Let’s travel together.

7 sierpnia 16:15, niewyjaśniona śmierć małej dziewczynki

0 2 274

6- letnia Katherine Korzilius mieszkała wraz z ojcem- Paulem, matką- Nancy oraz 9- letnim bratem Chrisem na ekskluzywnym osiedlu w Austin (Teksas). Paul był dość znaną osobą- menadżer koncertowy zespołu Bon Jovi, w tym samym długoletni przyjaciel wokalisty.

Katherine, która właśnie rozpoczęła naukę w pierwszej klasie lokalnej szkoły podstawowej w Austin, chodziła na lekcje baletu, trenowała pływanie oraz piłkę nożną. Uwielbiała także rysować. Często bawiła się z dziećmi sąsiadów ze swojej ulicy. Wszyscy opisywali ją jako grzeczną i uczynną dziewczynkę. Okolica w której mieszkała rodzina Korzilius, była cicha i bezpieczna, wyróżniały ją duże, wystawne domy i dokładnie wypielęgnowane trawniki.

7 sierpnia 1996 roku, Katherine, wraz matką i bratem spędziła trochę czasu u nauczyciela matematyki. Następnie cała trójka, udała się na lunch i zakupy. W drodze powrotnej do domu, matka dziewczynki zatrzymała samochód przy skupisku komunalnych skrzynek pocztowych. 6- latka wysiadła z auta by odebrać pocztę, po czym miała wrócić sama do domu. Odległość była niewielka, zaledwie 250 metrów. Mała dziewczynka, pokonywała ten dystans w 30 minut.

„To była droga, którą bardzo dobrze znała i którą wiele razy pokonywała wracając samej do domu” – mówiła później matka.

Gdy po około godzinie od rozstania się z matką i bratem, Katherine wciąż nie wracała do domu, Nancy i Paul wskoczyli w samochód i bezzwłocznie rozpoczęli poszukiwania. Oczywiście udali się w miejsce gdzie 6- latka wysiadła z auta lecz okazało się to bezowocne. Matka Katherine postanowiła więc objechać okolicę dookoła. Niestety, dość szybko dokonała makabrycznego odkrycia. Dokładnie o godzinie 16:15 dostrzegła córkę leżącą na asfalcie. Dziewczynka oddychała ale była nieprzytomna. Będąca w głębokim szoku kobieta, bez zastanowienia wzięła córkę na ręce po czym umiejscowiła ją na tylnym siedzeniu i pojechała do pobliskiego szpitala. Tam natychmiast odkryto, że Katherine doznała silnego urazu głowy, którego bezpośrednią konsekwencją było pęknięcie czaszki. Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, 7 sierpnia 1996 roku, o godzinie 23:30 Katherine zmarła z powodu odniesionych obrażeń.

Pierwszą teorią wysnutą przez policję było nieumyślne potrącenie Katherine, przez jej mamę. Zostało to jednak bardzo szybko wykluczone. Kolejną hipotezą, która w przeciwieństwie do pierwszej zyskała dość dużą popularność to tak zwany „hit and run”, czyli potrącenie przez samochód i ucieczka sprawcy z miejsca wypadku. Jednak z czasem pojawiało się coraz więcej wątpliwości…Po przesłuchaniu sąsiadów mieszkających w pobliżu, okazało się że nikt nie widział ani nie słyszał niczego niezwykłego. Jak wspomniano wcześniej, była to bardzo cicha okolica i każdy podejrzany hałas został by usłyszany. Także sekcja zwłok wykluczyła potrącenie przez samochód. Robert Bayardo, lekarz medycyny sądowej który ją przeprowadził, stwierdził następnie:

„Katherine nie doświadczyła żadnych złamań kości ani urazów wewnętrznych, które wskazywałyby na potrącenie. Małe zadrapania i siniaki na łokciach, kolanach i dłoniach sugerujące upadek– być może wypadła z jadącego samochodu. Gdyby Katherine została potrącona przez samochód, doznałaby złamania nóg lub żeber, albo innego, poważniejszego uszkodzenia ciała”.

Postanowiono szukać dalej. Eksperyment dochodzeniowy, przeprowadzony z wykorzystaniem psów tropiących przyniósł zaskakujące rezultat. Psy wytropiły zapach 6- latki na pobliskim, całkiem pustym parkingu. Tam też trop się urywał, by zostać ponownie odnaleziony w pobliżu miejsca znalezienia dziewczynki. Dzięki temu policja wysunęła kolejną teorię, tym razem mówiącą że Katherine została złapana i wciągnięta siłą do pojazdu.

Sąsiedzi rodziny Korzilius pospieszyli z pomocą, publikując ulotki na których oferowali 5 tysięcy dolarów za jakąkolwiek wskazówkę mogącą przynieść przełom w sprawie. Tym bardziej, że śmierć dziewczynki wstrząsnęła mieszkańcami osiedla, którzy zaczęli obawiać się o życie swoich dzieci.

„Moje dzieci przez pewien czas nie będą same wyprowadzać psów” – mówił jeden z sąsiadów.

Niestety, w sprawie jest tak zaskakująco mało jakichkolwiek dowodów, że dochodzenie utknęło w martwym punkcie. Żadnych rezultatów nie przyniosło ani śledztwo policyjne, ani wynajęcie przez rodzinę zamordowanej prywatnego detektywa.

„Pracowałem nad przypadkami, w których było bardzo mało dowodów, ale pierwszy raz widzę kompletny ich brak ” – mówił Philip Kemp z Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Teksasie.  Zabójca Kathrine wciąż pozostaje na wolności.

Bon Jovi wydał później piosenkę zatytułowaną „7 sierpnia, 4:15”, która dotyczy śmierci Katherine.

„Jon był zapatrzony w tę małą dziewczynkę. Grał z nią w gry i traktował ją jak własną córkę”– powiedział ktoś z bliskiego otoczenia artysty.

Komentarze
Loading...