Let’s travel together.

Czy list popchnął ją do zbrodni? – dzieciobójczyni Susan Smith

0

Susan Vaughan Smith z Union, SC została skazana 28 lipca 1995 r. na dożywocie za zamordowanie swoich dwóch synów, 3-letniego Michaela Daniela Smitha i 14-miesięcznego Aleksandra Tylera Smitha.

Co popchnęło matkę do takiego czynu?

Susan Smith – dzieciństwo

Susan Smith urodziła się 26 września 1971 r. w Union w Południowej Karolinie. Jej rodzicami byli Linda i Harry Vaughan. Była najmłodszym z trojga dzieci i jedyną córką pary. Jej rodzice rozwiedli się, gdy Susan miała siedem lat, a pięć tygodni później Harry, w wieku 37 lat, popełnił samobójstwo. Burzliwe małżeństwo jej rodziców i śmierć ojca sprawiły, że Susan była smutnym, nieobecnym i oddalonym od innych dzieckiem.

W ciągu kilku tygodni od rozwodu, Linda poślubiła Beverly (Bev) Russell, odnoszącego sukcesy lokalnego biznesmena. Linda i dzieci przeprowadziły się ze swojego skromnego domu do domu Bev, znajdującego się w ekskluzywnej dzielnicy Union.

Przyjazna kobieta

Jako nastolatka Susan była dobrą uczennicą, bardzo lubianą i towarzyską. W młodości została przewodniczącą klubu Junior Civitan, który koncentrował się na wolontariacie w lokalnej społeczności. W ostatnim roku liceum otrzymała nagrodę „Friendliest Female” (Najbardziej przyjazna kobieta) i była znana z pogodnego i wesołego usposobienia.

Odkrywanie tajemnic rodzinnych

Ale w latach, gdy cieszyła się popularnością i pozycjami przywódczymi, Susan kryła rodzinny sekret . Gdy miała 16 lat, jej ojczym zaczął ją molestować seksualnie. Susan zgłosiła problem swojej matce i Departamentowi Usług Socjalnych, a Bev tymczasowo wyprowadził się z domu. Jednak po kilku sesjach poradnictwa rodzinnego, Bev wrócił do domu.

Susan została ukarana przez rodzinę za uczynienie z wykorzystywania seksualnego publicznego romansu, a Linda wydawała się bardziej zaniepokojona tym, że rodzina będzie narażona na publiczne oszczerstwa i ostracyzm niż stanem swojej córki. Gdy Bev wrócił do domu, molestowanie trwało nadal.

W ostatnim roku liceum Susan zwróciła się o pomoc do szkolnego pedagoga. Skontaktowano się z Departamentem Służby Społecznej, ale Susan odmówiła wniesienia oskarżenia, a sprawa została szybko zmieciona pod przysłowiowym dywanem umów prawników i zapieczętowanych akt, które chroniły Bev i rodzinę przed obawą publicznego upokorzenia.

Odrzucenie i próba samobójcza

Latem 1988 roku Susan dostała pracę w lokalnym sklepie spożywczym Winn-Dixie i szybko awansowała z kasjera na księgowego. W liceum była aktywna seksualnie z trzema mężczyznami – żonaty starszy mężczyzna, który pracował w sklepie, młodszy współpracownik i Bev.

Susan zaszła w ciążę i dokonała aborcji. Żonaty mężczyzna zakończył ich związek, a jej reakcją na zerwanie była próba samobójcza, poprzez zażycie dużej dawki aspiryny i Tylenolu. Podczas leczenia w szpitalu przyznała się do wcześniejszej próby samobójczej, gdy miała 13 lat.

David Smith

W pracy zaczęła się tworzyć kolejna relacja ze współpracownikiem i przyjacielem liceum o nazwisku David Smith. David zerwał zaręczyny z inną kobietą i zaczął spotykać się z Susan. Oboje zdecydowali się pobrać, gdy Susan odkryła, że ​​jest w ciąży.

