Let’s travel together.

W momencie kiedy płonęła, nadal oddychała

1 4 359

Jolanta Brzeska urodziła sie 25 stycznia 1947 roku w warszawskiej rodzinie Franciszka i Jadwigi Krulikowskich. W grudniu 1967 poślubiła Kazimierza Brzeskiego. Pracowała w firmach wydawniczych, a ostatnim miejscem jej pracy był Instytut Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej. Od 2002 Jolanta Brzeska uczestniczyła w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Wiadomo ze prowadziła spokojne i poukładane życie, które zapewne by takie pozostało. Wszystko jednak zmieniło się 26 kwietnia 2006 roku, gdy kamienica przy ul. Nabielaka 9 w której mieszkała, została oddana przez miasto znanemu „kupcowi roszczeń” Markowi M.  Prawa do nieruchomości nabył on od spadkobierców dawnych właścicieli. Już w maju 2006 roku, pełnomocnik Marka M., jednostronnie rozwiązał umowę najmu kwaterunkowego i podniósł czynsz. Po raz pierwszy i nie ostatni. Po kilku kolejnych podwyżkach, wysokość czynszu wynosiła więcej niż emerytura Jolanty Brzeskiej. Za narastający dług państwo Brzescy otrzymali nakaz eksmisyjny. Pełnomocnik właścicieli kilkukrotnie próbował zająć mieszkanie. Bezskutecznie. Komornik jednak zajął pani Jolancie emeryturę i ruchomości, w tym wszystkie meble. I wszystko to w majestacie prawa…

Jolanta Brzeska jednak nie poddawała się bez walki. W 2006 roku małżonkowie wraz z innymi rodzinami w podobnej sytuacji, powołali Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, które skupiało osoby zamieszkujące w budynkach zwróconych potomkom dawnych właścicieli. Brzeska stała się osobą publiczną- zaangażowała się społecznie uczestnicząc w protestach związanych z realizacją wyroków eksmisyjnych. Samodzielnie zdobyła dużą wiedzę prawniczą, by służyć i pomagać lokatorom zagrożonych eksmisjami. Prowadziła bardzo szczegółowy rejestr spraw eksmisyjnych. Zaczęła także często uczestniczyć w obradach warszawskiej Rady Miasta, podczas których walczyła o przyjęcie i realizację postulatów związanych z obroną praw lokatorów.

1 marca 2011 roku Jolanta Brzeska wyszła z mieszkania, zostawiając w nim min. swoją torebkę oraz telefon. Cztery dni później, zaniepokojona córka zgłosiła jej zaginięcie na komendzie policji. Sześć dni po tym jak widziano kobietę ostatni raz, w Powsinie przypadkowy spacerowicz odkrył zwęglone zwłoki. Ciało leżało twarzą do ziemi, nogi wyprostowane, jedna ręka zgięta, druga włożona pod głowę. Obok leżała torebka, zegarek oraz fragmenty gazet. W torebce znajdowały się klucze do mieszkania, jednak brakowało dokumentów. Przeprowadzone badania genetyczne potwierdziły ponad wszelką wątpliwość, że jest to ciało Jolanty Brzeskiej. Przyczyną śmierci było podpalenie naftą skutkujące wstrząsem termicznym i rozległymi oparzeniami oraz podtruciem tlenkiem węgla. Nieszczęsna kobieta została spalona żywcem. Badanie wykazało obecność sadzy w dolnych drogach oddechowych. Co oznacza, że w momencie kiedy płonęła jeszcze oddychała.

W toku śledztwa pojawiło się kilka hipotez. Prokuratura stwierdziła że pomimo wielu przesłanek wskazujących na udział osób trzecich, część okoliczności nie pozwala kategorycznie odrzucić wersji o samobójstwie. Śledczy podkreślali jednak że zdecydowanie więcej dowodów wskazuje na zabójstwo. Działacze ruchów lokatorskich od początku nie wierzyli w samobójstwo Brzeskiej. Podczas ulicznej pikiety, zorganizowanej kilka dni po jej śmierci krzyczeli:

„Wszystkich nas nie spalicie! Kto będzie następny?”

Ujawniona w lutym 2013 roku,  ekspertyza biegłych ostatecznie wykluczyła hipotezę samobójstwa. Jednak śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawców. Zostało ono wznowione, na polecenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w połowie 2016 roku. Prowadzi je obecnie Prokuratura Rejonowa w Gdańsku.

„Do tej pory przesłuchano już około 150 osób. Uzyskano wiele opinii biegłych z zakresu różnych specjalności, w tym psychologii, informatyki, teleinformatyki, badań fizykochemicznych, daktyloskopijnych, DNA, mechanoskopijnych oraz z badań zapisów wizualnych, w tym monitoringu. Przy sprawie cały czas pracują analitycy kryminalni” – Mówił rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Gdańsku.

Równocześnie z wznowieniem sprawy zabójstwa Jolanty Brzeskiej, wszczęto także postępowanie wobec prokuratorów prowadzących wcześniejsze śledztwo, za rażące braki i zaniechania na pierwszym etapie śledztwa związanego z wyjaśnieniem okoliczności tragicznej śmierci Jolanty Brzeskiej. Sprawa jest w toku.

 

 

Komentarze
Loading...