Let’s travel together.

CZY OJCIEC STOI ZA ZABÓJSTWEM RODZINY DUPONT DE LIGONNÈS? CZĘŚĆ II

0 3 546

Gdy zaczęłam analizować sprawę zabójstwa rodziny Dupont de Ligonnès, byłam przekonana o winie męża i ojca rodziny, Xaviera. Jednak z czasem, gdy pojawiały się kolejne informacje w tej sprawie, jego wina przestała być dla mnie taka oczywista i zaczynam się skłaniać ku innym teoriom.

Zapraszam na ciąg dalszy opowieści o tragedii rodziny Dupont de Ligonnès.

Jeśli nie zapoznaliście się jeszcze z pierwszą częścią tej historii, polecam to zrobić tutaj:

Czy ojciec stoi za zabójstwem rodziny Dupont de Ligonnès? część I

Polowanie na Xaviera Duponta de Ligonnèsa 

29 kwietnia przeprowadzono przeszukanie w departamencie Var a 10 maja wydano międzynarodowy nakaz aresztowania dla Xaviera Dupont de Ligonnès.

23 czerwca specjalne grupy poszukiwawcze przeszukały 40 jaskiń w promieniu 15 km (10 mil) wokół Roquebrune-sur-Argens.

„Cyber-śledztwo” 

Po zniknięciu Xaviera Duponta de Ligonnèsa, setki francuskich internautów, zafascynowanych tą zbrodnią, wszczęło swoje cyber-śledztwa i z ogromnym przejęciem szukali jakiś śladów pozostawionych przez Agnès i Xavier ”na Facebooku. 

Administratorzy katolickiej strony internetowej, potwierdzili, że Xavier Dupont de Ligonnès był członkiem ich forum. Xavier był zaangażowany w różne dyskusje teologiczne, które prowadził pod kilkoma różnymi pseudonimami na chrześcijańskim forum La Cité catholique. W końcu został zablokowany na forum. Według bliskiego znajomego, Xavier „nigdy nie postawił stopy w kościele”. Wyklucza się aby morderstwo (jeśli zostało popełnione przez Xaviera) miało charakter religijny.

Starzy znajomi 

Przed swoim zniknięciem Xavier Dupont de Ligonnès próbował nawiązać kontakt z kilkoma starymi znajomymi. Policja w Nantes, na rozkaz sędziego Roberta Tchaliana, spędziła ponad dwa lata szukając Claudii, niemieckiej kobiety, którą Xavier niemal poślubił na początku lat osiemdziesiątych. Ten trop również nie wniósł nic do śledztwa.

Amerykańskie dochodzenie

Policjanci dotarli do informacji, że Xavier Dupont de Ligonnès był założycielem Netsurf Concept LLC, firmy zarejestrowanej w rejestrze handlowym na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Jego doradcą był Gérard Corona, francuski imigrant i kierownik firmy Strategy Netcom. Corona specjalizował się w pomocy cudzoziemcom w procedurach administracyjnych i prawnych w Stanach Zjednoczonych. Pomagał także swoim klientom otwierać zagraniczne konta bankowe oraz załatwiał im anonimowe karty płatnicze. Karty te umożliwiały im na wypłacanie pieniędzy w dowolnym miejscu na świecie bez pozostawiania po sobie śladu. Istnieje podejrzenie, że Xavier Dupont de Ligonnès mógł skorzystać z tych usług. 

Wnioski śledczych 

Prokurator Brigitte Lamy, powoli skłaniała się ku przekonaniu, że Xavier Duponta de Ligonnèsa popełnił samobójstwo. Gdyby znaleziono jego ciało i nie pojawiłby się inny podejrzany w tej sprawie, śledztwo miało zostać zamknięte.

W czerwcu 2013 r. znaleziono ciało w odległości 20 kilometrów (12 mil) od miejsca, w którym ostatnio widziano Xaviera Dupont de Ligonnès. Przeprowadzono sekcję zwłok. Prokurator Draguignan, Danielle Drouy-Ayral, stwierdził „w tej chwili uważamy, że nie jest to ciało Xaviera Duponta de Ligonnèsa”, nie podając przy tym żadnych szczegółów argumentujących ten wniosek. 

Odkryte kości 

Wieczorem, we wtorek 28 kwietnia 2015 r. odkryto kości w lesie w Bagnols-en-Forêt , w pobliżu Fréjus na południowym wybrzeżu Francji, niedaleko miejsca, gdzie ostatnio widziano Xaviera Dupont de Ligonnès. 

