Let’s travel together.

Uderzył ją w głowę pistoletem, a gdy upadła na ziemię, wsadził jej go do pochwy

2 3 768

Texarkana to senne miasteczko, które jest położone pomiędzy Texas’em i Arkansas. Wiosną 1946 roku bezwzględny seryjny morderca trzymał obywateli Texarkany w stanie ciągłego strachu. Nawet do dziś myśl o nim przyprawia wszystkich o mdłości. Ten nieuchwytny zabójca mordował przede wszystkim pary młodych kochanków, tylko jego ostatni atak odbiegł od schematu. Wtedy we własnym domu została zaatakowana para w średnim wieku. Pomimo obfitości teorii i podejrzanych, tożsamość mordercy wciąż pozostaje nieznana.

Wszystko zaczęło się w nocy 22 lutego 1946 roku, kiedy to 24 letni Jimmy i jego 19 letnia dziewczyna Mary zaparkowali w zacisznym zakątku samotnej drogi. Miejscu nazywanym przez okolicznych mieszkańców- ścieżką zakochanych. Wcześniej, para młodych kochanków spędziła miły czas w kinie. Pragnęli jeszcze spędzić upojne chwile we dwoje. Nagle przy aucie pojawił się mężczyzna. Na twarzy miał białą maskę ( prawdopodobnie poszewkę z wyciętymi otworami na oczy). Poświecił w szyby latarką, wyciągnął pistolet i nakazał przerażonej parze, opuszczenie auta. Gdy to zrobili. zaatakował Jimmy’ego.

„Hałas był tak głośny, że myślałem, że Jimmy został postrzelony” mówiła Mary.

Był głośny, bo czaszka mężczyzny na skutek uderzeń, pękła aż w trzech miejscach. Jimmy zdążył tylko krzyknąć:UCIEKAJ. Przerażona nastolatka, próbowała dobiec do głównej drogi, jednak sprawca okazał się szybszy. Uderzył ją w głowę pistoletem, a gdy upadła na ziemię, wsadził jej go do pochwy, dokonując brutalnego gwałtu. Światła przejeżdżającego nieopodal samochodu, spłoszyły napastnika dzięki czemu młodzi ludzie, uszli z życiem. Obydwoje spędzili długi czas w szpitalu, gdzie wyleczono ich obrażenia, ale trauma pozostała już na całe życie.

Około miesiąca później, 24 marca morderca zaatakował ponownie. Tego wieczoru 29 letni Richard wraz ze swoją 17 letnią dziewczyną Polly, zostali odnalezieni martwi przez przypadkowego spacerowicza. Auto stało zaparkowane na odosobnionej drodze leśnej. Richard- weteran II wojny światowej, siedział na fotelu kierowcy. Zginął od dwóch ran po kulach. Zwłoki Polly, spoczywały na tylnym siedzeniu. Nastolatka została zgwałcona, a następnie postrzelona w głowę. Po tym ataku ludzie zdali sobie sprawę, że sadystyczny zabójca nadal ,żyje w ich miasteczku.

15 letnia Betty była uczennicą i zapaloną saksofonistką. Nastolatka w każdy sobotni wieczór grała w jednym z klubów. Ten wieczór nie różnił się w niczym od innych. Około godziny 1:30, po zakończonym koncercie dziewczyna wsiadła wraz ze swoim 16- letnim przyjacielem Martinem do samochodu. Kolega zaproponował że podwiezie ją do domu. Znali się już 10 lat. Po drodze postanowili zatrzymać się na leśnej dróżce, zaledwie kilka minut drogi od domu Betty. Następnego ranka ciało Martina odkryto na skraju lasu. Chłopiec został czterokrotnie postrzelony. Jeden pocisk trafił w jego kark i wyszedł z przodu czaszki, drugi w lewe ramię, trzeci przeszył prawą rękę, a czwarty twarz. Zorganizowano poszukiwania Betty. Jej ciało znaleziono dwie mile dalej. Sekcja zwłok wykazała iż dziewczyna została zgwałcona ostrym narzędziem, najpewniej pistoletem. Testy balistyczne wykazały iż użyto tej samej broni co w poprzednich przypadkach. Mijały kolejne dni, a zabójca wciąż był na wolności. Miastem zawładnął lęk. Wprowadzono godzinę policyjną, miejsca pracy zamykano przed zachodem słońca, sklepy z bronią wyprzedawały cały asortyment. Przerażeni obywatele, wpłacali każdą sumę pieniędzy na nagrodę, dla tego kto wskaże informację o seryjnym mordercy. Miasteczko było na krawędzi. Każdy obawiał się kolejnego ataku, i słusznie… Bo w tym właśnie czasie, morderca szukał swojej kolejnej ofiary.

3 maja 37 letni Virgil siedział na kanapie w swoim domu, słuchając ulubionego cotygodniowego programu radiowego. Nagle dosięgły go dwa strzały. Napastnik strzelił przez otwarte okno. Katie która była na górze, zaniepokojona hałasem zbiegła na dół. Kiedy dostrzegła swojego zakrwawionego męża, podbiegła do telefonu by zawiadomić policję. Nie zdążyła, została postrzelona. Zdołała jednak doczołgać się do szuflady, w której trzymała broń. Oślepiona własną krwią, słysząc jak morderca wchodzi do domu po to by ją dobić, ostatkiem sił rzuciła się do drzwi frontowych. Dotarła do sąsiada, skąd zawiadomiono policję. Kobieta cudem przeżyła. To był ostatni atak mordercy, a życie w Texarkanie powróciło do względnej normalności. Z biegiem lat pojawiały się liczne teorie na temat tożsamości, nieuchwytnego mordercy. Jednak w ostateczności wszelkie wskazówki i szeroko zakrojone śledztwo doprowadziły do ślepego zaułka, a morderca który zjawiał się po zachodzie słońca, pozostał niezidentyfikowany.

 

Komentarze
Loading...