Let’s travel together.

Kiedy dzwoni nieznajomy – Historia, która wydarzyła się naprawdę

0

„Z pozoru niewinny wieczór zmienia się w koszmar, gdy opiekunka do dzieci zaczyna być nękana telefonami przez tajemniczego mężczyznę.” – Takim opisem, reklamuje się na Filmweb, popularny thriller „Kiedy dzwoni nieznajomy”/ „When a Stranger Calls” z 2006 r. Który jest remake’m filmu z 1979 r.

Opiekunka i nieznajomy

Górski domek, pozamykane drzwi, dzieci śpiące w łóżkach i dźwięk telefonu. Kiedy opiekunka podniosła słuchawkę, usłyszała głos nieznajomego, który poinformował ją, że lepiej by było gdyby sprawdziła dzieci. Piętnaście minut później telefon zadzwonił ponownie: „Czy sprawdziłaś dzieci?” – powiedział cichy głos z drugiego końca, a gdy zdezorientowana kobieta zapytała kto jest po drugiej stronie, rozmówca odłożył słuchawkę. Chociaż historia przedstawiona w filmie, zdaje się być fikcją, w rzeczywistości wydarzyła się naprawdę i chociaż do końca nie wiadomo, czy jej bohaterka była nękana podobnymi połączeniami, jej historia jest bardziej przerażająca niż fabuła filmu.

Janett

 

Janett Christman urodziła się 21 marca 1936 r. I była najstarsza z trójki rodzeństwa. W wieku 13 lat mieszkała w niewielkim miasteczku uniwersyteckim Columbia, gdzie jej rodzice rozkręcili biznes o nazwie Ernie’s Café and Steakhouse. Rodzina była bardzo lubiana w sąsiedztwie, a Janett była dojrzałą i odpowiedzialną nastolatką, która zawsze realizowała stawiane przez siebie cele. Starała się także odciążyć swoich rodziców i sama dbała o swoje potrzeby, zarabiając w wolnych chwilach jako opiekunka do dzieci. Janett najczęściej opiekowała się pociechami dwóch zaprzyjaźnionych rodzin: Romacków i Muellerów.

Wymarzona sukienka

Pogoda w wieczór 18 marca 1950 r. Nie zachęcała do wyjścia z domu. Wiał silny, porywisty wiatr i padał deszcz ze śniegiem, co częściowo sparaliżowało miasto. W szkole do której uczęszczała Janett odbywała się impreza ósmych klas i chociaż dziewczyna została na nią zaproszona przez kolegę, odmówiła. Na ten wieczór miała już inne plany. Od jakiegoś czasu nastolatka zbierała pieniądze na bordową sukienkę, którą zamierzała kupić na Święta Wielkanocne. Brakowało jej właśnie tej jednej, jedynej wypłaty, dlatego od zabawy wybrała pracę, co zresztą nie stanowiło dla niej problemu. Nastolatka kochała 3- letniego Gregory’ego – syna Romacków, którzy mieszkali w niewielkim parterowym domku, na obrzeżach miasteczka.

Domek na odludziu

Tego wieczoru, małżeństwo wybierało się na imprezę, a przed wyjściem jak zawsze poinstruowało nastolatkę odnośnie opieki nad usypiającym już chłopczykiem i przekazało zasady dotyczące bezpieczeństwa. Edd Romack pokazał dziewczynce jak przeładować strzelbę, gdyby zaszła taka potrzeba i umieścił ją w pobliżu drzwi wejściowych, po czym objął swoją ciężarną żonę i w dobrych nastrojach udali się nl;,a przyjęcie. Janett na pewno czuła się trochę nieswojo w nowym domu Romacków, który w przeciwieństwie do poprzedniego, znajdował się na całkowitym odludziu. Do tego, na zewnątrz rozpętała się burza, a temperatura spadła poniżej zera, co przyniosło potężny grad.

Telefon

W między czasie, na lokalnym komisariacie policji, czas płynął spokojnie i powoli. Z uwagi na warunki pogodowe nie było zbyt wielu wezwań, ponieważ większość osób spędzała czas w domach. Była godzina 22:35 kiedy dzwonek telefonu przerwał posterunkowemu picie parzonej, czarnej kawy. „BŁAGAM PRZYJEDŹ SZYBKO” – usłyszał przerażający krzyk młodej dziewczyny, która nie zdążyła się ani przedstawić, ani podać swojej lokalizacji, ponieważ połączenie zostało przerwane. Chwilę później z Janett próbowała skontaktować się Anne Romack. Zdziwiło ją, że telefon nie odpowiadał, ale pomyślała, że linia uległa awarii przez panujące warunki pogodowe.