Susan i David Smith pobrali się 15 marca 1991 roku i przeprowadzili się do domu prababki Davida. Rodzice Davida cierpieli ze względu na niedawną stratę ich drugiego syna, który zmarł na chorobę Crohna zaledwie 11 dni przed ślubem Susan i Davida. W maju 1991 r. Stres związany ze stratą syna okazał się zbyt duży dla rodziców Davida. Jego ojciec próbował popełnić samobójstwo, a matka wyjechała i przeniosła się do innego miasta.

Ten rodzaj dramatu rodzinnego pasuje do tego, do czego przywykła Susan. Młoda para, spędzała pierwsze miesiące małżeństwa pocieszając się wzajemnie.

Michael Daniel Smith

10 października 1991 r. Urodził się pierwszy syn Smitha, Michael. David i Susan obsypali dziecko miłością i uwagą. Dziecko nie było jednak w stanie załagodzić różnic między młodymi rodzicami. Susan przywiązywała dużo bardziej uwagę do pieniędzy niż David i często zwracała się do matki o pomoc finansową. David uważał, że Linda jest natrętna i kontrolująca, i denerwowało go to, że ​​Susan zawsze robi to, co Linda chciała, by zrobiła, szczególnie jeśli chodzi o wychowywanie Michaela.

Pierwsza rozłąka

W marcu 1992 r. Smithowie się rozstali ale przez następne siedem miesięcy próbowali naprawić swoje małżeństwo. Po rozstaniu Susan umawiała się z byłym chłopakiem z pracy, co nie pomogło w ratowaniu jej małżeństwa .

W listopadzie 1992 r. Susan ogłosiła, że znów jest w ciąży, co zdawało się sprawić, że David i ona zbliżyli się do siebie i znów zamieszkali razem. Para pożyczyła pieniądze od matki Susan na zaliczkę na dom, wierząc, że posiadanie własnego domu rozwiąże ich problemy. Ale w ciągu następnych dziewięciu miesięcy Susan bardzo się oddaliła od Davida i ciągle narzekała na ciążę.

W czerwcu 1993 r. David czuł się samotny i nieszczęśliwy w swoim małżeństwie i wdał się w romans ze współpracowniczką i się wyprowadził. Po narodzinach drugiego dziecka, Alexandra Tylera, 5 sierpnia 1993 r. David i Susan zeszli się ponownie, ale w ciągu trzech tygodni David ponownie się wyprowadził i oboje zdecydowali, że ich związek się skończył.

Bez względu na nieudane małżeństwo zarówno David, jak i Susan byli dobrymi, uważnymi i troskliwymi rodzicami, którzy kochali swoje dzieci.

Tom Findlay

Susan, nie chcąc pracować w tym samym miejscu co David, podjęła pracę jako księgowa w Conso Products. W końcu awansowała na stanowisko sekretarza wykonawczego prezesa i dyrektora generalnego Conso, J. Carey Findlay.

Dzięki swojej prestiżowej pozycji, Susan miała kontakt z zamożnymi ludźmi o ekstrawaganckim stylu życia. Dało jej to również możliwość zbliżenia się do jednego z najbogatszych kawalerów w Union, syna jej szefa, Toma Findlaya.

W styczniu 1994 roku Susan i Tom Findlay zaczęli się oficjalnie spotykać, ale wiosną tego roku ona i David znów wrócili do siebie. Pojednanie trwało tylko kilka miesięcy i Susan powiedziała Davidowi, że chce rozwodu. We wrześniu z powrotem umawiała się na randki z Tomem Findlay i planowała ich wspólną przyszłość. Tymczasem Tom szukał sposobu aby zakończyć relacje z Suzan..

Ładne dziewczyny nie śpią z żonatymi mężczyznami

17 października 1994 r., na kilka dni przed złożeniem dokumentów rozwodowych Davida i Susan, Tom Findlay wysłał list do Susan. Powody, dla których chciał zakończyć ich związek, obejmowały różnice w ich pochodzeniu. Stwierdził również stanowczo, że nie chce mieć dzieci ani nie chce wychowywać jej dzieci. Zachęcał Susan do działania z większym szacunkiem do siebie i wspomniał o epizodzie, w którym Susan i mąż jej przyjaciółki całowali się w wannie z hydromasażem podczas imprezy w rezydencji ojca Toma.

