Let’s travel together.

„Kochany Mikołaju, jeżeli możesz pomóż mi w odnalezieniu mojego taty.” Nierozwiązane zaginięcie Polaka w Anglii.

0

45-letni Dariusz Michałowski wyjechał do Anglii w październiku 2010 roku w celach zarobkowych. Na początku mieszkał mieszkał w Wakefield, a następnie przeniósł się do Birkby. W marcu 2011 roku, mężczyzna zaginął i od tamtej pory nie ma z nim żadnego kontaktu.

Do pracy

Dariusz Michałowski jest emerytowanym policjantem pochodzącym ze Słupska. W Polsce czekają na niego żona Edyta i córka Kasia.

Mąż miał długi, których nie był w stanie spłacić. Wyjechał, żeby zarobić na spłatę kredytów i pożyczek. W Anglii mieszkają jego kuzyni, którzy pomogli znaleźć mieszkanie i pracę. Chwytał się każdego zajęcia. Ostatnio pracował w kwiaciarni. Robił stroiki.”

Ostatni kontakt

Mężczyzna pozostawał w stałym kontakcie ze swoją rodzina w Polsce. „Ostatni kontakt z Dariuszem Michałowskim, moim mężem, mieliśmy 13 marca. Wtedy zadzwonił z życzeniami do mojej mamy. Rozmawiał ze mną i z córką. Wtedy słyszałam go po raz ostatni. Dwa dni później zadzwonił kuzyn z Anglii i poinformował mnie, że nie ma kontaktu z Darkiem i jeśli się nie odnajdzie, to będzie musiał powiadomić policję.” opowiada żona zaginionego. Dariusz poinformował wtedy żonę, że miał zagrać mecz, ale imprezę ostatecznie odwołano ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe.

„Mąż powiedział, że pójdzie do kolegi, nie chciał, żeby go podwieźć. Wtedy widział go po raz ostatni. Do kolegi nie doszedł” Ostatni raz mężczyzna był widziany w jego domu na Macaulay Road w Birkby w niedzielę 13 marca 2011 roku około godziny14.30. W domu zostawił rzeczy, które sugerują, że nie miał w planach wyjazdu, w tym np. paszport.

Pobicia

Od przyjazdu do Anglii, pan Dariusz został dwukrotnie pobity. Incydenty te, z których ostatni miał miejsce w lutym 2011 roku, zgłosił na policję. „Trafił do szpitala. Widziałam go na zdjęciu. Był mocno poobijany. Kto go pobił? Dokładnie nie wiadomo. Mówił, że jacyś Cyganie, ale policja nikogo nie zatrzymała.”

Zdaniem pani Edyty, polska policja nie chciała przyjąć zgłoszenia o zaginięciu jej męża. Zaniosłam zdjęcia, mówiłam, że chodzi o ich kolegę, byłego policjanta. Mąż był pirotechnikiem w policji i przewodnikiem psa tropiącego. Usłyszałam jednak, że nie ma potrzeby zgłaszania zaginionego tutaj, skoro jest zgłoszony w Anglii” .

Bez śladu

Policja w Anglii wszczęła rozległe poszukiwania zaginionego. Nie przyniosły jednak żadnych efektów. – Ogłoszenia wisiały w kościołach, na witrynach sklepowych, ale nikt go nie widział. Nikt nie wie, gdzie może być.” Żona pana Dariusza szukała informacji i pomocy gdzie tylko to możliwe: „Zarówno jasnowidz, jak i wróżka mówią, że żyje. Jasnowidz twierdzi, że się przed kimś ukrywa, wróżka, że ma problemy ze zdrowiem, ale żyje i tęskni.”

Angielska policja jest przekonana, że Dariusz padła ofiarą zabójstwa. Kilkukrotnie apelowali do społeczeństwa o wszelką informację, która mogłaby pomóc w odnalezieniu zaginionego. Wraz z ostatnim apelem z 2016 roku, ujawniono, iż mógł on zostać zamordowany, chociaż jego ciało nie zostało dotąd znalezione. Detektywi poinformowali wtedy, że w maju 2015 roku dokonano aresztowań trzech mężczyzn pod zarzutem zamordowania Dariusza Michałowskiego. 31-letni mieszkaniec Barnsley, 38-latek z Halifax i 35-latek z Liversedge, zostali aresztowani, a następnie zwolnieni z braku dowodów. Nie postawiono im zarzutów, chociaż w ich sprawie istnieje wiele niejasności. Ze względu na dobro śledztwa, zatrzymania podejrzanych nie zostały wcześniej podane do wiadomości publicznej.

List do Mikołaja

Kochany Mikołaju!

Jestem szczęśliwa, że mogę do Ciebie napisać, bo chciałabym przedstawić Ci moją listę życzeń.
Mam nadzieję, że nie będą one dla Ciebie zbyt kłopotliwe. Przed nami najpiękniejsze święta, które zachęcają ludzi do wyrażania serdecznych uczuć. Każdy człowiek potrzebuje ciepła, miłości, zrozumienia. Proszę Cię Mikołaju o to: Mój tata zaginął w marcu w Anglii i do tej pory nie ma go w domu. Bardzo tęsknię za tatą i bardzo go kocham, bo co to za rodzina, kiedy nie ma drugiej osoby i święta bez tej osoby są bardzo smutne. Nie pragnę żadnych prezentów, zabawek, tylko żeby mój kochany tata wrócił do domu zdrowy i cały. Kochany Mikołaju, jeżeli możesz pomóż mi w odnalezieniu mojego taty. Mam osiem lat i zostałyśmy same z mamą i moim pieskiem na święta.
Pozdrawiam
Kasia Michałowska

Ten wzruszający list córki zaginionego mogliśmy przeczytać w artykule z grudnia 2011 roku, na stronie gp24.pl.

Rysopis

Dariusz Michałowski w dniu zaginięcia miał:

  • 45 lat,
  • oczy niebieskie,
  • uszy lekko odstające;
  • ok. 170 cm wzrostu,
  • średniej budowy ciała,
  • włosy szpakowate, krótkie; obcięty na jeża.

This slideshow requires JavaScript.

Kady kto posiada informacje dotyczące zaginionego Dariusza, proszony jest o kontakt z brytyjską policją pod numerem 101. Można też kontaktować się z polską policją pod numerem 112 (mimo iż nie prowadzi sprawy zaginięcia pana Michałowskiego, to współpracuje w tej sprawie z angielską policją), lub z fundacją ITAKA pod numerem 801 24 70 70 lub 22 654 70 70.

Źródła: gp24, polskie echo

Autor: Kasia Magierska.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.