Ciało w salonie

Dokładnie o godzinie 1:30 małżeństwo Romack podjechało pod swój dom. Zdziwiło ich to, że rolety w oknach nie zostały zaciągnięte, a na werandzie paliło się światło. Janett miała je zapalać tylko wtedy, gdyby ktoś pukał do drzwi. Podchodząc bliżej poczuli niepokój – okno w salonie zostało wybite, a pod nim tkwiły w błocie odciski męskiego obuwia. Sparaliżowani strachem o bezpieczeństwo ich jedynego dziecka, weszli po cichu do środka by ujrzeć scenę jak z horroru. Pośrodku salonu, na zakrwawionym dywanie, leżały zwłoki Janett, a tuż obok niej wyrwany z wtyczki telefon.

Na kilka dni przed urodzinami

Przerażona Anne czym prędzej pobiegła na górę by odkryć, że jej synek jest cały i zdrowy i śpi w swoim łóżeczku, a Ed podłączył telefon i zawiadomił policję. Po chwili pod domem zrobiło się jasno od niebieskich świateł. Widok był masakryczny. Zakrwawiona dziewczynka leżała na podłodze z szeroko rozłożonymi nogami. Już na pierwszy rzut oka było wiadomo, że padła ofiarą gwałtu. Dodatkowo na jej ciele i twarzy malowały się liczne zadrapania i rany, które wyglądały jak zadane automatycznym ołówkiem. Bezpośrednią przyczyną śmierci Janett było uduszenie, spowodowane zaciśnięciem na jej szyi, kabla od żelazka. Zmarła na 4 dni przed swoimi 14 urodzinami.

Dochodzenie

Ślady zabezpieczone na miejscu zbrodni świadczyły o tym, że dziewczynka walczyła ze swoim napastnikiem. Plamy krwi i odciski palców znaleziono w salonie jak i w kuchni, Policja, chcąc złapać mordercę, wygłosiła publiczny apel do mieszkańców, aby zgłaszano każdego, kogo uznają za podejrzanego- każdego kto miał ślady zadrapań bądź dziwnie się zachowywał. Podejrzewano także, że morderstwo zostało zaplanowane, a sprawca znał Janett i doskonale wiedział, że tego wieczoru będzie w rezydencji Romacków sama. Podążając tą teorią, śledczy pracowali niestudzenie na 12 godzinnych zmianach, obserwując dom w którym doszło do morderstwa i licząc na to, że sprawca powróci by rozkoszować się tym czego dokonał.

Robert

W między czasie przesłuchiwano wszystkich znajomych Janett, uczniów z jej szkoły oraz setki mężczyzn z okolicy. Wkrótce wytypowano podejrzanego. Był nim dobry przyjaciel Romacków, 27- letni Robert Mueller, który znany był z tego, że zawsze nosił w kieszeni automatyczny ołówek; zupełnie taki, który pasował do ran widocznych na ciele Janett.

Zgodnie z zeznaniami Eda, który przyjaźnił się z Robertem od wielu lat, niejednokrotnie robił on zbereźne komentarze pod kątem Janett, oceniając jej dobrze rozwinięty biust i krągłe biodra. Jego lubieżne zachowanie bardzo nie podobało się Anne, która czuła się przy nim nieswojo, ponieważ według niej „używał rąk zamiast słów” i tylko szukał okazji by ją dotknąć.

Opuścił imprezę

Co istotne, rankiem w dniu morderstwa, Robert skontaktował się z Janett telefonicznie pytając czy zajmie się nocą jego dziećmi. Dziewczyna odmówiła, ponieważ była już umówiona z Romackami. Robert uczestniczył także w tym samym przyjęciu co jego przyjaciele, ale opuścił je na dwie godziny, tłumacząc, że musi spotkać się z opiekunem, który zajmuje się jego dziećmi. Opiekun został później przesłuchany i okazało się, że tego wieczoru wcale nie był w jego domu.

Mimo zgromadzonych przeciwko Robertowi dowodów, przeszedł on pomyślnie test na wariografie i nigdy nie został o nic oskarżony. Zmarł w 2006 r. W wieku 83 lat, a sprawa morderstwa 13- letniej opiekunki pozostała nierozwiązana.

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.