Policja powiązała znalezisko ze zniknięciem Xaviera i zbadano dokładnie miejsce gdzie leżały kości. Znaleziono tam różne przedmioty, w tym pusty portfel, zapalniczkę, parę okularów, śpiwór, czasopismo i rachunek ze sklepu z 2011 r.

1 maja 2015 r. strona internetowa RTL.fr poinformowała, że ​​„DNA pozyskane z przedmiotów znalezionych przy szczątkach, nie należy do Xaviera Duponta de Ligonnès. Należy do innego mężczyzny, którego tożsamość jest obecnie nieznana. ” 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zdjęcie 

W połowie lipca 2015 r. dziennikarz z Nantes otrzymał zdjęcie, na którego odwrocie znajduje się odręczna notatka „Nadal żyję”. Na zdjęciu widać dwoje dzieci Dupont de Ligonnès – Arthura, najstarszego syna pary i Benoit, najmłodszego – siedzących przy stole w kuchni. Nie wiadomo, kto zrobił i kto wysłał zdjęcie. 

Najazd na klasztor 

W dniu 9 stycznia 2018 r. policja przeszukała klasztor Saint-Desert w Roquebrune-sur-Argens, po tym, jak kilka osób stwierdziło, że go tam widzieli. Policja miała problem z uzyskaniem jakichkolwiek informacji, ponieważ mnisi w klasztorze złożyli śluby milczenia. Jednak po trwających dwie i pół godziny przeszukiwaniach, znaleziono osobę, którą uważano za Duponta de Ligonnèsa. Okazał się nim mnich, bardzo do niego podobny. 

Aresztowanie na lotnisku w Glasgow 

W dniu 11 października 2019 r. na lotnisku w Glasgow w Szkocji aresztowano pewnego mężczyznę, który przyleciał tam z Paryża. Mężczyzna ten posługiwał się skradzionym paszportem i policja miała poważne podejrzenia, że może to być Dupont de Ligonnès.

12 października, po pobraniu odcisków palców i przeprowadzeniu badania DNA, ogłoszono, że aresztowanym mężczyzną nie był Xavier Dupont de Ligonnès, ale 69-letni urodzony w Portugalii obywatel Francji, który odwiedzał swoją żonę w Dunoon. Mężczyzna został zwolniony z aresztu.

Teoria emigracji 

Chociaż Christine de Ligonnès początkowo wątpiła w autentyczność listu z 11 kwietnia 2011 r., to jednak rok później, oświadczyła w mediach:

„Xavier i jego rodzina wyjechali do Stanów Zjednoczonych ponieważ we Francji nie byli bezpieczni. Ciała znalezione pod patio nie mogą być ciałami Agnès i dzieci”. W 2013 r. Na blogu, który utworzyła z mężem, Bertramem de Verdun, wspomina e-mail, który jej brat napisał do dwóch przyjaciół w lipcu 2010 r. Napisał w nim o „wypadkach”, które mogą spotkać jego rodzinę, i zakończył się słowami: „Mam więc nadzieję, że nawet po dochodzeniu policyjnym moi rodzice, bracia i siostry, nigdy nie uwierzą , że celowo spowodowałem te wypadki (nawet jeśli będą na to twarde dowody)”.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Opinia rodzinnego prawnika na temat dochodzenia:

„Wiem również, że jeden człowiek nie może wykopać takiej dziury pod patio, nawet człowiek zaślepiony gniewem i nienawiścią: wykopano 2,5 metra sześciennego (3,25 jarda sześciennego) ziemi. Całe śledztwo opiera się na tezie, że Xavier Dupont zabił swoją rodzinę i zakopał ich zwłoki. Nie bada się innych możliwości. Nie wiem kto zabił tę rodzinę.”

Policja otrzymała ponad 900 zgłoszeń od osób, które utrzymywały, że widziały ​​Xaviera. Na chwilę obecną sprawa pozostaje otwarta a Xavier Dupont de Ligonnès jest na wolności.

Co waszym zdaniem wydarzyło się w domu Dupont de Ligonnès?

Czy odnalezione zwłoki naprawdę należą do rodziny Dupont de Ligonnès?

Kim tak naprawdę jest Xavier Dupont de Ligonnès?

