Let’s travel together.

Ciało 25-latki znika z domu pogrzebowego. Czy za tą kradzieżą stoi jej były chłopak?

0
Sprawa Julie Mott jest jednym z najbardziej tajemniczych i zagadkowych przestępstw w San Antonio. Julie Mott padła ofiarą odrażającego przestępstwa… po swojej śmierci.

25-letnia Julie zmarła 8 sierpnia 2015 roku z powodu powikłań mukowiscydozy. 

Znikające zwłoki

Po nabożeństwie żałobnym, 15 sierpnia 2015 r., w bardzo tajemniczy sposób, ciało Julie zniknęło z domu pogrzebowego Mission Park North Funeral Chapel w San Antonio. Policja uważa, że ​​zwłoki zniknęły jakiś czas po ceremonii i przed zamknięciem domu pogrzebowego, czyli w przeciągu około 3 godzin. Nie było śladów włamania, a w domu pogrzebowym nie uruchomiono alarmu. Nie ma świadków, dowodów ani tropów.

„Po nabożeństwie żałobnym, ale zanim ciało zostało przewiezione do krematorium, zakład pogrzebowy Mission stracił ciało Julie Mott i do dziś nie jest w stanie wyjaśnić, w jaki sposób do tego doszło” mówi adwokat rodziców Julii.

Pracownicy i wolontariusze Mission Park przeszukali parki i okoliczne obszary leśne w poszukiwaniu jakichkolwiek wskazówek, ale bezskutecznie.

Zamieszani podwykonawcy

Jak się później okaże, ​​„zdecydowana większość, jeśli nie całość, transportu i balsamowania” zwłok powierzonych firmie Mission Park była przeprowadzana przez podwykonawców, inną firmę o nazwie Beyer & Beitel.

Właściciele domu pogrzebowego i spółki macierzystej Mission Park MPII Inc, Robert 'Dick' Tips, i jego żona Kristin Tips albo nie wiedzieli o związku z Beyer & Beitel, albo  starali się ukryć fakt, że zlecali im usługi od długich lat. Beyer & Beitel oraz ich pracownicy mieli nieskrępowany dostęp do kostnicy. Mieli klucze do drzwi zewnętrznych i znali wszystkie kody alarmowe, umożliwiające wejście do obiektu o każdej porze dnia i nocy.

Prośby rodziny

W październiku 2015 roku rodzice Julie, Charlotte i Tim Mott, zorganizowali konferencję prasową błagając o zwrot ciała ich córki.

Prosimy o zwrot naszej Julie – powiedziała wtedy ze łzami Charlotte Mott.

Właściciel Mission Park Funeral Home zaoferował nagrodę w wysokości 20 000 dolarów za informacje, które doprowadziłyby do aresztowania osoby lub osób odpowiedzialnych za kradzież zwłok. 

Charlotte Mott dodała, że ​​nie może spełnić ostatniego życzenia jej córki dotyczącego kremacji.

„Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, aby spełnić jej życzenia” – powiedziała załamana matka. „Fakt, że nie mogę spełnić jej ostatniego życzenia, jest nie do zniesienia. To łamie mi serce każdego dnia ”.

Podejrzany

Rok później, Mission Park Funeral Home przekazało policji San Antonio nagranie z monitoringu z tragicznego dnia. Na nagraniu widać byłego chłopaka Julii, Billa Willburna, który pozostawał w kaplicy po tym jak wszyscy inni ją opuścili, około godziny 13:30.

Bill Wilburn, którego rodzina Julli opisywała jako mężczyznę, który miał obsesję na punkcie ich córki, pozostał w kaplicy jeszcze 15 minut, zanim został wyprowadzony przez pracownika Mission Park.

Mężczyzna szybko stał się podejrzany o kradzież zwłok. Wilburn został aresztowany i był podejrzany o popełnienie dwóch przestępstw. Bill konsekwentnie zaprzeczał kradzieży szczątków Julii i nigdy nie został oskarżony.

Brak dowodów

Mimo podejrzeń i nagrań z monitoringu policja nie znalazła wystarczających dowodów aby móc kogoś oskarżyć o kradzież zwłok. Niedługo minie 5 lat odkąd rodzina straciła córkę, w każdym możliwym znaczeniu tego słowa. Naprawdę ciężko sobie wyobrazić, że w czasach, gdy każdy róg ulicy naszpikowany jest kamerami monitoringu, może bez śladu i świadków zniknąć ciało z domu pogrzebowego. Niewyobrażalne jest również fakt, że ktoś się do takiej kradzieży posunął.

Sąd

W styczniu 2016 roku, rodzina Julii pozwała Mission Park Funeral Home, a 13 lutego 2018 r. sąd przyznał rodzinie 8 milionów dolarów w ramach zadośćuczynienia za „udrękę psychiczną ”, która ich trawiła i będzie trawić z powodu ich straty.

 

Autor: Kasia Magierska
Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.