Let’s travel together.

„Po popełnieniu przestępstwa donosiła, że ​​widziała różową chmurę, która według niej była duszą trzech ofiar”

0 1 307

11 maja 2011 roku w Redwater w Teksasie, policja i służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze domu w którym mieszkała trzyosobowa rodzina: 34- letnia Amanda Doss, 11- letnia Ginewra oraz 8- letni Texas. Przed służbami ratunkowymi, na miejscu zdarzenia zjawili się rodzice Amandy, odpowiadając na telefon przerażonej wnuczki wołającej o pomoc. Zdesperowani dziadkowie, zdołali wyciągnąć dziewczynkę z płonącego domu, doznając przy tym rozległych poparzeń, jednak Ginewra już nie żyła. Jedyne co mogli później, zrobić to patrzeć jak dom we którego wnętrzu jest ich córka i wnuk, płonie.

Chociaż ciała ofiar pożaru były spalone, a ich ewentualne, dodatkowe obrażenia nie były widoczne gołym okiem, instynkt podpowiadał oficerom, że ich śmierć nie była skutkiem przypadkowego pożaru. Po wykonaniu sekcji zwłok potwierdziły się ich podejrzenia. Cała trójka zginęła od ran zadanych nożem. Pożar, który wybuchł w wyniku podpalenia, został wzniecony tylko w celu zmylenia policji i ukrycia dowodów. Detektywi zdali sobie sprawę, że na wolności jest brutalny morderca jednak nie mieli żadnych podejrzanych. Po miesiącach śledztwa i wyznaczeniu nagrody o wartości 145 000 $ nadal byli daleko od rozwiązania tej haniebnej zbrodni. Nikt nie miał pojęcia, kto mógłby popełnić tak okrutny czyn i dlaczego jego ofiarami padła bezbronna, normalna rodzina. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że morderczynią jest 16- letnia dziewczyna. Prawie tak samo szokująca, jak tożsamość zabójczyni była tożsamość osoby, która wydała ją policji. Rachel Pittman została skierowana na komisariat przez własną matkę.

Po aresztowaniu szesnastolatki, wszyscy zadawali sobie pytanie: DLACZEGO? Co skłoniło ją do morderstwa? Jaki miała powód? Ze względu na okoliczności sprawy i wiek sprawczyni, cały proces był tajny. Jedyne znane fakty, były takie, że Rachel była przyjaciółką rodziny Doss. Dziewczyna opiekowała się dwójką dzieci Amandy, która niejednokrotnie wyciągała pomocną dłoń do zbuntowanej nastolatki, niejednokrotnie uciekającej z domu. W sierpniu, ponad trzy miesiące po zbrodni, Rachel nękana poczuciem winy, wyznała prawdę swojej matce. Na komisariacie nastolatka przyznała się do morderstwa, opisując śledczym jego przebieg. Kiedy ukończyła 18 lat, ujawniono skrywane wcześniej szczegóły morderstwa.

O 3:00 nad ranem 11 maja 2011 roku, szesnastolatka zjawiła się przed domem rodziny Doss z uprzednio przygotowanym nożem i dwulitrową, plastikową butelką po napoju gazowanym, wypełnioną benzyną. Kiedy Amanda otworzyła drzwi, nastolatka zaatakowała ją nożem, a następnie weszła do środka i zabiła przerażone dzieci. Później oblała ciała trzech ofiar benzyną i je podpaliła. Kiedy ogień się rozprzestrzenił uciekła tylnym wejściem, przeskakując przez ogrodzenie. Wróciła do domu, gdzie wzięła prysznic zmywając z siebie krew, a ubrania i obuwie spaliła w ogrodzie. Następnego dnia roztrzaskała ostrze noża na 20 części, które rozrzuciła w lesie. Drewnianą rękojeść spaliła. Tydzień później pod osłoną nocy, wróciła na miejsce zbrodni z wodą i mydłem, po to by wyszorować ogrodzenie przez które uciekła. Obawiała się, że zostawiła na nim ślady krwi. Podczas składania zeznań była nad wyraz spokojna i opanowana. Raporty ekspertów dotyczące stanu psychicznego Rachel opisują ją jako nastolatkę pogrążoną w psychozie, cierpiącą z powodu objawów schizofrenii paranoidalnej.

„Po popełnieniu przestępstwa donosiła, że ​​widziała różową chmurę, która według niej była duszą trzech ofiar” – fragment raportu.

Rachel w momencie popełnienia zbrodni była osobą niepełnoletnią, dlatego też trafiła do poprawczaka. Po ukończeniu 18 lat, została skazana na dożywocie, z możliwością zwolnienia warunkowego po 30 latach, jednak jej zachowanie w zakładzie karnym działa na jej niekorzyść. Rachel jest agresywna i przy każdej możliwej okazji atakuje współwięźniarki

 

 

 

Komentarze
Loading...