Findlay napisał: „Jeśli pewnego dnia zechcesz złapać takiego miłego faceta, jak ja, musisz zachowywać się jak miła dziewczyna. Wiesz, ładne dziewczyny nie śpią z żonatymi mężczyznami”.

Romanse

Susan była zdruzgotana, kiedy czytała list, ale żyła też urojeniami, które w rzeczywistości były kombinacją groteskowych kłamstw, oszustwa, pożądania i narcyzmu. Z jednej strony była głęboko przygnębiona, że ​​Tom zakończył ich związek, ale nadal była związana seksualnie z Davidem i swoim ojczymem, Bevem Russellem, i podobno miała romans ze swoim szefem, ojcem Toma.

Próbując zdobyć sympatię i uwagę Toma, Susan wyznała mu o swoim stałym związku seksualnym z Bevem. Kiedy to nie zadziałało, opowiedziała mu o swoim domniemanym romansie z ojcem i ostrzegła go, że szczegółyich relacji mogą ujawnić się podczas sprawy rozwodowej z Davidem. Reakcja Toma była szokująca dla Susan, Tom powtórzył, że między nimi już nigdy do niczego nie dojdzie. Wszelkie nadzieje na powrót do Toma zostały na zawsze zerwane.

Obsesja

25 października 1994 roku Susan Smith spędziła dzień obsesyjnie myśląc o Tomie Findlayu. W miarę upływu dnia coraz bardziej się denerwowała i poprosiła o możliwość wcześniejszego wyjścia z pracy. Po odebraniu dzieci z przedszkola, spotkała się z przyjaciółką i poprosiła by ta zaopiekowała się jej dziećmi podczas gdy Suzan pójdzie porozmawiać z Tomem.

Podjęła ostatnią próbę, by wpłynąć na uczucia Toma. Poszła do jego biura aby powiedzieć mu, że historia z romansem z jego ojcem była kłamstwem. Według jej przyjaciółki Tom nie wydawał się szczęśliwy widząc Susan i szybko wyprowadził ją ze swojego biura.

Później tego samego wieczoru Susan zadzwoniła do swojej przyjaciółki, która, jak wiedziała, jadła kolację z Tomem i przyjaciółmi. Susan chciała wiedzieć, czy Tom coś o niej mówił, ale mężczyzna nie wspomniał o niej ani słowem.

Morderstwo Michaela i Alexa Smitha

Około 20:00 Susan wsadziła swoich bosych synów do samochodu, zapięła im pasy i zaczęła jeździć z nimi po mieście. W swoich późniejszych zeznaniach oświadczyła, że ​​chciała umrzeć. Pojechała do John D. Long Lake i wjechała na rampę, wysiadła z samochodu, uruchomiła silnik, zwolniła hamulec i patrzyła, jak jej samochód z dziećmi śpiącymi na tylnym siedzeniu wpada do jeziora. Obserwowała jak jej dzieci powoli toną we wnętrzu zamkniętego samochodu.

This slideshow requires JavaScript.

9 dni oszustw

Susan Smith pobiegła do pobliskiego domu i zaczęła histerycznie dobijać się do drzwi. Powiedziała właścicielom domów, Shirley i Rickowi McCloud, że pewien mężczyzna zabrał jej samochód i jej dwóch chłopców. Opisała, jak zatrzymała się na czerwonym świetle w Monarch Mills, kiedy mężczyzna z pistoletem wskoczył do jej samochodu i kazał jej prowadzić. Po jakimś czasie kazał jej zatrzymać się i wysiąść z samochodu. Powiedział jej, że nie skrzywdzi dzieci, a następnie odjechał z chłopcami, którzy jak słyszała, wołali za nią.

Przez dziewięć dni Susan Smith opowiadała o  porwaniu. Przyjaciele i rodzina otoczyli ją wsparciem, a David wrócił do niej. Krajowe media pojawiły się w Union, gdy tragiczna historia porwania chłopców nabierała rozgłosu. Susan z twarzą pokrytą łzami, a David wyglądający na zrozpaczonego, publicznie apelowali o bezpieczny powrót swoich synów. W międzyczasie historia opowiadana przez Susan zaczyna się zmieniać.