Dla zainteresowanych, poniżej wklejam treść listu, który otrzymała rodzina Xaviera, którego prawdopodobnym autorem jest on sam. Tekst jest przełożony z francuskiego na język angielski (Jeśli jesteście zainteresowani przeczytaniem listu po polsku, dajcie znać w komentarzach)

Hi everyone!

Huge surprise: we have to leave urgently for the US, due to a very particular set of circumstances that we will explain below.

You’re receiving this letter by conventional post because for the next few years, we can’t communicate any other way (no emails, no texts, no phone calls) for safety reasons.

When you read this letter, we will no longer be in France and won’t be able to return for an as-yet undetermined period of time (a few years).

You must be wondering what’s going on…

Here’s the story (as least, as much as we’re allowed to tell you. This letter is the only correspondence we were allowed to write – which might be good news for some of you – and it has been checked before being sent to you).

When we started our company in Miami in 2003, we were put into contact (through the person who helped us to start the company) with the „DEA” (Drug Enforcement Administration: a sort of American „drug squad” with agents on the ground in several countries), who were looking for a French national to infiltrate the French nightclub scene to obtain information about drug-trafficking and money-laundering networks without drawing attention to themselves.

Through the Route des Commerciaux, I found myself in a different city every evening, with a legitimate reason to make contact with nightclub bosses (to invite them to be listed in the „Leisure” section of the RDC), so I (Xavier) was the ideal candidate:

So once I was tested and briefed, I accepted my mission of working incognito for the DEA, under the condition that I maintain secrecy (which includes, even more importantly, the children).

So that’s the real reason why we returned to France instead of settling in Miami (and not due to vaccinations that are supposedly „dangerous” for the children … those who have never „swallowed” this „bogus” reason can rest assured: they were right! LOL)

This has allowed us to build up our official business activity: the RDC and SELREF (established especially to develop „loisirs-visites.com” alongside RDC, so that nightclubs can feature in it), and to have an (unofficial) monthly income, since this official activity did not bring in enough money to cover our expenses … (far from it).

(Moreover, even with this cash boost, we have experienced temporary financial difficulties from time to time, as you all know, and we’d like to take this opportunity to once again thank Emmanuel and Bertram, who bailed us out in a timely manner by acting as our bankers.)

Everything has gone according to plan in the nightclubs for the last 7 years … until now:

With the information that I (Xavier) have collected in this time, I have become a key witness in an upcoming trial involving major international drug-trafficking kingpins. The trial will have to take place in the US in the next few years. The date has not yet been determined.

What complicates matters is that certain tips had recently led us to believe that my cover may have been blown.

And unfortunately, we received confirmation of this yesterday.

Therefore, the situation has now become potentially dangerous for us here and has required us to take emergency measures.

When I first went undercover, I accepted that I might be placed into the „Federal Witness Protection Program”. This is what we now have to do … and we’re not doing it with any excitement, but because it’s necessary and there’s no way around it.

So we have been taken into the protective custody of the US Government and „transferred” to the US, and we have new identities, which must, of course, be kept secret.

By the time you read this letter, we will officially „no longer exist” as French citizens!

We will be „lambda” US citizens, living in the US like any other US citizen … except we will be forbidden from communicating with our family and friends for an undetermined period of time, at least until the trial is over.

This gives us some advantages and disadvantages:

Advantages:

Absolute safety (no reprisals to fear)

The US Government is taking care of us financially

Living in the US (we can’t tell you where, but the weather is warm most of the time and the music is good …)

Disadvantages:

Sudden, rushed departure in total secrecy, without being able to put our affairs in order

No contact with you for a long time

Impossible to let everyone know: all electronic communications had to cease immediately

The hardest thing: there is some tension with the children, who couldn’t tell their friends and are forbidden from using Facebook and other online networks (but it’s OK really. They understand.)

We had to give up the dogs: luckily, someone took both of them (so they won’t be separated)

We’re relying on each of you to carry out the tasks that we have assigned you below. We hope we haven’t asked too much of any of you:

We know we can count on you.

