Let’s travel together.

Dziewczynka w sweterku z Wielkim Ptakiem. Pięciolatka zniknęła podczas świątecznej imprezy.

0

Lorton w hrabstwie Fairfax, Wirginia. To właśnie tam 3 grudnia 1989 roku doszło do zaginięcia 5-letniej Melissy Brannen. Dziewczynka spędzała ten wieczór z mamą oraz grupą około 100 innych osób na uroczystej kolacji świątecznej organizowanej przez sąsiadów na terenie zamieszkiwanego przez nich kompleksu mieszkaniowego.

Melissa Brannen urodziła się 12 kwietnia 1984 roku, jako córka Michaela i Tammy Brannen. 3 lata później małżeństwo państwa Brannen się rozpadło, a Tammy wraz z Melissą opuściła stan Teksas i zamieszkała w kompleksie apartamentowców Woodside Apartment Clubhouse w Lorton, w stanie Wirginia. Tammy znalazła pracę w firmie CACI Inc. świadczącej profesjonalne usługi w zakresie przemysłu zbrojeniowego.

Bezpiecznie i spokojnie

Woodside Apartment Clubhouse oferował swoim mieszkańcom przynależność do wspólnoty mieszkaniowej, której członkowie często się spotykali na różnego rodzaju imprezach i uroczystościach integracyjnych, co z kolei sprawiało, że wszyscy mieszkańcy i pracownicy kompleksu dobrze się znali i panował tam rodzinny klimat.
Tammy i jej córka chętnie uczęszczały na te spotkania, dzięki czemu miały możliwość poznać innych ludzi i łatwiej było im się było odnaleźć w nowym miejscu. Okolica uchodziła za bezpieczną i spokojną, aż do grudnia 1989 roku…

Świąteczna kolacja

Zgodnie z panującą tradycją, mieszkańcy osiedla postanowili zorganizować świąteczną kolację, która tego roku odbyła się 3 grudnia. Na sali, gdzie odbywało się spotkanie panował cudowny, przyjazny i radosny klimat. Dzieci nucąc kolędy zajmowały się dekorowaniem wnętrza, a każda rodzina przynosiła ze sobą jedzenie, które później wspólnie spożywali. Nie zabrakło też pięknie przystrojonej choinki i wizyty Świętego Mikołaja, który obdarowywał najmłodszych drobnymi upominkami.

Około godziny 22, Tammy zadecydowała, że pora już wracać do domu. Kobieta wraz z córką zaczęły kierować się ku wyjściu i gdy Tammy ubierała swoją kurtkę, Melissa zapytała mamę czy może na chwilę wrócić do sali i zabrać trochę chipsów do domu. Mama się zgodziła i po chwili dziewczynka zniknęła jej z oczu. Był to ostatni raz kiedy Tammy widziała swoją córkę.

Okno

Czas mijał, a Melissa nie wracała, w związku z czym kobieta postanowiła wrócić do środka i poszukać pięciolatki, ale po córce nie było śladu. Do poszukiwań szybko włączyli się pozostałe osoby biorące udział w przyjęciu, ale jedyne co znaleziono to papierowy talerzyk z chipsami, które dziewczynka chciała zabrać do domu. Talerzyk znajdował się w pomieszczeniu gospodarczym, na drzwiach którego widniał napis PRIVATE. Ale to co co wprawiło matkę Melissy w przerażenie to fakt, że jedyne okno tego pomieszczenia, które wychodziło na gęsto zalesiony obszar było otwarte na oścież.

Sweterek z Wielkim Ptakiem

Szybko wszczęto alarm i o zaginięciu Melissy powiadomiono władze. Wkrótce wizerunek pięciolatki pojawiał się już w lokalnej telewizji i prasie. Informowano wówczas, że zaginiona dziewczynka miała 3’0 wzrostu i ważyła około 38 funtów. Ubrana była w: granatowy akrylowy sweterek JC Penney z rękawami w czerwono-niebieską kratę, granatowymi mankietami i żółtą aplikacją z postacią Wielkiego Ptaka z Ulicy Sezamkowej; bawełnianą spódniczkę w niebiesko-czerwoną kratkę; czerwone rajstopy; czarne lakierowane buty ze złotymi kokardkami oraz różową kurtkę narciarską z kapturem.

