Let’s travel together.

John Doe i jego morderczyni- zidentyfikowani po latach

0 1 695

13 maja 1996 roku, strażnik kończący zmianę w Parku Narodowym w Wirginii, zauważył podejrzany pakunek, leżący w pobliżu kosza na śmieci. Mimo, iż obiekt zwrócił jego uwagę, mężczyzna śpieszył się do domu przez co nie dokonał jego inspekcji. Następnego dnia, tajemnicze pudełko zostało zauważone przez innego strażnika. Ten zdecydował się rozciąć zwoje taśmy klejącej. Wewnątrz kartonu znajdowała się sportowa torba, a w niej kolejna. Jej zawartość wstrząsnęła mężczyzną. Pośród brudnej odzieży natrafił na ludzką rękę. 

Gdy na miejscu zjawiły się służby, słuchać było tylko trzask łamiących się pod ich stopami gałęzi. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy badało miejsce zbrodni. W sportowej torbie, znajdowało się ciało sędziwego mężczyzny. Denat wyglądał na zaniedbanego. Był nieogolony oraz miał na sobie brudną piżamę. Na miejscu nie odnaleziono zbyt wielu dowodów, więc ciało zostało zabrane do kostnicy w celu dalszych badań. Niezidentyfikowany mężczyzna zmarł na skutek uduszenia, ale wcześniej został uderzony w głowę tępym narzędziem, oraz nafaszerowany środkami usypiającymi. Miał około 70 lat i zmarł na dwa dni przed odnalezieniem. Śledczy podejrzewali, że staruszek mógł zginąć z rąk pielęgniarki która sprawowała nad nim opiekę. Być może był osobą samotną, a dla opiekunki był ciężarem. Taką teorię potwierdzały kolejne lata, w ciągu których nie udało się zidentyfikować zmarłego mężczyzny. Jednak kiedy w 2003 roku odciski palców John’a Doe zostały wprowadzone do międzynarodowej bazy danych, mężczyzna został wreszcie zidentyfikowany. Okazało się, że w chwili zaginięcia miał 76 lat. Gdy władze poznały tożsamość tego człowieka, zdało się jasne że istnieje szansa na odnalezienie osoby odpowiedzialnej za jego śmierć. Po dotarciu do rodziny zaginionego mężczyzny szybko ustalono, że miał on bliskie relacje z niejaką Nancy Jean Siegel.  

Nancy poznała Jacka w 1994 roku, kiedy był on w trakcie załatwiania formalności pogrzebowych dla swojej niedawno zmarłej żony. Jack był w wyjątkowo trudnej sytuacji, a Nancy ją wykorzystała. Wkrótce Jack znalazł pocieszenie w jej ramionach, jednak nie wiedział wtedy, o mrocznej stronie nowej partnerki. Kobieta była zadłużoną hazardzistką- typowa modliszka zakładająca sidła na naiwniaków, którzy przepisywali jej swoje majątki. Krótko po rozpoczęciu tej relacji Nancy dostała od Jacka kilka kart kredytowych, z których korzystała bez pamięci. Namówiła go także do spieniężenia BMW, za które zgarnęła 40 tysięcy $ w gotówce. Cwana kobieta, zaczęła tworzyć także dystans między partnerem a jego rodziną. Wszystko po to by nikt nie zorientował się, że roztrwania jego majątek. Dążyła do jego ubezwłasnowolnienia. W 1996 roku sprzedała jego dom wraz z całym dobytkiem oraz dwie posiadłości wypoczynkowe w  Atlantic City.  Przygarnęła partnera pod swój dach, jednak był on dla niej zbędnym ciężarem. W końcu wydoiła go z ostatniego dolara. Tak zginął niegdyś silny mężczyzna- weteran drugiej wojny światowej. 

W 2004 roku Nancy zostaje aresztowana za morderstwo mężczyzny wraz z innymi zarzutami związanymi z kradzieżą jego finansów. Po rozpoczęciu rozprawy prokuratorzy nie tracili czasu na informowanie Sądu o przeszłości Nancy. Okazało się, że ta bezwzględna kobieta od 1982 roku aż do momentu morderstwa Jacka, wyłudziła ogromną sumę pieniędzy od wielu mężczyzn. Kobieta nigdy nie przyznała się do morderstwa, utrzymując iż jej partner popełnił samobójstwo. Sąd nie dał wiary jej słowom. W marcu 2009 roku Nancy została skazana za morderstwo drugiego stopnia, kradzież świadczeń rządowych, kradzież tożsamości i oszustwa pocztowe. Dostała karę 33 lat pozbawienia wolności.

 

 

Komentarze
Loading...