Odkrywanie prawdy

Szeryf Howard Wells, główny śledczy w tej sprawie, poddał Davida i Susan testom na wiariografie. David zdał, ale wyniki Susan były niejednoznaczne. W ciągu dziewięciu dni śledztwa, Susan zaczynała zmieniać niektóre szczegóły historii.

Jedną z wskazówek, które skłoniły władze do przypuszczenia, że ​​Susan kłamała, była jej opowieść o zatrzymaniu się na czerwonym świetle na Monarch Mills Road. Stwierdziła, że ​​nie widziała innych samochodów na drodze, ale światło zmieniło kolor na czerwony. Światło w Monarch Mills było zawsze zielone i zmieniało kolor na czerwony tylko wtedy, gdy podjeżdżał samochód do skrzyżowania. Ponieważ powiedziała, że ​​na drodze nie było innych samochodów, nie mogła przejeżdżać na czerwonym świetle.

Wycieki do prasy na temat rozbieżności w historii Susan wywołały oskarżycielskie pytania dziennikarzy. Ponadto ludzie wokół niej zauważyli, że zachowuje się dość dziwnie jak na matkę, której dzieci zaginęły. Wydawała się nadmiernie zaniepokojona tym, jak wyglądała przed kamerami telewizyjnymi i czasami pytała o miejsce pobytu Toma Findlaya. Miewała także chwile gdy dramatycznie zanosiła się płaczem, jednak jej oczy pozostawały suche, nie uroniła nawet jednej łzy.

Opowieści Susan Smith 

3 listopada 1994 r. David i Susan pojawili się w CBS This Morning, a David wyraził pełne poparcie dla Susan i jej opowieści o porwaniu. Po wywiadzie Susan spotkała się z szeryfem Wellsem na kolejne  przesłuchanie. Tym razem Wells był bezpośredni i powiedział jej, że nie wierzy jej opowieści o kradzieży samochodu. Wyjaśnił jej, że światło na Monarch Mills pozostaje zielone, oraz rozbieżności, które wprowadziła do swojej historii w ciągu ostatnich dziewięciu dni.

Wyczerpana emocjonalnie Susan poprosiła Wellsa, aby się z nią pomodlił, a potem zaczęła płakać i opowiadać, jak się wstydzi za to, co zrobiła. Powiedziała, że ​​chciała zabić siebie i swoje dzieci, ale w końcu wysiadła z samochodu i wysłała swoich chłopców na śmierć.

Mała dłoń przy oknie

Przed przekazaniem wiadomości o zeznaniach Susan, Wells chciał zlokalizować zwłoki chłopców. Poprzednie przeszukanie jeziora nie doprowadziło do odnalezienie samochodu. Tym razem Susan dokładnie opisała miejsce w którym znajduje się jej auto.

Nurkowie znaleźli samochód wywrócony do góry nogami, a dzieci zwisały z fotelików samochodowych. Jeden nurek opisał, że widział małą rękę jednego z dzieci przyciśniętą do okna. W samochodzie znaleziono także list napisany przez Toma Findlay.

Sekcja zwłok dzieci wykazała, że ​​obaj chłopcy żyli, gdy ich małe główki przykrywała woda.

Kim naprawdę jest Susan Smith?

Susan wyciągnęła rękę do Davida w liście wypełnionym „przepraszam”. Oszołomiony David zapytał, kim naprawdę jest Susan, i przez krótką chwilę zaczął jej współczuć.

Ale nie minęło dużo czasu, zanim sympatia zmieniła się w przerażenie, gdy pojawiły się kolejne fakty o morderstwach jego synów. Przypuszczał, że Susan okazała litość, zabijając chłopców, zanim pchnęła samochód do jeziora, ale po odkryciu prawdy nawiedzały go obrazy ostatnich chwil życia jego synów, umierających w ciemności i przerażeniu.

Kiedy odkrył, że Susan podała policji dokładną lokalizację samochodu i że światła samochodu były włączone, wiedział, że stała i patrzyła, jak samochód tonie, zimna i motywowana pragnieniem odbudowania relacji z zamożnym Tom Findlay.