1) Cédric:

Come and remove whatever is left at home by 31 May (the earlier, the better)

We started sorting through things and giving stuff away (clothes, etc.), but we didn’t have time to finish

We could have let the Americans sort everything out, but they’re not very thorough and everything would have got lost (prized furniture, musical instruments, cars …)

70% of the stuff can be taken to the dump (all the beds, chests of drawers, storage boxes, trunks, etc.): the furniture to keep is in the living room (+ the wardrobe that has been taken apart in Arthur’s bedroom and the desk in the laundry room), the rest can go to the dump: the nearest one is Ecopoint, 3 km from the house (open until midday on Sundays)

[Redacted]

EXCEPT the boxes pertaining to Project Crystal (maps, tickets, etc.), which need to be given to F.M. [full name redacted] (contact [him/her] by phone)

ALSO EXCEPT the equipment to give back: Bouygues router

The furniture to be kept should be given to Locmalo while waiting for it to be shipped to B [full name redacted], Agnès’s brother (see below)

The house keys are hidden outside in the gas meter, which you can open with any tool (car key, screwdriver, knife). Note: some of the copies of the front door key are badly done and you have to wriggle the key around in the lock to get the door to open.

We were able to put everything we want to keep – and which we can by no means take with us – into a safe to find later, such as personal items (photos that might show a „non-American” life, souvenirs, computers, various pieces of paperwork, jewellery, weapons, etc.): so you don’t need to do any sorting, just throw everything out … or keep it for yourself if you want (electrical appliances, etc.).

Inform Alain and other friends of our departure.

Sell the Golf convertible and the Xantia (the signed paperwork is on the living-room table) and send the money from the sale (minus 20% commission for your service) to Christine (contact her by phone).

(Note: the C5 was unsellable so it was given to the father of one of Arthur’s friends for parts.)

Also, go to Arthur’s and Thomas’s places to do the same thing: the landlords are aware. The addresses and keys are on the living-room table.

Presents for Cédric (to share with Renaud and other friends who lend a helping hand) to thank you for your help: table football, piano, TV and other video equipment, CD/DVD collection, audio and video tapes, musical instruments (drum kit, guitar and bass, piano), plus some other things, which anyone can take (fridge, tumble dryer, etc.)

PS: no need to worry about the metal detector or the canoe, which can stay there (nor the rubble and the other mess piled up on the terrace, at the end of the garden and in the basement: that was all there when we moved in.)

2) Bertrand:

Arrange with Cédric to recover and store the high-value furniture to be kept (they are Hodanger family heirlooms.)

Contact F. G. [full name redacted] to get the „crowbar” display cabinet from her (and take the other worthless furniture off her hands)

Inform all the Hodanger family [redacted]

[Redacted]

Give the money from the sale of the display cabinet to Christine, to share it with Véro

Keep the sales receipts from the furniture to cover the moving fees

3) Emmanuel:

Set up an appointment for a final inspection and inventory after 31 May with the P [full name redacted] agency and obtain the deposit (and send it to Christine, even if the amount is insignificant.)

Cancel the electricity, gas, telephone, water, Internet and water contracts: the paperwork is on the living-room table.

Tell our friends (Michel, Marc, Ludo, etc.) about our departure.

FYI: all the letters addressed to the house are being returned to sender.

Ongoing matters will fall by the wayside as time goes by (social security and other professional or private matters)

4) Christine and Bertram:

Manage the accounts according to the instructions in the document enclosed with this letter.

(More than €4,000 will be coming in every month to various accounts for a while + the proceeds from the sale of the furniture mentioned above.)

5) Frédéric:

Inform Véronique and help her let the rest of the Ligonnès family know.

[Redacted] The best thing to do would be to send her a copy of this letter when she is in Versailles.

IMPORTANT: tell the „youngsters” not to divulge any information on Facebook and not to be surprised if the kids don’t reply to them.

If possible, pursue Project Crystal: this could be a good project for Arthur, Laetitia’s son, and maybe Edouard (and it would allow us to have a comfortable income when we return.)

The enclosed documents give an overview of the project – contact Cédric to pick up the stock of maps and tickets.

So that’s it for the to-do list.

The children’s schools are aware, as are Arthur’s and Thomas’s landlords, and Agnès’s and Arthur’s employers.

The official story is that we have been transferred to AUSTRALIA for work, without providing any specific details.

It would be good if you could spread this false story on Facebook and elsewhere.

We hope it doesn’t drag on for too many years. (But we’re still anxious about how long the legal proceedings in the US will take.)

In a while from now, we will be able to send you some information by post.

We have designated Emmanuel as the „central contact” as he has the advantage of knowing almost all of you. He will be the one who receives letters to be sent on to you. He will receive instructions in good time.

Of course, we send all our love and are thinking of you very much during this enforced separation;

Take good care of yourselves.

We’ll have so many stories to tell you later on!

KaPaMa
Komentarze
Loading...