Let’s travel together.

Nic w naturze nie ginie, tak jak kary nie ma bez winy- czy aby na pewno?

0 7 097

14- letni Andrew Gosden z Anglii, był bardzo mądrym i utalentowanym nastolatkiem, który mógł się pochwalić 100 procentową frekwencją w katolickiej szkole, do której uczęszczał. Prócz tego został zakwalifikowany do specjalnego programu, mającego na celu dokształcanie pięciu najzdolniejszych uczniów. Ten wybitny, kilkunastoletni matematyk miał przed sobą świetlaną przyszłość i otwartą drogę na uczelnie tj. Cambridge.

Andrew z natury był spokojnym i nieśmiałym chłopcem, ale nie był samotnikiem. Miał swoją grupkę przyjaciół, którzy podzielali takie same zainteresowania jak on, czyli gry komputerowe i muzykę metalową. Chłopiec rzadko wychodził z domu, a jeśli już to nigdy nie informował domowników dokąd się udaje. Po raz ostatni opuścił swój dom 11 lat temu….Ale już nie wrócił.

14 września 2007 roku, Andrew ociągał się ze wstaniem z łóżka i był widocznie rozdrażniony. O 8:05 opuścił mieszkanie by udać się na szkolny autobus. W rzeczywistości, poszedł pieszo do lokalnego parku. Gdy był już pewny, że rodzice wyszli do pracy, wrócił do domu. Mundurek szkolny włożył do pralki, przebrał się w codzienne ubranie, zabrał portfel, klucze oraz konsolę PSP. Wiadomo, że z konta bankowego wycofał 200 funtów i udał się pieszo na oddalony o 20 minut  dworzec kolejowy Doncaster. Na miejscu kupił bilet w jedną stronę do Londynu. Z zeznań świadków wynika, iż nastolatek podczas półtoragodzinnej podróży, cały czas był pogrążony w grze. O godzinie 11:25 zarejestrowały go kamery na Londyńskim dworcu- to była jego ostatnia udokumentowana obserwacja. Tego samego dnia o godzinie 19:00, rodzina zaniepokojona nieobecnością chłopca, zawiadomiła policję.

„To była kompletna panika, początkowo sądziliśmy, że coś musiało się wydarzyć w drodze do szkoły, ale kiedy okazało się, że nawet nie miał zamiaru do niej iść….Ogarnął nas niepokój” – mówiła siostra zaginionego.

Ulotka publikująca wizerunek Andrew’a była gotowa już 3 godziny później. W późniejszym dochodzeniu, śledczy próbowali ustalić w jakim celu chłopiec udał się do Londynu.

TEORIE I ZAŁOŻENIA

1.Wiadomo, że Andrew interesował się zabytkami i lubił to miasto. Miał w nim rodzinę i doskonale wiedział jak się po nim poruszać. W całym Londynie rozwieszono ulotki informujące o jego zaginięciu.

2.The Fall and Rise of Reginald Perrin – ulubiony program telewizyjny chłopca. Można było w nim zobaczyć wątki tj: jak upozorować własną śmierć oraz jak uciec by nie zostać znalezionym i zacząć życie od nowa. Niektórzy uważają, że program telewizyjny był dla chłopca inspiracją. Ale istotny jest fakt, że Andrew pozostawił w domu paszport, ładowarkę do konsoli, nie zabrał bluzy ani kurtki. Wiele wskazywało na to, że miał zamiar wrócić do domu.

3. Andrew był znudzony szkołą i ciągłą presją ze strony rodziców oraz nauczycieli, którzy z uwagi na jego zdolności wymagali coraz więcej. Do tego był szykanowany ze strony innych uczniów, głównie z powodu odmiennych upodobań muzycznych.

4. Jednym z założeń było to, że być może nastolatek nawiązał internetową znajomość i udał się do Londynu na spotkanie z kimś kto w rzeczywistości chciał go skrzywdzić. Jednak na poparcie tej teorii, nie znaleziono żadnych dowodów. Sprawdzono wszystkie komputery, włącznie z tymi znajdującymi się w szkole i bibliotekach. Śledztwo dowiodło tylko tego, że Andrew nie interesował się mediami społecznościowymi, nie miał nawet konta mailowego.

5. We wrześniu w Londynie odbyło się kilka koncertów, zespołów rockowych. Teoria o podróży na wydarzenie muzyczne wydała się wiarygodna, jednak śledztwo w tej sprawie nie przyniosło efektów.

6. Rodzina chłopca apelowała o pomoc do środowiska homoseksualnego, rozważając teorię że być może syn był innej orientacji i wolał ucieczkę niż przyznanie się do tego faktu.

Przez te wszystkie lata odnotowano możliwe obserwacje Andrew’a na terenie całej Anglii. W pierwszych dniach od zaginięcia widziało go kilkadziesiąt osób, według których pozyskał cieplejsze ubranie i sypiał na ławkach w parkach. Rodzina chłopca ma żal do policji, ponieważ nie każde z tych zgłoszeń zostało sprawdzone. Ostatnie, niepotwierdzone miało miejsce w czerwcu bieżącego roku.

W 2011 roku, rodzice Andrew’a wynajęli firmę, która z pomocą sonaru przeszukiwała Tamizę.

Jeśli Andrew- dziś dorosły mężczyzna żyje, jego rodzina nadal czeka na niego w tym samym domu z nadzieją, że kiedyś usłyszą znajomy dźwięk klucza w zamku.

 

Komentarze
Loading...