Proces sądowy

Podczas procesu obrońcy Susan w dużym stopniu polegali na ciężkim dzieciństwie pełnym tragedii i wykorzystywaniu seksualnym Susan, które odbiło się na jej życiu depresją i myślami samobójczymi. Wyjaśnili, że jej nienormalna potrzeba polegania na innych w celu osiągnięcia szczęścia, doprowadziła do licznych relacji seksualnych, w które była zaangażowana w swoim życiu. Najważniejsze było to, że Susan, tak pozornie normalna, w rzeczywistości ukrywała głęboko zakorzenioną chorobę psychiczną.

 

Prokuratura pokazała jury bardziej przebiegłą i manipulacyjną stronę Susan Smith, której jedynym zmartwieniem były jej własne pragnienia. Jej dzieci stały się poważnym utrudnieniem w spełnianiu swoich pragnień. W jej mniemaniu, zabijając dzieci zyskałaby sympatię swojego byłego kochanka Toma Findlaya.

Susan Smith nie reagowała podczas procesu, zdawała się nieobecna, chyba że wspomniano o jej synach, co czasami doprowadzało ją do szlochania i potrząsania głową, jakby z niedowierzaniem, że chłopcy nie żyją.

Werdykt 

Jury zajęło 2,5 godziny, aby wydać wyrok o winie dwóch morderstw. 28 lipca 1995 r.,  pomimo protestów Davida, Susan Smith oszczędzono kary śmierci i skazano na dożywocie. Nie będzie uprawniona do zwolnienia warunkowego do 2025 r. David zaprzysiągł zrobić wszystko aby spędziła w więzieniu resztę swojego życia.

Następstwa

Od czasu osadzenia Susan w więziennym zakładzie karnym w Południowej Karolinie, dwóch strażników więziennych zostało ukaranych za seks z osadzoną.

Michael i Alex Smith

Michael i Alex Smith zostali pochowani razem, w tej samej trumnie na cmentarzu United Methodist Church w Bogansville 6 listopada 1994 r., obok grobu brata Davida i wuja dzieci, Danny’ego Smitha.

List

Treść listu, który John Findlay przekazał Susan 17 października 1994 r. Wielu uważa, że ​​to właśnie motywowało Susan Smith do zabicia swoich dzieci.

(Uwaga: Tak napisano oryginalny list. Nie wprowadzono poprawek.)

„Dear Susan,

I hope you don’t mind, but I think clearer when I am typing, so this letter is being written on my computer.

This is a difficult letter for me to write because I know how much you think of me. And I want you to know that I am flattered that you have such a high opinion of me. Susan, I value our friendship very much. You are one of the few people on this earth that I feel I can tell anything. You are intelligent, beautiful, sensitive, understanding, and possess many other wonderful qualities that I and many other men appreciate. You will, without a doubt, make some lucky man a great wife. But unfortunately, it won’t be me.

Even though you think we have much in common, we are vastly different. We have been raised in two totally different environments, and therefore, think totally different. That’s not to say that I was raised better than you or vice versa, it just means that we come from two different backgrounds.

When I started dating Laura, I knew our backgrounds were going to be a problem. Right before I graduated from Auburn University in 1990, I broke up with a girl (Alison) that I had been dating for over two years. I loved Alison very much and we were very compatible. Unfortunately, we wanted different things out of life. She wanted to get married and have children before the age of 28, and I did not. This conflict spurred our breakup, but we have remained friends through the years. After Alison, I was very hurt. I decided not to fall for anyone again until I was ready to make a long commitment.

For my first two years in Union, I dated very little. In fact, I can count the number of dates I had on one hand. But then Laura came along. We met at Conso, and I fell for her like „a ton of bricks.” Things were great at first and remained good for along [sic] time, but I knew deep in my heart that she was not the one for me. People tell me that when you find the person that you will want to spend the rest of your life with … you will know it. Well, even though I fell enlove  [sic] with Laura, I had my doubts about a long and lasting commitment, but I never said anything, and I eventually hurt her very, very deeply. I won’t do that again.