Dozorca

Policji szybko udało się ustalić, że w chwili zaginięcia Melissy z miejsca zdarzenia zniknął też 24-letni Caleb Daniel Hughes. Mężczyzna był zatrudniony w Woodside Apartment Clubhouse jako dozorca i konserwator. Postać Hughesa od początku budziła podejrzenia w śledczych oraz pozostałych uczestnikach imprezy. Wiele kobiet bowiem zgłosiło, że Hughes podczas imprezy składał im ordynarne propozycje seksualne. Co więcej, zdaniem wielu, mężczyzna poświęcał niezwykle dużo uwagi dzieciom, w tym Melissie.

Tej samej nocy policja udała się do domu podejrzanego, gdzie zastali zarówno Caleba, jak i jego żonę Carol. Zeznania Carol okażą się być kluczowe w śledztwie, a ona sama chętnie współpracowała z władzami. Kobieta opowiedziała śledczym, że tej nocy jej mąż wrócił do domu z pracy kilka godzin później niż zwykle, a licznik jego samochodu sugerował, że tego dnia pokonał wiele mil. Mężczyzna miał wyjaśnić żonie, że duży przebieg był wynikiem podróży do odległego sklepu, w celu zakupu sześciopaku piwa. Wracał dłuższą trasą i dlatego przybył do domu tak późno. Tak, czy inaczej, jego historia wydała się nieprawdopodobna zarówno żonie jak i przesłuchującym go policjantom. Mężczyzna twierdził, że wrócił do domu niedługo po tym, jak zakupił alkohol około godziny 00.30. Problem polegał jednak na tym, że w tamtym czasie zgodnie z przepisami stanowymi sklepy monopolowe w Wirginii nie oferowały możliwości zakupienia alkoholu po północy.

Dowody

Podczas przeszukiwania mieszkania mężczyzny (Hughes nie mieszkał na osiedlu Woodside Apartment Clubhouse) śledczych zastanowił fakt, że wrzucił on do pralki całe ubranie jakie miał na sobie podczas imprezy. W pralce wylądowały nawet jego ciężkie buty i pasek z pochwą na nóż. Pranie przeszło cały cykl w związku z czym, wszelkie dowody, które mogły się znajdować na ubraniu zostały utracone. Przeszukano również samochód mężczyzny i na przednim siedzeniu pasażera znaleziono włókna, które po zbadaniu okazały się idealnie pasować do tych, które pozyskano z takiej samej bluzki jaką miała na sobie Melissa w chwili zaginięcia. Znaleziono również kilka włosów królika mogących pochodzić z futra Tammy, które miała tamtego wieczoru na przyjęciu. Pozyskane w ten sposób dowody mogły świadczyć o tym, że dziewczynka siedziała w samochodzie podejrzanego.

Winny

Hughes został też poddany badaniu wariografem, które wykazało, że prawdopodobnie kłamał podczas udzielania odpowiedzi na pytania dotyczące jego zaangażowania w sprawę zaginięcia Melissy. Mimo nagłośnienia informacji w sprawie pięciolatki i wyznaczeniu nagrody w wysokości 100 000 dolarów za pomoc w odnalezieniu dziewczynki, nie natrafiono na żaden ślad, który mógłby pomóc ją odnaleźć.

Śledczy byli niemal pewni, że Hughes zabił Melissę, ale chociaż prawo Wirginii nie wymagało pozyskania dowodu w postaci zwłoki ofiary w celu wniesienia oskarżenia o morderstwo, to prokuratorzy musieli określić miejsce, w którym doszło do zbrodni. Wobec braku tych dowodów Hughes został oskarżony o porwanie z zamiarem dokonania napaści na tle seksualnym. Ostatecznie Hughes został skazany za uprowadzenie Melissy i w dniu 8 marca 1991 r. usłyszał wyrok 50 lat więzienia. Mężczyzna nigdy nie przyznał się do winy i wyszedł na wolność 2 sierpnia 2019 r. po odbyciu 29 lat z zasądzonej kary.

Ciała Melissy nigdy nie znaleziono i nadal jest uważana za osobę zaginioną.

This slideshow requires JavaScript.

Autor, KaMa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.