Let’s travel together.

Dziwne zaginięcie pięcioletniej Anny. Czy za jej zniknięciem stoi ojciec – lekarz i schizofrenik wraz ze swoim tajemniczym partnerem?

0 4 944
Anna Christian Waters urodziła się 25 września 1967 roku w San Francisco. Rodzice Anny rozstali się po tym, jak jej ojciec, George Waters , poznał starszego mężczyznę o imieniu George Brody. Po rozwodzie Watersa, mężczyźni zamieszkali razem.

Zaginięcie i poszukiwania

Anna była ostatni raz widziana podczas zabawy na podwórku obok swojego rodzinnego domu przy Purissima Creek Road, w hrabstwie San Mateo, w Kalifornii. 16 stycznia 1973 roku, o godzinie 13:00 dziewczynka wróciła do domu ze szkoły w Alvin Hatch Elementary School. Po powrocie do domu zmieniła ubrania i wyszła na zewnątrz, żeby się pobawić. W tym czasie jej matka i ojczym byli w domu.

O godzinie 14:20 matka Anny zauważyła, że ​​jej córki nie ma na podwórku. Rodzice przeszukali okolicę ale po dziewczynce nie było śladu. O godzinie 15.00 matka Anny zawiadomiła policję o zaginięciu. Władze zareagowały szybko, wszczęto poszukiwania i nawoływano dziewczynkę przez megafon oraz włączano syreny w wozach policyjnych w nadziei, że dźwięki przyciągną dziewczynkę. Bez skutku.

Poszukiwanie Anny obejmowały również potok Purisima Creek, który przepływał przez teren należący do rodziny Anny. Tego dnia padały ulewne deszcze i strumień zaczął wylewać. W potoku nie znaleziono jednak ciała i policja zwróciła uwagę na potencjalnych podejrzanych.

Tropy

Przyjaciel rodziny Waters poinformował policję, że widział dwóch mężczyzn, w tym  jeden z nich był znacznie młodszy od drugiego. Mężczyźni siedzieli w białej furgonetce zaparkowanej na drodze w pobliżu domu Anny, na kilka minut przed zniknięciem dziewczynki. Mężczyzn nigdy jednak nie zidentyfikowano i nie jest jasne, czy byli zamieszani w jej zniknięcie.

Młodszy, przyrodni brat Anny przypomniał sobie później, że na miesiąc przed zaginięciem Anny, pewna para, mężczyzna i kobieta próbowali zwabić ją do pojazdu na drodze w pobliżu jej domu. Świadkami tej sytuacji byli dwaj przyrodni bracia Anny. Chłopcy opisali samochód jako Chevrolet Impala z lat 60-tych z tablicami rejestracyjnymi z Waszyngtonu. Kobieta miała długie ciemne włosy i miała ubraną luźną białą koszulę z haftem. Bracia Anny nie byli jednak w stanie opisać mężczyzny. Anna odmówiła wejścia do pojazdu i para odjechała. Para oraz ich samochód nigdy nie zostali zidentyfikowani i nie udowodniono, że byli zamieszani w zaginięcie Anny.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Podejrzany tata

Głównymi podejrzanymi w śledztwie okazali się być George Henry Waters, biologiczny ojciec Anny i George Brody. Obserwacja dwóch mężczyzn, starszego i młodszego w dniu zaginięcia dziewczynki, doprowadziło policję do założenia, że ​​to właśnie Brody i Waters mogli porwać Annę.

George Waters był lekarzem. Po narodzinach córki zaczął się bardzo dziwnie zachowywać i ostatecznie zdiagnozowano u niego schizofrenię. Jego rodzina odmówiła jednak przyjęcia go do szpitala psychiatrycznego, ponieważ spowodowałoby to utratę prawa wykonywania zawodu lekarza.

George i George

George był w związku z innym, starszym mężczyzną, który nazywał siebie „George Brody”. Rodzina Anny jest przekonana, że ​​to nie były jego prawdziwe personalia. Opisują Brody’ego jako manipulanta, który namieszał w głowie Watersowi i kierował jego życiem, co doprowadziło do jego rozwodu z matką dziewczynki.

po rozwodzie George przeprowadził się z Brody’m do taniego hotelu w San Francisco w Kalifornii, co dziwiło wielu, ponieważ jako praktykujący lekarz z zamożnej rodziny mógł sobie pozwolić na zdecydowanie lepsze warunki. George wspierał swojego partnera finansowo i podobno nie podejmował żadnych decyzji bez uprzedniej konsultacji z nim.

Reinkarnacja i numerologia

George Brody był chorobliwie zainteresowany Anną i uważał ją za kolejne wcielenie (reinkarnacja) kobiety, z którą kiedy by związany. Mężczyzna próbował zmusić matkę Anny do zmiany imienia jej córki, a dokładniej dodanie drugiego imienia, które brzmiało „Eifee”. Słowo to prawdopodobnie nie ma żadnego znaczenia, a Brody’emu zależało aby zsumowane litery imion dziewczynki były równe numerologicznej sumie jego imienia.

George nigdy nie skontaktował się ze swoją byłą żoną po zniknięciu Anny. Nie wyraził chęci pomocy przy poszukiwaniach ani nie okazał współczucia, nie wykazywał zainteresowania postępami śledztwa. Jego jedyną reakcją na fakt zaginięcia córki było zwrócenie się do adwokata, z pytaniem czy mógłby teraz legalnie zrezygnować z płacenia alimentów na dziecko.

Dwie śmierci

W grudniu 1981 roku Brody zmarł na raka. W jego akcie zgonu nie ma daty urodzenia, numeru ubezpieczenia społecznego ani słowa o jakichkolwiek krewnych. Po śmierci Brody’ego George zniszczył większość dokumentów dotyczących jego samego, Brody’ego i Anny, z wyjątkiem tych, które były przechowywane w sejfie. Około dwa tygodnie po śmierci Brody’ego, George popełnił samobójstwo. Mężczyzna wypił truciznę i zmarł w pokoju hotelowym. Dokładna data jego śmierci nie jest znana, ponieważ ciało zostało odkryte dopiero po około tygodniu od chwili śmierci.

Policja przeprowadziła dochodzenie w sprawie George’a i Brody’ego pod kątem dowodów na udział w zniknięciu Anny. Niestety, niczego nie znaleziono. Nie umiał również tego dokonać prywatny detektyw.

Anna żyje

Matka i ojczym zaginionej dziewczynki (teraz już kobiety) wierzą, że Anna wciąż żyje i może nie wiedzieć o tym, że jest zaginionym dzieckiem.

Od momentu śmierci obu podejrzanych, policja nie ma żadnych tropów. Narodowe Centrum ds. Zaginionych i Wykorzystywanych Dzieci (NCMEC) uważa, że ​​Anna może jeszcze żyć i w związku z tym opracowano progresje wiekowe, ukazujące jak dzisiaj mogłaby wyglądać Anna.

Nie tylko rodzina szuka śladów Anny. W internecie można znaleźć dużo ciekawych informacji dotyczących postaci George Brody i tajemniczej siostry Margaret Kukoda, która prawdopodobnie może być kluczem do rozwiązania tajemnicy Brody’ego. Rozszyfrowanie jego tożsamości, z kolei może przyczynić się do ujawnienia jakiś tropów w sprawie Anny. Problem polega jedynie na tym, że żadna z tych osób nie żyje…

Apeluje się do ludzi, którzy mają jakieś informacje o Annie, aby skontaktowali się z lokalnymi władzami lub z NCMEC.

 

Autor: Kasia Magierska
Komentarze
Loading...