Susan, I could really fall for you. You have so many endearing qualities about you, and I think that you are a terrific person. But like I have told you before, there are some things about you that aren’t suited for me, and yes, I am speaking about your children. I’m sure that your kids are good kids, but it really wouldn’t matter how good they may be … the fact is, I just don’t want children. These feelings may change one day, but I doubt it. With all of the crazy, mixed-up things that take place in this world today, I just don’t have the desire to bring another life into it. And I don’t want to be responsible for anyone elses [sic] children, either. But I am very thankful that there are people like you who are not so selfish as I am, and don’t mind bearing the responsibility of children. If everyone thought the way that I do, our species would eventually become extinct.

But our differences go far beyond the children issue. We are just two totally different people, and eventually, those differences would cause us to break-up. Because I know myself so well, I am sure of this.

But don’t be discouraged. There is someone out there for you. In fact, it’s probably someone that you may not know at this time or that you may know, but would never expect. Either way, before you settle down with anyone again, there is something you need to do. Susan, because you got pregnant and married at such an early age, you missed out on much of your youth. I mean, one minute you were a kid, and the next minute you were having kids. Because I come from a place where everyone had the desire and the money to go to college, having the responsibility of children at such a young age is beyond my comprehension. Anyhow, my advice to you is to wait and be very choosy about your next relationship. I can see this may be a bit difficult for you because you are a bit boy crazy, but as the proverb states „good things come to those who wait.” I am not saying you shouldn’t go out and have a good time. In fact, I think you should do just that … have a good time and capture some of that youth that you missed out on. But just don’t get seriously involved with anyone until you have done the things in life that you want to do, first. Then the rest will fall in place.

Susan, I am not mad at you about what happened this weekend. Actually, I am very thankful. As I told you, I was starting to let my heart warm up to the idea of us going out as more than just friends. But seeing you kiss another man put things back into perspective. I remembered how I hurt Laura, and I won’t let that happen again; and therefore, I can’t let myself get close to you. We will always be friends, but our relationship will never go beyond that of friendship. And as for your relationship with B. Brown, of course you have to make your own decisions in life, but remember … you have to live with the consequences also. Everyone is held accountable for their actions, and I would hate for people to perceive you as an unreputable person. If you want to catch a nice guy like me one day, you have to act like a nice girl. And you know, nice girls don’t sleep with married men. Besides, I want you to feel good about yourself, and I am afraid that if you sleep with B. Brown or any other married man for that matter, you will lose your self-respect. I know I did when we were messing around earlier this year. So please, think about your actions before you do anything you will regret. I care for you, but also care for Susan Brown and I would hate to see anyone get hurt. Susan may say that she wouldn’t care (copy unintelligible) husband had an affair, but you and I know, that is not true.

Anyhow, as I have already told you, you are a very special person. And don’t let anyone tell you or make you feel any different. I see so much potential in you, but only you can make it happen. Don’t settle for mediocre in life, go for it all and only settle for the best … I do. I haven’t told you this, but I am extremely proud of you for going to school. I am a firm believer in higher education, and once you obtain a degree from college, there is not stopping you. And don’t let these idiot boys from Union make you feel like you are not capable or slow you down. After you graduate, you will be able to go anywhere you want in this world. And if you ever wanted to get a good job in Charlotte, my father is the right person to know. He and Koni know everyone who is anyone in the business world in Charlotte. And if I can ever help you with anything, don’t hesitate to ask.

Well, this letter must come to an end. It is 11:50 p.m. and I am getting very sleepy. But I wanted to write you this letter because you are the one who is always making the effort for me, and I wanted to return the friendship. I’ve appreciated it when you have dropped me nice little notes, or cards, or the present at Christmas, and it is about time that I start putting a little effort into our friendship. Which reminds me, I thought long and hard about getting you something for your birthday, but I decided not to because I wasn’t sure what you might think. Now I am sorry I didn’t get you anything, so you can expect something from me at Christmas. But do not buy me anything for Christmas. All I want from you is a nice, sweet card … I’ll cherish that more than any store (copy illegible) present.

Again, you will always have my friendship. And your friendship is one that I will always look upon with sincere affection.

Tom

p.s. It’s late, so please don’t count off for spelling or grammar.”

 

KaPaMa

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.