Let’s travel together.

Tajemnicze zaginięcie przyszłej studentki

0 2 212

Niewiele rzeczy jest bardziej niepokojących niż sprawa nierozwiązanych zaginięć. Co się stało z Virginią Carpenter? Ta kobieta zaginęła kilkadziesiąt lat temu, ale śledczy są nadal zainteresowani tą sprawa, tak jak wtedy w 1948 roku. 

Virginia była piękną 21-letnią kobietą, znaną przyjaciołom z tego, że jest szczęśliwa i grzeczna. Niedługo przed zaginięciem, zapisała się do College’u dla kobiet, gdzie chciała wyuczyć się na technika laboratoryjnego. Na tel cel przez długi czas oszczędzała pieniądze. Niestety Virginia, nie zdążyła uczestniczyć w ani jednej lekcji, bo ktoś lub coś, jej w tym przeszkodziło. 

 

1 czerwca 1948 roku Virginia opuściła dom w Texarkanie w Teksasie i wsiadła do pociągu aby udać się do kampusu na letnie zajęcia. Po przybyciu, przywołała taksówkę, która miała ją zawieźć do jej studenckiego mieszkania. Taksówką kierował Edgar Ray. Mężczyzna zeznał w późniejszym czasie, że na miejscu zjawili się około godziny 21:30. Kiedy Virginia wysiadła zaczepiło ją dwóch mężczyzn siedzących w kabriolecie. Według kierowcy, dziewczyna krzyknęła do jednego z chłopców: „Co Ty tutaj robisz?”.Chwilę później dziewczyna wróciła do taksówki by dokonać opłaty za kurs. To była ostatnia obserwacja dziewczyny, która nigdy nie zameldowała się w akademiku. Tożsamość dwóch mężczyzn z kabrioletu do dnia dzisiejszego pozostaje tajemnicą. Według kierowcy taksówki, jeden z nich był wysoki, drugi zaś niski i krępy. Samochód był kremowy.

Trzy dni później, 4 czerwca chłopak Virginii, Kenny Branham, zadzwonił do matki dziewczyny, żaląc się że nie może się z nią skontaktować. Kobieta natychmiastowo skontaktowała się w sekretariatem internatu i uzyskała informację, że jej córka nigdy nie zameldowała się w akademiku. Dzień później, zgłosiła zaginięcie córki na policji. W pierwszym etapie śledztwa z kręgu podejrzanych wykreślono chłopaka Virginii, który przeszedł test poligraficzny. Na podstawie wywiadu środowiskowego ustalono, że dziewczyna nie miała powodów do ucieczki, nie miała kochanka, zazdrosnych eks, długów czy problemów- czegokolwiek co mogło by zmusić ją do ucieczki bądź zagrozić jej życiu. Według jej chłopaka oraz mamy dziewczyna szczerze nie mogła doczekać się rozpoczęcia nauki w college’u, co doprowadziło śledczych do przekonania, że Virginia została uprowadzona.

Uwaga śledczych skupiła się na taksówkarzu, czyli ostatniej osobie która widziała Virginię żywą. W 1948 roku żona Edgara potwierdziła, że wrócił on do domu przed godziną 22:00, jednak w 1957 roku, już była żona, a do tego policjantka zmieniła swoje zeznania, twierdząc że tamtej nocy jej mąż nie wrócił do domu. Według niej zjawił się dopiero o 3:00 nad ranem. Mężczyzna został doprowadzony na przesłuchanie, zdał testy na wykrywaczu kłamstw w skutek czego nie został zatrzymany. Zmarł w 1984 roku.

W ciągu tygodni i miesięcy po zniknięciu Virginii, liczne obserwacje młodej kobiety napływały z południowego Teksasu, Luizjany i Arkansas. Jeden raport od sprzedawcy biletów w DeQueen w Arkansas był szczególnie interesujący. Bileciarz twierdził, że tydzień po zaginięciu Virginii widział identyczną kobietę. Kupiła ona bilet na autobus, i rozpytywała o okoliczne motele. Była wyraźnie zdenerwowana, przygryzała wargę. Chwilę później zjawił się przy niej młody mężczyzna z jasnobrązowymi włosami. Para opuściła dworzec. Obserwacji tej nigdy nie potwierdzono, a w 1955 roku, uznano Virginię prawnie za zmarłą.

W 1998 roku, policja otrzymała zgłoszenie od 70- letniego mężczyzny, który twierdził, że wie kto zabił Virginię oraz gdzie znajdują się jej zwłoki. Twierdził on, że dwóch mężczyzn uprowadziło, zgwałciło i zabiło dziewczynę, a jej ciało wrzuciło do zbiornika wodnego, w pobliżu tamy. Policja przeszukała wskazane miejsce, ale szczątków nie odnaleziono. Dwóch podejrzanych, których wskazał informator zmarło, a ich nazwisk nigdy nie ujawniono publicznie. Jednak to zeznanie potwierdzałoby zeznania taksówkarza. W tym przypadku, prawdopodobnie już nigdy nie poznamy prawdy.

Komentarze
Loading...