Let’s travel together.

Bezgłowe zwłoki w beczce

0 1 517

W dniu 7 października 2009 roku Lisa Spence kończyła swoją  zmianę w sklepie spożywczym Kwik Stop w Miramar na Florydzie. Tuż obok niego znajdował się drugi sklep- Bella’s Beauty Supply, w którym kobieta odbywała nocne zmiany, zajmując się zaopatrzeniem. Tej środy, wieczorem Lisa zrobiła sobie przerwę, by zadzwonić do swojej córki, Cerline, która mieszkała w Trynidad i była zaledwie kilka dni przed swoimi 18 urodzinami. Rozmowa była krótka, gdyż Lisa musiała wracać do pracy, ale obiecała, że jeszcze zadzwoni tego wieczoru. Jednak nigdy tego nie zrobiła. Zaniepokojona nastolatka, dzwoniła kilkakrotnie, ale nie otrzymywała żadnej odpowiedzi. Następnego ranka spróbowała ponownie. To było niezwykłe zachowanie dla jej mamy. Mijały dni. Lisa zniknęła. 

Siostra zaginionej, Avril Absolum, mieszkała w Filadelfii, kiedy dotarła do niej wiadomość, że Lisa zaginęła. Avril nie wiele wiedziała o Florydzie i zaczęła dzwonić do różnych agencji policyjnych, których numery znalazła w książce telefonicznej. Jeden z oficerów, który odebrał telefon, znał zaginioną osobiście. Okazało się, że sklep w którym pracowała był bardzo popularny wśród policjantów. Rozpoczęło się dochodzenie, a Lisa Spence została oficjalnie uznana za osobę zaginioną. Kiedy przesłuchiwano współpracowników kobiety, w tym jej szefa, oficer uzyskał dziwne informacje. Okazało się, że kilkoro jej przyjaciół z pracy, dzień po jej zaginięciu, otrzymało od niej sms-y. Brat zaginionej, Dexter zachował te wiadomości. Niektóre były tak długie, że zostały podzielone na kilka tekstów – i nie miały większego sensu. Pierwsza wiadomość przyszła na telefonu Dextera o 17:54 po południu 9 października, dwa dni po zniknięciu Lisy. Mężczyzna od razu nabrał podejrzeń. Nie wierząc, że smsy wysłała jego siostra, zadał jej pytanie o imię najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Nie otrzymał odpowiedzi, a smsy ustały. Zapisy z wierz telefonicznych, pokazały, że telefon Lisy był cały czas w pobliżu telefonu Paula.

Lisa od kilku lat była w związku z Paulem Edwardsem. To on przekonał ją do przeprowadzki na Florydę z jej rodzinnej wysypy Trynidad, gdzie się poznali. Paul był dawnym oficerem ds. Poprawy systemu więziennictwa. Kiedy po rozpadzie swojego ostatniego związku, przeprowadził się na Florydę, przekonywał do tego samego Lisę: „Będziesz szczęśliwa”– mówił. Kobieta uległa jego namową, a dzieci zostawiła pod opieką swojej matki. Para przeprowadziła się do małego mieszkanka w Miramar. Lisa dostała pracę w Kwik Mart i Bella Beauty Supply, a Paul pracował w domu spokojnej starości. Po tym jak kobieta zaginęła, jej przyjaciele zaczęli informować policję, że związek z Paulem był bardzo gwałtowny, a mężczyzna często znęcał się nad kobietą psychicznie i fizycznie. W rzeczywistości Lisa, poważnie myślała nad rozstaniem. Policja przesłuchiwała Paula wielokrotnie, a on zaprzeczał, udziałowi w zniknięciu swojej dziewczyny. Przyznał, że często się kłócili, a w dniu jej zaginięcia Lisa oznajmiła, że odchodzi. Według niego, dał jej czas by spakowała swoje rzeczy, a sam udał się na przejażdżkę. Kiedy wrócił do domu po godzinie, już jej nie było. Śledczy zwrócili uwagę na skaleczenia, które Paul miał na dłoniach. Powiedział, że tydzień wcześniej Lisa zagroziła mu nożem, a skaleczenia powstały kiedy próbował odebrać jej ostrze. W trakcie śledztwa ustalono również, że zaginiona miała romans. Mężczyzna o imieniu Shakiene, codziennie przychodził do sklepu w którym pracowała Lisa. Podczas przesłuchania opowiedział, że ich relacja była bardzo poważna. Planowali wspólne życie i rozmawiali o ślubie. W czasie zaginięcia kobiety, Shakiene miał mocne alibi. Został wykluczony jako podejrzany. 

Kiedy detektywi uzyskali nakaz sądowy, przeszukali mieszkanie Paula i Lisy. W łazience, na kafelkach, toaletce, i na ramie drzwi, zabezpieczono niewielkie ślady krwi. Krew znajdowała się także w samochodzie Paula. Wszyscy byli już pewni, że to on stoi za zaginięciem Lisy, ale wciąż brakowało kluczowego elementu układanki- Lisy.  Bez niej, ani jej ciała, ciężko było udowodnić przestępstwo. Śledczy potrzebowali przełomu w tej sprawie więc wymyśli tak sprytny podstęp, że na jego realizację zgodę musiał wyrazić sam sędzia. Z pomocą operatorów telefonii komórkowej stworzyli kopię telefonu Lisy, wysyłając smsa do Paula, tym samym instalując na jego aparacie aplikację identyfikacyjną. Teraz śledczy mogli śledzić każdy krok mężczyzny, który zapewne był bardzo zdezorientowany, że dostał wiadomość tekstową z za grobu. Cała operacja trwała trzy tygodnie. Specjalna grupa śledcza, podążała za mężczyzną, tropiąc każde miejsce w którym ten się zjawił. Ostatecznie 5 listopada 2009 roku, Paul zatrzymał swój samochód w szczerym polu. To tam nieopodal sterty śmieci, zlokalizowano beczkę, a w niej bezgłowe zwłoki kobiety z 30 ranami zadanymi nożem.

Stan zwłok uniemożliwił pobranie odcisków palców w celu identyfikacji. Bez głowy nie można było sprawdzić dokumentacji stomatologicznej. Ale próbki krwi i tkanki zostały wysłane do testów DNA, które porównano z córką Lisy. Badania te potwierdziły, że zwłoki należą do zaginionej kobiety. 

Proces Paula trwał miesiąc. Został on skazany na dożywocie.

 

 

Komentarze
Loading...