KaPaMa
Komentarze
Loading...